Jak odzyskać wygraną w pokera

  • Autor wątku Autor wątku Masin
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Masin

Masin

Użytkownik
Dołączył
04.2012
Odpowiedzi
227
Witam

Odebrałem taki list:

c0179c3ab06db.jpg


Czy w urzędzie powiedzą mi, ile wygrałem, od kogo, i jak to mogę wypłacić?

Myślałem, że proszą o nr. konta, bo mam nadpłatę, a tu taka niespodzianka.
 
Nie. To od Ciebie US chce informacji ile wygrałeś.
 
A to kiepsko. Nie wiem, jak i od kogo mam żądać wygranej. Myślałem, że skoro urząd wie że wygrałem, to mi pomogą. Pójdę jutro do urzędu, ale nie wiem, jak mam z nimi rozmawiać. Lepiej mówić prawdę, że nic nie wygrałem, czy poprosić o pomoc w odzyskaniu nagrody?
Ile normalnie może wynieść taka wygrana?
 
To w końcu brałeś udział w tym turnieju pokera, czy nie?
Bo jak człowiek w coś gra, to raczej wie czy wygrał.
 
No właśnie o to chodzi, że nie brałem. Ten list to całkowita niespodzianka. Ja nie lubię pokera, a szczerze to nawet nie umiem. W 2022 w ogóle nie byłem w Czechach. Ktoś musiał grać na moje dane (pewnie jakiś kolega albo ówczesny szef). Nieładnie zrobił, ale skoro już wygrał, to przecież nagroda należy się mi.

Pisze że mam 7 dni na odpowiedź, więc muszę jutro iść do urzędu skarbowego (za późno otworzyłem list). I teraz myślę, co powiedzieć, żeby odebrać tą wygraną. Skoro urząd wie że wygrałem, to chyba wiedzą coś więcej. Pomóżcie, jak to rozegrać, żeby nie było wtopy. To znaczy, żebym nie zapłacił podatku, a nagroda mi przepadnie.
 
Skoro nie grałeś to nagroda nie jest twoja i nie ważne że ktoś podał twoje dane. Mów prawdę, żadnej kasy nie zobaczysz a możesz dostać nakaz zapłaty podatku.
 
Chwila! Grane było moim nazwiskiem, więc wygrana też padła na moje dane. Czy prawo nie stanowi, że to ja mam dostać te pieniądze?

Żebym chociaż wiedział, o jaką kwotę chodzi ...
 
Czy jak ktoś poda twoje nazwisko jak go zatrzymają za przestępstwo to też chcesz odpowiadać? W końcu pod twoim nazwiskiem. Poza tym może to być zwykła pomyłka i wcale nie o ciebie chodzi. Zwykła zbieżność nazwisk.
 
Rozumiem, że jak ktoś ukradnie twoje dane i weźmie pożyczkę w banku, to Ty zamiast zgłosić to na Policję, będziesz domagał się od sprawcy kwoty którą wyłudził?
Już masz problem, bo US się zainteresował, a oni tłumaczeń na "gębe" nie przyjmują.

Zgłaszaj na Policję, że ktoś posługuje się twoimi danymi, bo za chwilę okaże się, że ta osoba podała twoje dane w jakimś oszustwie.

Wysłane z mojego SM-T580 przy użyciu Tapatalka
 
Jest postęp. Ustaliłem, kto to grał na moje dane. To był mój ówczesny pracodawca. Jako jedna z zaledwie trzech osób, miał moje dane (adres, pesel, nr. dowodu, NIP itp.), robi różne przekręty i ma mnóstwo wolnego czasu, np. na takie wycieczki do Czech. W zasadzie mam pewność, że to on, choć jeszcze nie mam dowodów.

W urzędzie poprosili mnie o dokumenty. Odpowiedziałem, że nic nie mam, bo to nie ja grałem tylko szef. Kazali przyjść jutro z dokumentami.

Pojechałem do byłego pracodawcy. Nie zastałem szefa, ale przekazałem jego prawej ręce, co jest grane. Że wiem, że to jego szef, ja nie mam zamiaru nic płacić, i ma czas do jutra do południa.

Czy takie posługiwanie się cudzymi danymi w hazardzie, w celu uniknięcia podatku od wygranej, to jest poważne przestępstwo? Tak sobie myślę, czy nie mógłbym teraz wyegzekwować zaległych wypłat od tego człowieka. A może nawet części nagrody. Wybaczcie, że tak drążę ten wątek wygranej, ale słyszałem, że w pokerze potrafią być wysokie stawki. Podobno pradziadek przegrał dom.

Morgan41 napisał:
Zgłaszaj na Policję, że ktoś posługuje się twoimi danymi, bo za chwilę okaże się, że ta osoba podała twoje dane w jakimś oszustwie.

Namierzyłem cwaniaka, dam mu czas do jutra.
 
Polecam też od razu wymienić sobie dowód na nowy - przynajmniej aktualnego numeru nie będzie miał w przyszłości...
 
Były szef nie odezwał się, więc poszedłem do u.s. i byłem wylewny. Pani była równie zaskoczona moimi wyjaśnieniami, jak ja jej listem. Powiedziałem całą prawdę: to nie ja grałem, wcale nie gram w pokera, a w związku z wyjątkową dbałością o ochronę danych, bardzo ograniczona liczba osób miała do nich dostęp. Ponieważ tamten człowiek jest zawodowym kłamcą, kanciarzem i notorycznie robi jakieś przekręty, nie ma innych kandydatów, którzy mogli zarejestrować się na moje nazwisko. A przy zgłoszeniu były mój pesel, nr. dowodu, wszystko. Złożyłem zeznania na piśmie. Urzędniczka jeszcze nie wiedziała, co będzie dalej w tej sprawie. Najprawdopodobniej, szef będzie wzywany do wyjaśnień. W razie konieczności, ja stawię się ponownie i uzupełnię swoje.

Zaskakujące, jak wszystkie części układanki pasują do siebie. W firmie nic nie szło załatwić, bo szefa ciągle nie było. I nie wiadomo było, gdzie jest. Ciągle powtarzał, że nie ma pieniędzy. A teraz okazało się, że jeździł do Pragi i przepalał forsę w kasynie. Na wszelki wypadek, posługiwał się moimi danymi, aby uniknąć podatku w razie wygranej. Przekręt wyszedł na jaw, ponieważ jesienią 2022 zmieniłem pracę. Zacząłem wreszcie zarabiać normalne pieniądze, przekroczyłem próg i stąd zainteresowanie fiskusa.

Na koniec, kwestia mojej nagrody. Szef wygrał wtedy 12000€. Spodziewałem się więcej, ale przydałoby się chociaż tyle. Zwłaszcza, że on ciągle wisi mi sporo pieniędzy. Nie omieszkałem dodać, że chętnie zapłaciłbym podatek, gdybym tylko otrzymał swoją wygraną. Niestety, pani z urzędu nie była w stanie pomóc w tej kwestii.

loonatic napisał:
Polecam też od razu wymienić sobie dowód na nowy - przynajmniej aktualnego numeru nie będzie miał w przyszłości...

Mądry pomysł, aczkolwiek przekręt jest już spalony. Gdyby koleś jeszcze raz czegoś spóbował, pewnie skończy w kajdankach.
 
Co do nagrody, to nie widzę szans abyś mógł ją odebrać szefowi - we własnych zeznaniach przed urzędnikiem US przyznałeś, że nie grałeś, więc nagroda nie należy do Ciebie, tylko do tego kto faktycznie grał.
W tej kwestii nie ma znaczenia fakt, że zarejestrował się na Twoje dane - można go za to pociągnąć do odpowiedzialności, ale nie odebrać wygraną.
Grane było moim nazwiskiem, więc wygrana też padła na moje dane. Czy prawo nie stanowi, że to ja mam dostać te pieniądze?
Zastanów się - według tej logiki gdyby szef podszywając się pod Ciebie dokonał kradzieży, to Ty miałbyś za to iść do więzienia?:D
 
Powrót
Góra