Jak odzyskać wyłudzony podatek?

  • Autor wątku Autor wątku sokół111
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sokół111

Użytkownik
Dołączył
11.2006
Odpowiedzi
34
Witam bardzo serdecznie.
Lokuję ten temat w dyskusji ogólnej, bo nie bardzo wiem gdzie go umieścić.
Sprawa jest dla mnie za skomplikowana, a dotyczy zwrotu pobranego przez gminę podatku.
Wyjasniam, w 2004 roku Burmistrz zwiększyła mi podatek od nieruchomości o 400zł. Jako podstawe wskazała tylko ustawę o podatkach lokalnych. Po upływie ponad roku okazało się, że podstawą do zmiany wysokości podatku była zmiana zapisu w rejestrze gruntów (w miejsce stawu wpisano mi inne grunty i zwiększyła sie stawka o 0,6zł za m), przekazanym przez Starostwo Powiatowe. Problem jednak w tym, że Starostaa dokunał zmiany na podstawie informacji przekazanej przez Burmistrza. W konsekwencji poniosłem szkodę, bo musiałem przez 2 i pół roku płacić wyzszy podatek oraz poniosłem koszty przywrócenia rzeczywistego stanu prawnego w rejestrze gruntów. Jak zwracam sie do Starosty on twierdzi, że zmiany dokonał z urzędu na podstawie informacji z mojego Urzędu Miasta. Jak proszę Burmistrza o zwrot podatku i poniesionych kosztów, to ten twierdzi, że podatek naliczał na podstawie przekazanego przez Starostwo wykazu gruntów i tak w kółko . Natomiast mimo skutków prawnych oraz finansowych (nie ze swojej winy) ani gmina ani starostwo nie poczuwa się do winy. Starosta upiera się, że nie musiał mnie powiadamiać, bo to nie było postepowanie administracyjne, a koszty poniosłem z winy urzednika Urzędu Miejskiego. Burmistrz natomiast przekonuje mnie, że gdybym został powiadominy przez Starostę to mógłbym sie w terminie odwołać, sprawe pomyłki swojego urzednika natomiast zbywa milczeniem.
Bardzo prosze o radę :help: .
Bo w konsekwencji straciłem ponad 2 tysiące, :( a ze względu, że mam 3 studjujących dzieci są to dla mnie duże pieniądze. Nie bardzo mnie stać na adwokata i nie mam pewności, czy coś wsk
 
Wydaje mi się, że powinieneś przenieść temat na cywilne.
Moim zdaniem odpowiedzialność za Twoje problemy ponosi zarówno Starosta, bo jak zrozumiałem nie powiadomił Ciebie o dokonanych zmanach w rejestrze gruntów oraz Burmistrz bo stwierdził w dokumencie nieprawdę w wyniku, której poniosłeś szkode materialną. Czy tak? Co bynajmniej o tym sądzą fachowcy?
Myslę że jakiś ekspert dobrze Ci doradzi. :)
 
Dziekuję bardzo :) za radę.
Ja też nie byłem pewien :ooo: czy dobrze umieściłem swój post.
Ale myslę, że Moderator mi pomoże i jeżeli uzna za stosowne to albo przeniesie na cywilne albo do dyskusji o podatkach. Chociaż moim zdaniem to nie tylko dotyczy podatku. Poniosłem koszty postepowania w celu przywrócenia poprzedniego zapsiu w rejestrze gruntów, a to juz nie sa sprawy podatkowe.
:) Zdaję sie na Moderatora.
 
[cytat:315uaht4]Zdaję sie na Moderatora.[/cytat:315uaht4]
Przenoszę do działu prawa podatkowego ;-)
[nie zaś działu prawa cywilnego...]
 
Panie Januszu, a co Pan o tym sądzi?
Proszę o opinię czy mam prawo dochodzić zwrotu pobranego przez gmine podatku za okres kiedy naliczano mi go zgodnie z istniejącym w rejestrze gruntów zapisem, że są to grunty inne (bo tak było w rejestrze) choć faktycznie były to grunty pod wodami (staw z odpływem i dopływem oraz istniejącymi i sprawnymi urządzeniami wodnymi) i stawka różniła sie o 60 groszy za m kwadratowy.
Zmiana została przecież dokonana na skutek nieprawdziwej informacji od organu naliczającego podatek.
Proszę o opinię eksperta: czy mogę, a jeżeli tak, to od kogo powinienem dochodzić zwrotu kosztów poniesionych za ponowną zmiane w rejestrze gruntów? Czy od Starosty, który mimo zapisu w rozdzielniku "powiadomić osoby obięte zmianą"? Czy od Burmistrza, którego urzędnik nie umieścił w wykazie, mojej działki jako działki ze stawem, (rządanie wykonania takiego wykazu Starosta skierował do Burmistrzów i Wójtów) pomimo, że zarówno w obowiązującym (aktualnym) wówczas rejestrze gruntów ten staw był wykazany oraz był zinwentaryzowany (naniesiony na mapę zasadniczą i szczegółową w Ośrodku Dokumentacji Geodezyjnej w Starostwie), a przede wszystkim istniał fizycznie.
Za odpowiedź z góry bardzo dziękuję.
 
Mam gorącą prośbę :) do moderatora.
Może jednak Pan coś doradzi mi w tej konkretnej sytuacji.
Pan Janusz chyba nie ma czasu.
W podatkach, nikt się nie odezwał.
:help:
Pozdrawiam.
 
Witam.
Halo jest tam ktoś?
Czy nikt nie potrafi mi coś podpowiedzieć?
Pozdrawiam.
 
Na Pana miejscu oddałbym sprawę do sądu, Skoro zawinił urzednik podając nieprawdziwe dane to odpowiada za to burmistrz.
Dlatego, że starosta nie powiadomił Pana o zmianach również nie pozostaje bez winy.
Dlatego wystąpiłbym o solidarny zwrot podatku i poniesionych kosztów od strosty i burmistrza.
 
Powrót
Góra