Jak opuścić kościół katolicki.

  • Autor wątku Autor wątku loliusz
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

loliusz

Witam chciałbym opuścić kościół katolicki, nie chce więcej należeć do żadnej religii. Przeszedłem chrzest i komunie bo rodzicie kazali. Bierzmowania już nie. Nie wiem nawet gdzie jest moja parafia. Czytałem trochę ze muszę z tym iść do Biskupa, ale problem w tym ze ja nie chce z nimi rozmawiać na ten temat chce po prostu opuścić kościół. :)
 
Witam
Weź 3 obce tobie osoby podejdź do najbliższego kościoła i głośno powiedz że sie wyżekasz i go opuszczasz.
Pozdro
Sądząc po twoim poście Bóg Ciebie już dawno opuścił
 
Nie martw się, jak nie przyjmujesz księdza po kolędzie to oni już dawno mają Cię gdzieś.

Księża mają dokładną dokumentację kto, kiedy, ile dał, więc dobrze zdają sobie sprawę.. Chyba, że nie chcesz, żeby brali Cię pod uwagę w statystykach - w ilu % polacy są katolikami.
 
Marcinas napisał:
Witam
Weź 3 obce tobie osoby podejdź do najbliższego kościoła i głośno powiedz że sie wyżekasz i go opuszczasz.
Pozdro
Sądząc po twoim poście Bóg Ciebie już dawno opuścił

Bóg a kościół to raczej 2 różne sprawy. To ze sam wierzysz w boga nie znaczy ze możesz tak po prostu obrażać ludzi innych wyznań. Ale wydaje mi się ze to co napisałeś świadczy tylko o tym na jakim poziomie jest twój intelekt. Wiec nie będę dalej zagłębiał się w konwersacje z człowiekiem którego "już dawno opuścił rozum". A wszystkim innym dziękuje za odpowiedzi :)
 
Mam nadzieję, że na tym poście skończą się niemerytoryczne wypowiedzi, bo nie boska a moderatora ręka zamknie ów wątek, który funkcjonuje na razie w materialnym świecie. :cool:
 
Witam,
A co powiecie na taki pomysł:

Mogłoby być efektywne (i przy nagłośnieniu efektowne) - składanie oświadczeń woli o wystąpieniu z Kk z żądaniem odwrotnego potwierdzenia dokumentem pod rygorem skierowania do sądu powszechnego pozwu o ustalenie nieistnienia stosunku prawnego (członkostwo w Kk).
§ Art. 189. Powód może żądać ustalenia przez sąd istnienia lub nieistnienia stosunku prawnego lub prawa, gdy ma w tym interes prawny. (to z Kodeksu postępowania cywilnego).

Jako interes prawny można podać chęć usunięcia danych osobowych z kartotek parafialnych. Kościół nie może przetwarzać niektórych danych osobowych "nieczłonków".
 
Przynależność od kościoła czy związku wyznaniowego nie jest żadnego rodzaju stosunkiem prawnym, dlatego sąd odrzuci wniosek, bo nie będzie to nawet sprawa cywilna w rozumieniu kpc.
 
A to nie podpada pod termin stosunek prawny?

Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania
Art 2 ust 2a
Korzystając z wolności sumienia i wyznania obywatele mogą w szczególności: (...) należeć lub nie należeć do kościołów i innych związków wyznaniowych;
 
A nie lepiej po prostu iść do zakrysti i złożyć wniosek apostazji ? o wiele prostsze i szybsze rozwiązanie.
 
Załóżmy, że zaskarżę proboszcza o niezgodne z prawem przetwarzanie moich danych osobowych. Kościół nie może przetwarzać niektórych (!) danych jeśli wystąpiłem z Kościoła. Jak sąd sprawdzi, czy jestem członkiem? Poprosi KRK o regulamin związku wyznaniowego - Kodeks Prawa Kanonicznego? Zacznie go interpretować? Czy po prostu spyta Kościół za kogo Kościół mnie uważa?
 
Ostatnia edycja:
sanderus911 napisał:
A nie lepiej po prostu iść do zakrysti i złożyć wniosek apostazji ? o wiele prostsze i szybsze rozwiązanie.

Niektórzy ludzie to zrobili i sprawa ciągnie się miesiącami. Nawet interwencja w kurii nie pomaga.
 
Już dawno mówiliśmy Ci, że stosowanie instrukcji KEPu jest bez sensu, bo kler robi co chce z człowiekiem i ciągnie się to miesiącami. A nie prościej w oparciu o Kodeks cywilny. Wysyłasz list ze zwrotką ze swoim oświadczeniem woli art. 60 i w momencie gdy ksiądz odbierze i potwierdzi odbiór, nastąpiło umożliwienie zapoznania się strony z zapoznaniem art. 61 par. 1 pierwsze zdanie i wystąpienie z Kościoła masz za sobą. To ksiądz ma obowiązek teraz zaktualizować dane a rt. 35 ust. 1 ustawy o ochronie danych osobowych, a jak tego nie zrobi mimo Twojej proźby, to jest przestępcą. Wystąpienie z Kościoła lub przynależenie jest autonomiczną i integralną sprawą każdego człowieka, a decyzja jego osbistym aktem i ksiądz nie ma tu nic do powiedzenia, a jedynie wykonać pracę administracyjną.
 
Marcinas napisał:
Witam
Weź 3 obce tobie osoby podejdź do najbliższego kościoła i głośno powiedz że sie wyżekasz i go opuszczasz.
Pozdro
Sądząc po twoim poście Bóg Ciebie już dawno opuścił

A Ciebie to chyba Bóg bardzo mocno ucapił
 
Rzecz chyba nie w tym, czy ktoś jest wierzący, czy też nie, tylko w tym, aby miał prawo wyboru zarówno bycia ateistą jak i wierzącym. Wielu występujących z Kościoła katolickiego, jest w innej wierze. Rozpatrując prawodawstwo polskie umożliwia to Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania w art. 2 pkt 2a. Pamiętajmy, że nikomu nawet nie musimy się opowiadać jakiego jesteśmy wyznanie, bo milczenie w tej sprawie zapewnia nam art. 2 pkt 5 tej ustawy. Warto zapoznać się z tą ustawą. Samo wystąpienie regulują art. 60 i 61 par. 1, 63 par. 1 oraz 65 par. 1 Kodeksu cywilnego. Pamiętajmy, że po dopełnieniu warunków Kc nie ma nic do rzeczy postawa kleru. Ich uznawanie, bądź nie, nie zmienia prawnej sytuacji występującego, gdyż prawo działa tu automatycznie. Nie ma tu zastosowania autonomia organizacji religijnej, bo nikt nie ma prawa nikogo zmuszać do niechcianej czynności religijnej art. 6 ust. 2 Uogwsiw i nikt nie może swą działalnością religijną wchodzić w swobody religijne innych osób art. 3 ust. 1, tak jak nikt nie jest wolny o stosowania prawa ustawowego w swej działalności religijnej art. 3. ust. 2 tej ustawy. Nikt nie może ograniczać nas w brew naszej woli w przynależności w danym wyznaniu, bo podpada pod art. 194 Kodeksu karnego. Resztę napisałem wyżej. Chcącym wystąpić z kościoła lub innego związku wyznaniowego, w sposób prawny, pomaga portal wystap.pl
 
Immanuel, usunąłem link w podpisie.
Podpis to nie miejsce na reklamę.
 
W tym wypadku nie chodziło o reklamę, a o pokazanie drogi do prawnych rozwiązań w występowaniu z organizacji religijnych. Przez półtora roku nikt z prawników nie potrafił zająć stanowiska i pokazać ludziom jak występuje się z takich organizacji. Mam nadzieję, że jeśli w poście zamieszczę link do witryny, która pomaga ludziom w występowaniu z Kościołą katolickiego, ale bez płaszczenia się przed klerem, a na zasadach prawnych, to nie będzie już wykroczeniem, bo inaczej nie miałoby sensu to forum, przynajmniej w tym zakresie. Oto witryna gdzie można uzyskać pomoc w występowaniu z organizacji religijnych www.wystap.pl – jak wystąpić z kościoła. Centrum Informacji.
 
Wystarczy raz wskazać pomocną stronę a nie nachalnie za każdym razem kiedy napisze się jakikolwiek post w podpisie.
Temat podpisu uważam za zamknięty.
 
Immanuel napisał:
Rzecz chyba nie w tym, czy ktoś jest wierzący, czy też nie, tylko w tym, aby miał prawo wyboru zarówno bycia ateistą jak i wierzącym. Wielu występujących z Kościoła katolickiego, jest w innej wierze. Rozpatrując prawodawstwo polskie umożliwia to Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania w art. 2 pkt 2a. Pamiętajmy, że nikomu nawet nie musimy się opowiadać jakiego jesteśmy wyznanie, bo milczenie w tej sprawie zapewnia nam art. 2 pkt 5 tej ustawy. Warto zapoznać się z tą ustawą. Samo wystąpienie regulują art. 60 i 61 par. 1, 63 par. 1 oraz 65 par. 1 Kodeksu cywilnego. Pamiętajmy, że po dopełnieniu warunków Kc nie ma nic do rzeczy postawa kleru. Ich uznawanie, bądź nie, nie zmienia prawnej sytuacji występującego, gdyż prawo działa tu automatycznie. Nie ma tu zastosowania autonomia organizacji religijnej, bo nikt nie ma prawa nikogo zmuszać do niechcianej czynności religijnej art. 6 ust. 2 Uogwsiw i nikt nie może swą działalnością religijną wchodzić w swobody religijne innych osób art. 3 ust. 1, tak jak nikt nie jest wolny o stosowania prawa ustawowego w swej działalności religijnej art. 3. ust. 2 tej ustawy. Nikt nie może ograniczać nas w brew naszej woli w przynależności w danym wyznaniu, bo podpada pod art. 194 Kodeksu karnego. Resztę napisałem wyżej. Chcącym wystąpić z kościoła lub innego związku wyznaniowego, w sposób prawny, pomaga portal wystap.pl

A masz jakiś wyrok sądu, który by potwierdził ten ciąg rozumowania? Ja widzę w nim sporo racji, ale jaki jest stan faktyczny?
 
Powrót
Góra