Rzecz chyba nie w tym, czy ktoś jest wierzący, czy też nie, tylko w tym, aby miał prawo wyboru zarówno bycia ateistą jak i wierzącym. Wielu występujących z Kościoła katolickiego, jest w innej wierze. Rozpatrując prawodawstwo polskie umożliwia to Ustawa o gwarancjach wolności sumienia i wyznania w art. 2 pkt 2a. Pamiętajmy, że nikomu nawet nie musimy się opowiadać jakiego jesteśmy wyznanie, bo milczenie w tej sprawie zapewnia nam art. 2 pkt 5 tej ustawy. Warto zapoznać się z tą ustawą. Samo wystąpienie regulują art. 60 i 61 par. 1, 63 par. 1 oraz 65 par. 1 Kodeksu cywilnego. Pamiętajmy, że po dopełnieniu warunków Kc nie ma nic do rzeczy postawa kleru. Ich uznawanie, bądź nie, nie zmienia prawnej sytuacji występującego, gdyż prawo działa tu automatycznie. Nie ma tu zastosowania autonomia organizacji religijnej, bo nikt nie ma prawa nikogo zmuszać do niechcianej czynności religijnej art. 6 ust. 2 Uogwsiw i nikt nie może swą działalnością religijną wchodzić w swobody religijne innych osób art. 3 ust. 1, tak jak nikt nie jest wolny o stosowania prawa ustawowego w swej działalności religijnej art. 3. ust. 2 tej ustawy. Nikt nie może ograniczać nas w brew naszej woli w przynależności w danym wyznaniu, bo podpada pod art. 194 Kodeksu karnego. Resztę napisałem wyżej. Chcącym wystąpić z kościoła lub innego związku wyznaniowego, w sposób prawny, pomaga portal wystap.pl