I
ikokonki
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2010
- Odpowiedzi
- 1
Witam,
Chłopak (20l. rocznikowo 21) pracuje w Holandii. Do pracy mieliśmy jechać razem, zwodzono nas i w końcu nie wyszło...
Mija teraz trzeci tydzień, kontrakt podpisany ma na min. 8 tygodni. Miał pracować 40h w tygodniu, minimalny obiecywany zarobek: 160euro/tydzień. Okazuje się, że hotel robotniczy jest płatny, dojazd do pracy płatny, ubezpieczenie i wyżywienie także we własnym zakresie. Agencja pracy-Westflex. W googlach znalazłam dużo negatywnych opinii na temat tej agencji (np. http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,62174,0,0,2 ). Zerwanie kontraktu grozi podobno karą w wysokości 250euro.
Od dwóch dni siedzi w hotelu, bo nie mają pracy. Zdarza się, że niektórzy przesiedzą tak cały miesiąc (za hotel i ubezpieczenie trzeba dalej płacić).
Co robić? Czy ambasada pomoże?
Dodam jeszcze, że umowa była w języku holenderskim, zawierana już w Holandii... Czy to jest w porządku?
Chłopak (20l. rocznikowo 21) pracuje w Holandii. Do pracy mieliśmy jechać razem, zwodzono nas i w końcu nie wyszło...
Mija teraz trzeci tydzień, kontrakt podpisany ma na min. 8 tygodni. Miał pracować 40h w tygodniu, minimalny obiecywany zarobek: 160euro/tydzień. Okazuje się, że hotel robotniczy jest płatny, dojazd do pracy płatny, ubezpieczenie i wyżywienie także we własnym zakresie. Agencja pracy-Westflex. W googlach znalazłam dużo negatywnych opinii na temat tej agencji (np. http://www.gowork.pl/opinie_czytaj,62174,0,0,2 ). Zerwanie kontraktu grozi podobno karą w wysokości 250euro.
Od dwóch dni siedzi w hotelu, bo nie mają pracy. Zdarza się, że niektórzy przesiedzą tak cały miesiąc (za hotel i ubezpieczenie trzeba dalej płacić).
Co robić? Czy ambasada pomoże?
Dodam jeszcze, że umowa była w języku holenderskim, zawierana już w Holandii... Czy to jest w porządku?
Ostatnia edycja: