Jak postąpić przy tego typie oszustwie z groźbą? PILNE!

  • Autor wątku Autor wątku briardek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

briardek

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2008
Odpowiedzi
19
Witajcie! Mam pewien problem i chciałbym, abyście na niego spojrzeli.
Sprzedałem telefon komórkowy na Allegro, wartość niecałe 200 zł. Telefon gdy wysyłałem za pośrednictwem Poczty Polskiej (przesyłka polecona w kopercie bombelkowej) po dotarciu podobno nie działa. Gdy wysyłałem telefon był w pełni sprawny, podejrzewam, że mogło się coś uszkodzić podczas transportu. Na stronie "O mnie" w serwisie widnieje fragment "Odnośnie przesyłki domyślnie wybieram zawsze najtańszą dla klienta oferowaną przez spedytorów formę przesyłki (Np. Dla Poczty Polskiej są to Paczka Pocztowa lub List Polecony). Jeżeli kupujący życzy sobie inną formę wysyłki, należy to również uwzględnić w mailu, w przypadku braku informacji o formie przesyłki, jak pisałem wybieram najtańszą. Zawsze (również, gdy nie zostanie potwierdzony adres) wysyłam na adres podany w Allegro – jeżeli istnieje konieczność wysyłki na inny adres proszę o kontakt telefoniczny, jednak podchodzę do tego niechętnie. Nie ponoszę odpowiedzialności za ewentualne uszkodzenia przesyłki. Do dziś jednak nie było z tym problemu :-)". Nowy nabywca dzwonił bardzo mocno zdenerwowany co jest zrozumiałe jednak również z pogróżkami założenia sprawy w sądzie oraz pobicia.
Sprawa jest pina, nabywca chce go dziś odsyłać jednak ja nie panosze za to winy dlatego bardzo proszę o poradę.
Z Allegro korzystam od dawna, mam 100% pozytywnych komentarzy 71 komentarzy od 62 użytkowników.
Niestety właśnie nie posiadam nagrania rozmowy. Jednak się boję tego, czy w przypadku gdyby podał sprawę do sądu jakie mam argumenty. Nie mam żadnej ekspertyzy czy filmu gdzie wyraźnie widać, że telefon sprawny wkładam do paczki i zanoszę na pocztę. Jednak jeżeli paczka została odebrana to rozumiem, że przyjęta została jako sprawna, tak? Teraz chyba jest możliwość sprawdzenia przesyłki przy odbiorze, dobrze rozumiem? I pozostaje kwestia straszenia pobiciem... W przypadku gdyby jednak okazało się że coś jest nie tak, jak należy postąpić? Napisałem na forum dot. tego telefonu o przedstawianym problemie (w sposób obraźliwy z użyciem wulgarnych słów a w dodatku przed północą!) przez nabywce (czym sie objawia) to na forum odpowiedziały 3 osoby, każda mówiąc, że nie słyszała o czymś takim i prawdopodobnie to jakiś naciągacz. W Piątek wyjeżdżam na cały tydzień i nie wiem jak postąpić.
Bardzo proszę o pomoc
 
[cytat:2la8d8bh]Teraz chyba jest możliwość sprawdzenia przesyłki przy odbiorze, dobrze rozumiem?[/cytat:2la8d8bh]
U prywatnego kuriera, przy poczcie za opłata dodatkową przy wysyłce.

To powinno pomóc - o,70574.html
 
Przeczytałem uważnie temat, dziękuję za link.
Jednak nadal nie jestem pewien co do słuszności postępowania.
Ciekawi mnie inna sprawa. Taka teoretyczna sytuacja. Rzecz została wysłana, adresat podpisał, odebrał przesyłkę, otworzył towar sprawny, zgodny z opisem. Wszystko pasuje. Paczkę odebrał powiedzmy koło 11. Bawił się przykładowym telefonem, który mu spadł, zalał go czy coś majsterkował co doprowadziło do jego uszkodzenia. Nieuczciwy kupujący pierwsze o czym pomyślał to reklamowanie, że doszedł niesprawny. I co w takiej sytuacji?
Odnośnie należytej wysyłki, zostawiłem prawo wyboru przesyłki, w przypadku braku deklaracji jasno zostało określone to, że wysyłka nastąpi paczką lub listem poleconym. Tu nie deklarując rodzaju przesyłki kupujący zgadza się na którąś z form co zwalnia nadawcę z jego ostrożnego wyboru, tak? Jest to wyraźnie zaznaczone. Kolejne już, zaznaczyłem, że nie ponoszę odpowiedzialności za transport. Potwierdzenie nadania mam, więc towar został sprawny i kompletny wydany. Dobrze rozumiem? Ostatnie to w przypadku, gdyby kupujący odesłał paczkę, jak straszy, należy ją odebrać czy nie? Nie wiem jak najlepiej w tej sytuacji postąpić. ?
Prosze o pomoc
 
[cytat:153ksmvm]Bawił się przykładowym telefonem, który mu spadł, zalał go czy coś majsterkował co doprowadziło do jego uszkodzenia. Nieuczciwy kupujący pierwsze o czym pomyślał to reklamowanie, że doszedł niesprawny. I co w takiej sytuacji?[/cytat:153ksmvm]
Od tego właśnei są sądy, aby takich oszustów karać. Uszkodzenia mechaniczne z winy kupującego nie podlegają reklamacji/gwarancji.

Jeśli paczka nie była rozwalona, przedarta lub nie miała śladów uszkodzeń to on ją przyjął. Proszę pamiętać, że ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne. Postarać się przedstawić jemu swoje argumenty wraz z uzasadanieniem prawnym jeszcze raz.
Groźby pobicia przemilczeć, chyba, że wywołały u Pana uzasadniony strach to może podpadać pod art. 190 KK
[cytat:153ksmvm]Art. 190. § 1. Kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
§ 2. Ściganie następuje na wniosek pokrzywdzonego.[/cytat:153ksmvm]

na przyszłość przy wartościowych przesyłkach możnaby chociaz nadać paczkę o oznaczonej wartości na Poczcie Polskiej... pare groszy, ale zawsze. I tak za transport płaci klient, a po co potem te nerwy z tłumaczeniem się.
A Pan działa jako firma (działalność gospodarcza na allegro?)
 
Jestem osobą prywatną, nie prowadzę działalonści gospodarczej. Kupiłem nowy telefon, a że jestem studentem pierwszego roku to postanowiłem stary sprzedać. Karte SIM przełożyłem do nowego w momęcie, gdy stary wsadzałem do pudełka. W tym momencie zadzowniła koleżanka, co świadczy, że w chwili pakowania telefon był sprawny (lub jest nadal). Nabywca twierdzi, że paczka nie została naruszona, a jeżeli nie została naruszona to telefon musi działać. Był zapakowany w kartonik wyłożony konkretnie styropianem, że nic się nie poruszało, grubo zaklejony taśmą i w dodatku trafił do koperty bombelkowej. Warto zauważyć, że opisywany problem (komunikat telefonu, który nabywca twierdzi, że pokazuje) nie jest znany ani na forach internetowych specjalizujących się w tych telefonach (a wiadomo, że robią z nimi wszystko) - komentarze są, że pierwszy raz słyszą o czymś takim, że wątpią coś, żeby coś takiego istniało a nabywca zapewne coś kręci i mam się nie przejmować. Dodatkowo dziś odwiedziłem serwisy przy komisach, gdzie w 4 (tylu byłem) wszyscy mówili, że nie znają takiego czegoś i nigdy o tym nie słyszeli. Dlatego też opisałem tą teoretyczną sytuację, gdyby ona miała miejsce jak się mogę bronić?
 
Mówić prawdę, i przedstawiać kontrargumenty.
 
Rozumem, natomiast mam nie dać się zastraszyć i twardo pozostać przy swoim stanowisku? Chodzi mi to o ewntualne szanse wygrania takiego pozwu, gdyby faktycznie miał miejsce. Po tych wulgarnych telefonach napisałem wiadomość, że jeżeli zaistniał problem proszę opis wraz z fotograficznym udokumentowaniem, odpowiedzi nie dostałem.
Sam nie wiem co mam robić, a ewentualnego dochodzenia, myślę jak każdy, się boję.
Oczywiste jest dla mnie to, że jeżeli przelew został dokonany i zaksięgowany na koncie, nikt nie jest w stanie go "cofnąć", tak?
 
W sądach prawa stron są równe, każdy może przedstawiać swoje fakty poparte dowodami, argumentami. Do sędziego będzie wtedy należało rozstrzygnięcia. Nikt bez postępowania sądowego nie zabierze Panu tych pieniędzy.

Jesli Pan nic nie zrobił nielegalnego, to nie ma się co bać i czekac spokojnie na rozwój zdarzeń.
 
Telefon wysłałem sprawny, jednak jak pisałem nie mam żadnego nagrania jak testuje telefon, ide z nim na pocze i wysyłam. W tym jest problem ;/ Napisałem tego maila, ponieważ z rozmów poza wulgaryzmami nic nie wynikało, odpowiedzi nie dostałem co też wydaje mi się dziwne. Być może była to proba jakiegoś wyłudzenia jak pisano na forach o tym telefonie, probie odesłania innego itd. W przypadku gdyby nabywca go odesłał powinienem go odebrać czy nie odbierać przesyłki?
 
tak samo jak on nie ma zadnego filmu, ze otwierajac paczke byl w niej juz uszkodzony telefon.
Nie musi go Pan odbierać skoro, zaklada Pan, że on kłamie. Potem będzie trzeba go pewnie wysłać spowrotem, albo zwrócić pieniądze - jednym słowem i tak Pan będzie stratny. Jesli nie odbierze Pan paczki, to on poniesie koszty transportu - co zrobi potem, trudno wyrokować. Jesli poinformował go Pan, ze nie przyjmie tej paczki to wysyła on ta paczkę na własne ryzyko i musi się liczyc z tym, ze może nie zostac odebrana.
 
W takim razie nie będę jej odbierał. Czy ktoś może słyszał jak się kończą tego typu sprawy? Czy sprawy autenczynie trafiają do sądu, czy tylko jest to takie straszenie? Zakładając najgorszą wersję, co to może być?
 
... wymaga Pan od nas niemożliwego... wszystko zalezy od drugiego człowieka. Jak się bedzie chciał sądować to i tak pójdzie do sądu. Czas pokaze.
 
Witam ponownie!
Chciałem zapytać o wasze opinie na temat tej sytuacji. Czy można pozywać kogoś na kwotę ponad 10 razy wyższą niż wartość przedmiotu? W Allegro komentarz można wystawić oczywiście. Jednak jeżeli już ktoś chce coś probować to tylko na kwotę wartości przedmiotu tak? Nie ma jakiejś minimalnej wartości przedmiotu? Jeszcze chciałem zapytać o Wasze zdanie odnośnie takiego stwierdzenia: "Wyroki takie sąd wydaje w procesie nakazowym bez wezwania pozwanego na rozprawę"?
Uważam, że powinna być jakaś minimalna kwota wartości, żeby ludzie nie wnosili pozwów o 2 zł... Następne to muszą zostać przesłuchane obie strony? Tak to każdy bym też mogł sobie zakładać ile chce pozwów bo jak miałaby się obronić 2-ga strona?
Z góry dziękuje za odpowiedź!
 
Tryb nakazowy ma ograniczenia, np. maksymalna kwote sporu.

Jesli zostanie wydany wyrok nakazowy to masz prawo zlozyc sprzeciw i sprawia wroci do sadu w zwyklym trybie i bedziesz mial mozliwosc wypowiedzenia sie.
 
Rozumiem, ale czy ta kwota maksymalna jest ustalona prawnie niezależnie od sprawy czy..? Czy również istnieje kwota minimalna (wartość przedmiotu) o jaką można wytoczyć proces?
 
Tryb nakazowy ma ograniczenie na wartosc przedmiotu sprawy do bodajze 5000 PLN.
Nie ma minimalnej wartosci w postepowaniu cywilnym.
 
Powrót
Góra