Jak przekazać spadek

  • Autor wątku Autor wątku the.owner
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
T

the.owner

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2026
Odpowiedzi
4
Chodzi głównie o dwa mieszkania. Oprócz tego zostanie po mnie trochę pieniędzy, ale to chcę rozdać bratankom jako prezenty ślubne.
A te dwa mieszkania chciałbym dać jako spadek konkubinie. W jednym mieszkam, drugie wynajmuję i to jest moje dofinansowanie do emerytury. Ona ma swoje mieszkanie komunalne i żadnych dzieci. Zasadniczo nie mieszkamy razem, chyba że jedno z nas choruje albo są święta. I teraz, jak to zrobić lepiej i taniej, bo nie ukrywam, że byłoby jej trudno zapłacić podatki, do tego moja rodzina łatwo nie odpuści.
Testamentem?
Dopisać do współwłasności i moją część przekazać testamentem?
Jakieś inne opcje?
Ja to sobie wyobrażam tak, że ona dostaje te dwa mieszkania, jedno sprzedaje i z tego jest kasa na podatki i coś zostanie na dożycie, a w drugim mieszka i niech nawet zrobi hipotekę odwróconą, jeśli będzie miała mało. To ma być przysługa i podziękowanie, a nie ciężar kłótni i sądów, które ją wykończą. Nie mam dzieci, więc ustawowo po mnie dziedziczy dwóch braci.
Słyszałem, że najprościej byłoby wziąć ślub, ale oświadczyny zostały odrzucone.
 
the.owner napisał:
(...) najprościej byłoby wziąć ślub, ale oświadczyny zostały odrzucone.
W takim razie po co kogoś uszczęśliwiać na siłę?
 
Wanda67 napisał:
W takim razie po co kogoś uszczęśliwiać na siłę?
Bo kiedy przechodziłem kurację onkologiczną, ona jedna interesowała się moim stanem i potrzebami. Mój brat w tym czasie przekonywał swojego syna, żeby nie brał kredytu, bo ja niedługo umrę i będą dwa mieszkania do wzięcia, to sobie wybierze. Powiedzmy, że chcę jej zapłacić. Bo jak napiszę "odwdzięczyć" to też pewnie będzie źle o mnie świadczyło. To dobra kobieta, chcę, żeby miała fajną starość, a nie komunalne mieszkanie z cieknącym dachem i emeryturką 2100
 
Zawsze można wziąć ślub z rozsądku.
 
Rozumiem, że ślub byłby najbardziej skuteczną opcją?
 
the.owner napisał:
Rozumiem, że ślub byłby najbardziej skuteczną opcją?
A myślałeś o umowie dożywocia. Minus że przekazujesz za życia. Może tylko część majątku?
 
Prawdę mówiąc, nie, poczytam. Ale tak na moją obecną wiedzę musiałbym zrobić dożywocie w jednym mieszkaniu, drugie sprzedać sam, kasę wrzucić na jakąś lokatę i zrobić dyspozycję na wypadek mojej śmierci, że pieniądze są jej. Dobrze myślę?
 
Są osoby na tym forum które mają duuużo większą wiedzę w tym temacie to może wyprostują moje myśli.
the.owner napisał:
W jednym mieszkam, drugie wynajmuję i to jest moje dofinansowanie do emerytury
Umowa dożywocia na oba z prawem do mieszkania dośmiertnego w jednym, i ustanowieniem wpłat miesięcznych od osoby obdarowanej (w wysokości czynszu z drugiego mieszkania). Twój status finansowy pozostałby na niezmienionym poziomie. Byłoby to też jakieś zabezpieczenie do cofnięcia umowy gdyby nie zostały zachowane jej warunki.
W tym przypadku odpada zachowek, przy pieniądzach na koncie będzie zachowek. Pozostaje jeszcze problem opłat notarialnych i skarbowych przy umowie dożywocia.
Poczekaj na opinie innych osób
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra