Jak przeprowadzić windykację

  • Autor wątku Autor wątku jedd
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

jedd

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2017
Odpowiedzi
17
Witam, sytuacja wygląda tak:
-pożyczyłem osobie fizycznej w ubiegłym roku kwotę poniżej 200 zł (poprzez przelew), pierwotny termin spłaty był w grudniu, pożyczka w listopadzie
-umowa została zawarta dość nieoficjalnym językiem, w rozmowie na facebooku
-przez kilka miesięcy się wykręcał, że już lada chwila oddaje
-w ubiegłym tygodniu oszukał mnie, że pieniądze wpłacił mi na konto - czego nie zrobił
-mam jego imię, nazwisko i ulicę, na której mieszka (bez numeru domu; jego inny dług jest do kupienia na pewnej stronie i stamtąd mam informację o ulicy)

Moje pytania:
1) czy od firmy, która już go windykuje mogę uzyskać jego dane (chodzi głównie o numer domu)? jeśli nie, to czy mogę rozpocząć windykację znając tylko miasto i ulicę?
2) czy rozmowy na facebooku będą wystarczającym dowodem na zawarcie umowy pożyczki?
3) czy mogę naliczyć mu jakieś odsetki, mimo, że nie było o nich mowy w umowie - ale też nie było mowy o jakimkolwiek przekroczeniu terminu, który upłynął w grudniu?
4) jak najlepiej rozegrać całą sprawę? jest to moja pierwsza windykacja (w obie strony ;) ) i jestem dość zielony w tym. eSąd?

Z góry dziękuję za pomoc. Pozdrawiam
 
1. Nie, na prośbę o dane gdyż też chcesz windykować, firma nie ma prawa nic ci przekazać.
2. Raczej nie. "Raczej" wynika z tego, że w przypadku zaprzeczenia - nie wykażesz że to rzeczywiście on pisał
3. Odsetki możesz i powinieneś naliczyć
4. Jakie masz dane dłużnika?
I pytanie od którego należało zacząć: jaki był tytuł przelewu?
 
Nieciekawie. Trochę się bałem właśnie pytania o tytuł przelewu, bo był on byle jaki, wymyślny, zabawny - debilny błąd, nie ma co komentować.
Mam jego imię, nazwisko, datę urodzenia i adres bez numeru domu (mieszka w jednorodzinnym, więc na szczęście numeru mieszkania nie ma).
Dość ważną sprawą jest dla mnie zdobycie jego numeru domu - może w przypadku niepowodzeń drogą windykacji, pomoże zwykła wizyta. Czy jest jakiś sposób na ustalenie tego adresu? CEIDG sprawdzałem, googlowanie też nie przynosi pożądanych efektów.
 
jedd napisał:
Nieciekawie. Trochę się bałem właśnie pytania o tytuł przelewu, bo był on byle jaki, wymyślny, zabawny - debilny błąd, nie ma co komentować.
Czyli jaki?
 
"Na chlanie"
btw. zdobyłem numer domu
 
Ostatnia edycja:
Jeśli będzie szedł w zaparte, to masz problem
 
Rozumiem. Tak czy inaczej trzeba będzie spróbować. Takie sprawy załatwia się przez eSąd, prawda?
 
Jeszcze taka sprawa - jeżeli ten człowiek wcześniej już był zadłużony, co implikuje to, że od początku nie miał zamiaru tego oddać, to czy nie można z tym iść na policję jako wyłudzenie?
 
jedd napisał:
jeżeli ten człowiek wcześniej już był zadłużony, co implikuje to, że od początku nie miał zamiaru tego oddać, to czy nie można z tym iść na policję jako wyłudzenie?
Przecież mu zasponsorowałeś "chlanie", to gdzie tu wyłudzenie czy konieczność zwrotu?
 
czyli wszelkie rozmowy z kontaktem, który podał numer konta są bez znaczenia? przecież w tytule przelewu nie ma miejsca na spisanie umowy zajmującej stronę A4
 
Przecież ci napisałem:
marian.pazdzioch napisał:
Jeśli będzie szedł w zaparte, to masz problem
Jeśli nie rozumiesz, to ci krótko zwięźle wyjaśnię. Masz rozmowę na fb, niby umowa. OK. Jeśli pozwany potwierdzi ten fakt - OK. Jeśli nie potwierdzi? Może powiedzieć że to nie on pisał, albo w ogóle nie jego profil i w coś go wkręcasz. Z fb logów nie dostaniesz, aby choć w jakimś stopniu potwierdzić poszlaki. Poza tym konto na fb nie jest potwierdzane np. DNA, odciskiem palca czy elektronicznym podpisem kwalifikowanym by była 100% pewność że to TA osoba.

Może też powiedzieć, że owszem, rozmawialiście ale do udzielenia pożyczki nie doszło. Masz dowód na wypłatę pożyczki? Jedynie podrzuciłeś mu kasę na chlanie za twe zdrowie :)

Dotarło to do twej świadomości? Ratuje cię blef. Pozew do e-sądu i a nuż się wystraszy, nie wniesie sprzeciwu i wówczas będziesz miał tytuł wykonawczy. Najpierw oczywiście pisemne wezwanie do zapłaty listem poleconym.
Jeśli jednak sprzeciw niesie, po prostu cofniesz pozew, stracisz 15 zł i pozostanie ci zapomnieć o sprawie.
 
dobrze, rozumiem, że podstawy są słabe i może się łatwo wyprzeć, ale czy po prostu nie lepiej będzie spróbować zgłosić tego jako wyłudzenie niż niespłaconą pożyczkę? Czy sam charakter postępowania w takim wypadku nie zrobiłby mu większych problemów, by skłonić go do spłaty?
 
Poczytaj sobie najpierw Art 1 §2 kodeksu karnego, art 17 §1 ust 3 kodeksu postępowania karnego. A potem się zastanów czy warto.
 
A co te art. mają do omawianego problemu, skoro tutaj nikt nie popełnił czynu zabronionego ?
Art. 17. § 1 pkt. 2 kpk

jedd napisał:
To nie przypadkiem darowizna ?


ps.
digiton napisał:
art 17 §1 ust 3 kodeksu postępowania karnego.
Nie ma takiego artykułu.
 
Ostatnia edycja:
jedd napisał:
ale czy po prostu nie lepiej będzie spróbować zgłosić tego jako wyłudzenie niż niespłaconą pożyczkę?
Jakie wyłudzenie? Obiecał wypić za twoje zdrowie, a podczas toastów zapomniał już o tobie? Szukasz dziury w całym, a tak naprawdę zawaliłeś temat już na samym początku. Wystarczyło w tytule przelewu wpisać pożyczka i juz sytuacja wyglądałaby zupełnie inaczej
 
trudno, skoro tytuł przelewu jest wiążący to pozostaje rozwiązać problem inaczej. dzięki za pomoc
 
Powrót
Góra