Przypuszczam, że próbuje Pan wszystkiego aby uratować małżeństwo. Wydaje się, że bardziej właściwa byłaby pordnia, o czym Pan wspomina lub psycholog. Jeżeli jednak nie ma takiej woli współmałżonki, to te instytucje nie wchodzą w grę. To medium jest formum prawnym więc tylko z tej dziedziny porada może być udzielona. Nie wiem czy to będzie pomocne. W myśl Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (art. 56), jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia, każdy z małżonków może żądać, ażeby sąd rozwiązał małżeństwo przez rozwód. Jednakże mimo zupełnego i trwałego rozkładu pożycia rozwód nie jest dopuszczalny, jeżeli wskutek niego miałoby ucierpieć dobro wspólnych małoletnich dzieci małżonków albo jeżeli z innych względów orzeczenie rozwodu byłoby sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. Rozwód nie jest również dopuszczalny, jeżeli żąda go małżonek wyłącznie winny rozkładu pożycia, chyba że drugi małżonek wyrazi zgodę na rozwód albo że odmowa jego zgody na rozwód jest w danych okolicznościach sprzeczna z zasadami współżycia społecznego.