M
Michele20
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2006
- Odpowiedzi
- 34
Witam,
Sprawa dotyczy mojej kolezanki, ktorej 3 lata temu zmarla mama. Zostala ona sama z niepelnosprawnym umyslowo ojcem - strasznym draniem w stosunku do niej. Przez te 3 lata toczyla z walke z jego alkoholizmem i wykorzystywaniem finansowym. Teraz podjela decyzje o ucieczce od niego.
W 2008 roku zostalo przeprowadzone przed sadem postepowanie spadkowe, zgodnie z ktorym dostala ona 1/4 calego majatku nalezacego do ojca i zmarlej matki matki (zgodnie z zasadami dziedziczenia ust.). Problem w tym, ze w ten majatek wchodzi gotowka ulokowana na kontach bankowych, dom z dzialka i samochod, wiec wszystko co ma jest jedynie na papierze.
Poniewaz kolezanka chce wyprowadzic sie od ojca, chce wziac swoja czesc, ktora formalnie jest jej. I tutaj pojawiaja sie schody. Pytania przedstawie w kolejnosci od najwazniejszego do mniej waznych:
1. Jaka jest realna szansa na wyegzekwowanie swojego udzialu? (jaka jest procedura aplikowana przy egzekucji naleznosci zwiazanych z prawem spadkowym). Problem jest w tym, ze aby ojciec mogl ja splacic, musialby sprzedac dom. Da sie go do tego zmusic skoro ma w nim 3/4 udzialu?
2. Czy aby zabrac sie do tej sprawy, kolezanka musi wymeldowac sie z domu, ktory zamieszkuje z ojcem?
3. Gdzie sie z tym udac? Czy w takiej sprawie konieczne jest korzystanie z uslug adwokata?
Sprawa dotyczy mojej kolezanki, ktorej 3 lata temu zmarla mama. Zostala ona sama z niepelnosprawnym umyslowo ojcem - strasznym draniem w stosunku do niej. Przez te 3 lata toczyla z walke z jego alkoholizmem i wykorzystywaniem finansowym. Teraz podjela decyzje o ucieczce od niego.
W 2008 roku zostalo przeprowadzone przed sadem postepowanie spadkowe, zgodnie z ktorym dostala ona 1/4 calego majatku nalezacego do ojca i zmarlej matki matki (zgodnie z zasadami dziedziczenia ust.). Problem w tym, ze w ten majatek wchodzi gotowka ulokowana na kontach bankowych, dom z dzialka i samochod, wiec wszystko co ma jest jedynie na papierze.
Poniewaz kolezanka chce wyprowadzic sie od ojca, chce wziac swoja czesc, ktora formalnie jest jej. I tutaj pojawiaja sie schody. Pytania przedstawie w kolejnosci od najwazniejszego do mniej waznych:
1. Jaka jest realna szansa na wyegzekwowanie swojego udzialu? (jaka jest procedura aplikowana przy egzekucji naleznosci zwiazanych z prawem spadkowym). Problem jest w tym, ze aby ojciec mogl ja splacic, musialby sprzedac dom. Da sie go do tego zmusic skoro ma w nim 3/4 udzialu?
2. Czy aby zabrac sie do tej sprawy, kolezanka musi wymeldowac sie z domu, ktory zamieszkuje z ojcem?
3. Gdzie sie z tym udac? Czy w takiej sprawie konieczne jest korzystanie z uslug adwokata?