A
adam205
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2013
- Odpowiedzi
- 4
Dzień dobry,
na wstępie chciałem zaznaczyć, że ten temat zakładam ponieważ nie znalazłem odpowiedzi nigdzie indziej.
Chodzi o obowiązek ubezpieczeniowy w Niemczech. Sytuacja jest jasna i klarowna, ale żeby jeszcze ją uprościć, wszystko wypunktuję:
1. od stycznia 2016 mam mieszkanie w Berlinie, właściciele się wymeldują i ja będę mógł się zameldować, pytanie tylko czy warto (ale o tym za chwilę)
2. szukam tam pracy, do stycznia online, później już na miejscu
3. studia skończyłem na początku lipca i byłem przekonany, że obowiązuje mnie cały czas okres karencji 6 miesięcy od dnia obrony i moje ubezpieczenie z tytułu nauki jest przez ten czas ważne (a więc do końca roku 2015)
4. w miesiącach kwiecień-sierpień 2015 pracowałem na umowę zlecenie i w momencie zakończenia pracy straciłem ubezpieczenie. Żadnego okresu karencji z tytułu zakończonych studiów też już nie ma.
5. dziś zarejestrowałem się jako bezrobotny, żeby chociaż w grudniu być ubezpieczonym.
Teraz do pytania:
a) czy po przyjeździe muszę się meldować, jeżeli teoretycznie "nie zostawiam żadnego śladu" i nikt nie wie że tam jestem (poza właścicielami mieszkania oczywiście)? Z tego co wyczytałem - najlepiej żebym zrobił to jak najpóźniej, ponieważ a nuż uda się szybko znaleźć pracę i problem ubezpieczenia zniknie
b) jak się ubezpieczyć żeby nie płacić wyrównania (wrzesień - listopad) 3 x 160E?
c) czy ma tutaj jakiś sens rejestracja w Agentur für Arbeit? Nie chodzi mi o socjal, bo nie po to tam jadę (dwa pośrednictwa pracy prosiły mnie żebym się zarejestrował)
Chodzi mi po prostu o to, żeby prawnie wszystko grało. Jestem tam legalnie i chce swoje obowiązki wypełniać. Przez dziurę w ubezpieczeniu, myślę jednak jak mogę to rozwiązać. Czy wykupując np. prywatne ubezpieczenie turystyczne w Polsce na kilka miesięcy nie muszę się już martwić zakupem dodatkowego ubezpieczenia w DE?
Mam nadzieję że mnie Państwo zrozumiecie, jeżeli nie, dopowiem wszystko co będzie trzeba. Problem nie daje mi spać, a na rozwiązanie mam miesiąc.
Pozdrawiam,
Adam
na wstępie chciałem zaznaczyć, że ten temat zakładam ponieważ nie znalazłem odpowiedzi nigdzie indziej.
Chodzi o obowiązek ubezpieczeniowy w Niemczech. Sytuacja jest jasna i klarowna, ale żeby jeszcze ją uprościć, wszystko wypunktuję:
1. od stycznia 2016 mam mieszkanie w Berlinie, właściciele się wymeldują i ja będę mógł się zameldować, pytanie tylko czy warto (ale o tym za chwilę)
2. szukam tam pracy, do stycznia online, później już na miejscu
3. studia skończyłem na początku lipca i byłem przekonany, że obowiązuje mnie cały czas okres karencji 6 miesięcy od dnia obrony i moje ubezpieczenie z tytułu nauki jest przez ten czas ważne (a więc do końca roku 2015)
4. w miesiącach kwiecień-sierpień 2015 pracowałem na umowę zlecenie i w momencie zakończenia pracy straciłem ubezpieczenie. Żadnego okresu karencji z tytułu zakończonych studiów też już nie ma.
5. dziś zarejestrowałem się jako bezrobotny, żeby chociaż w grudniu być ubezpieczonym.
Teraz do pytania:
a) czy po przyjeździe muszę się meldować, jeżeli teoretycznie "nie zostawiam żadnego śladu" i nikt nie wie że tam jestem (poza właścicielami mieszkania oczywiście)? Z tego co wyczytałem - najlepiej żebym zrobił to jak najpóźniej, ponieważ a nuż uda się szybko znaleźć pracę i problem ubezpieczenia zniknie
b) jak się ubezpieczyć żeby nie płacić wyrównania (wrzesień - listopad) 3 x 160E?
c) czy ma tutaj jakiś sens rejestracja w Agentur für Arbeit? Nie chodzi mi o socjal, bo nie po to tam jadę (dwa pośrednictwa pracy prosiły mnie żebym się zarejestrował)
Chodzi mi po prostu o to, żeby prawnie wszystko grało. Jestem tam legalnie i chce swoje obowiązki wypełniać. Przez dziurę w ubezpieczeniu, myślę jednak jak mogę to rozwiązać. Czy wykupując np. prywatne ubezpieczenie turystyczne w Polsce na kilka miesięcy nie muszę się już martwić zakupem dodatkowego ubezpieczenia w DE?
Mam nadzieję że mnie Państwo zrozumiecie, jeżeli nie, dopowiem wszystko co będzie trzeba. Problem nie daje mi spać, a na rozwiązanie mam miesiąc.
Pozdrawiam,
Adam