M
Mathus00
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2011
- Odpowiedzi
- 2
Witam.
Moja sprawa wygląda następująco. Jakieś 4 miesiące temu przelewałem pieniądze mojej byłej. Już wtedy mowa była o pożyczce nie darowiźnie. W sumie pożyczyłem jej 2000 zł z czego mam udokumentowane przelewami 960 zł. Z kolei zostawiłem sobie smsy, w których jest mowa o długu i że, jego wartość systematycznie wzrasta do podanej przeze mnie wyżej kwoty. Również w smsach jest mowa, że zacznie mnie spłacać po nowym roku. Ostatnio zostałem powiadomiony, przez ową koleżankę, że nie jest mi nic winna. Czy jest jakaś szansa na odzyskanie pieniędzy? Gdzie mam się zgłosić? Co robić?
Moja sprawa wygląda następująco. Jakieś 4 miesiące temu przelewałem pieniądze mojej byłej. Już wtedy mowa była o pożyczce nie darowiźnie. W sumie pożyczyłem jej 2000 zł z czego mam udokumentowane przelewami 960 zł. Z kolei zostawiłem sobie smsy, w których jest mowa o długu i że, jego wartość systematycznie wzrasta do podanej przeze mnie wyżej kwoty. Również w smsach jest mowa, że zacznie mnie spłacać po nowym roku. Ostatnio zostałem powiadomiony, przez ową koleżankę, że nie jest mi nic winna. Czy jest jakaś szansa na odzyskanie pieniędzy? Gdzie mam się zgłosić? Co robić?