Jak sie pozbyc niechcianego "partnera"

  • Autor wątku Autor wątku sprezynka29
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
S

sprezynka29

Nowy użytkownik
Dołączył
02.2011
Odpowiedzi
1
witam forumowiczow!
W skrocie przyjechalam do Anglii z narzeczonym,wielka milosc itp.Jestesmy tu juz 6 lat.przez kolejne lata dzialo sie coraz gorzej .z roku na rok .ja chcialam rozstania on jednak przepraszal i obiecywal poprawe.jakos nigdy nie mialam odwagi wyprowadzic sie sama.on widzac moja niekonsewwencje nagminnie to wykorzystywal.walczylam z nalogiem palenia marihuany i utrzymywalam gnoja bo wszystkie pieniadze przepalal.po dwochlatach takie zycia postanowil wrocic do polski.teoretycznie nie rozstalismy sie caly czas bedac w kontakcie ,wiadomo milosc slepa jest! :rolleyes: .po roku zdecydowal wrocic.przyjelam go z otwartmi ramionami .przyjechal w czerwcu do wrzesnia siedzial bez pracy .ile ja sie nawyklocalam,sama zapieprzajac na dwa etety .w konsu we wrzesniu znalazl robote ,gdy po m-cu okazalo sie ze jestem w ciazy.niestety radosc zamienila sie w rozgoryczenie i zlosc bo wywalili gnoja z pracy za niechodzenie :mad: .to bylo w listopadzie 2009 .pracowalam do 8 m-ca na dwie prace .nieraz pakowalam walizki i probowalam go wyrzucic on jednak czul sie pelnoprawny wlascicielem mieszkania -wszystko oplacalam ja .mieszkanie rowniez wyremontowalam.nie zrobil nic aby znalezc prace malo tego zacieral rece na dodatki .:mad: .po rozwiazaniu bylo fajnie przez jakis czas ,nawet przez chwile bylam wdzieczna ,ze siedzi w domu bo trzeba bylo pomoc przy dziecku .zylismy bardzo ale to bardzo skromnie bo mialam tylko macierzynskie ok 500 funtow z czego czynsz to 360 .pieniadze przysylali moi rodzice i jego matka .wyjechac do polski nie moglam bo dlugow przez niego tylko narobilam.i nie bylo z czego oddac .nawet ani razu przez jedna sekunde nie wspomnial o szukaniu pracy .poskladalam o dodatki ,jednakze wiatr biednemu w oczy wieje nic nie wskazywalo na to ,kiedy dostane cokolwiek o ile dostane .chodzilam do prawnikow aby sie dowiedziec czy jest jakas szansa ,ze mieszkajac razem moge zlozyc dodatki na samotna matke aby odciac go od tych pieniedzy i zeby nie poczuwal sie do ich wydawania jak to robil do tej pory .dodatkocw jednak ani slychu ani widu .robie zakupy tylko dla siebie to mi wyzera .ciezko teraz gdziekolwiek sie wyniesc z dzieckiem poza tym to kosztuje .a z drugiej strony czemu toa ja mam sie wyniesc z mieszkania ,ktore oplacam ,wyremontowalam i wszystko w nim jest moje.jakis czas temu pojawila sie szansa wyprowadzki na wieksze mieszkanie ale chyba go nie wezme bo on mysli ,ze pojdzie ze mna .wszystkim mowie ,ze razem nie jestesy ,jednak on twierdzi inaczej .spimy w osobnych lozkach.nie ma miedzy nami wiezi emocjonalnej ,uczuciowej ,a tym bardziej fizycznej .niedlugo jade do polski i chce podac go o alimenty .mam nadzieje ,ze chocaiz sad jest taka instytucja ,ktrej sie przestraszy albo chociaz uszanuje .
zdaje sobie sprawe ,ze jest to troche patowa sytuacja bo mieszka ze mna i jakby nie bylo jest na moim utrzymaniu ,a chce go podac o alimenty .czy w polse jest takie prawo (lub tutaj w anglii) ,ze za wyrokiem sadu musialby sie wyprowadzic? nie chce podejmowac drastycznych krokow o pozbawieniu praw .m-c temu dostalam w koncu pieniadze ,co prawda nie ma juz dostepu do mojego konta ale otworzyl moja poczte i szuka sobie ciuszkow na stronach internetowych .wiem ,ze psychicznie zmusi mnie do ich kupna . zla jestem na siebie ,ze jestem taka slaba i poniekad mu sie poddaje .jeszcze do tego musialam zostawic dziecko i wrocic do pracy aby nie stracic dodatkow ,a pasozyt nadal sie pasie :rolleyes:
 
Idz na policję, i powiedz że cię molestuje seksualnie, albo że posiada narkotyki.

Coś wymyślisz... najlepiej po jego oddaleniu zmień zamki. Czy jest zameldowany w councilu?
Jeśli nie to juz po kłopocie.

Jaka kolwiek agresja z jego strony powinna kończyć sie telefonem na policję...
w ten sposob może dostać zakaz zbliżania sie na określony dystans.

W takich sprawach nie ma łatwego rozwiązania.
 
Jeśli mieszkanie jest na ich oboje, to nie masz prawa zmienić zamków. Niestety.

To nie jest pytanie prawne, może poszukaj counselling i zapytaj jak zakończyć niesatysfakcjonującą relację.

Nie ma prawa, które automatycznie nakazałoby partnerowi wyprowadzkę. Jeśli mieszkanie jest na Ciebie, możesz zmienić zamki. Jeśli na niego, on może zmienić zamki. Jeśli jesteście małżeństwem, nikt nie może zmienić zamków ;)

Sąd moze wydać restraining order, który zmusiłby partnera do wyprowadzki. Ale to jest zarezerwowane dla przemocy domowej.
 
Powrót
Góra