Jak sie uczyc do egzaminu radcowskiego 2014 rok?

  • Autor wątku Autor wątku gentleman
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
już nie wiadomo co o tym wszystkim myśleć..

w tamtym roku tak było, ale też uwalali dosłownie za byle co..

ja mam w adminie takie uchybienia ze zmęczenia jak niedokładnie te pkt z ustępu, ale mam też o terminie z ust. 6 art. 30 w zw. z art. 105 kpa..

i oczywiście to co nie zasługuje na uwagę

zależy chyba jak to odczytać
 
Ostatnia edycja:
Też mam 30 ust. 6 pkt 1 PrBud ale nie pamiętam już z jakim uzasadnieniem :D
 
to ja chyba nie te wytyczne przeczytałam bo wydawało mi się, ze jest wniosek o stwierdzenie nieważności.

Ale jednego jestem pewna rwN ma 100% rację, ze wszystko zależy od oceniającego. Na własne oczy widziałam prace które nie zasługiwały na pozytywna ocenę i przechodziły. I na odwrót: brak jednego zarzutu decydował o oblaniu, kolegę uwalili bo "nie odróżniał strony pozwanej od powodowej" (miał złe słowa w uzasadnieniu, a nie to, że podnosił zarzuty na korzyść strony przeciwnej) a w innej komisji pewnie przyjęto by to za omyłkę pisarską.
 
dobrze, że NIE napisali o tym "nieuwzględnianiu w ocenach" na końcu ze wnioskiem o wstrzymanie:D

kurczę mam trochę pokręcony art. 30 ust. 6, wcz. z nie tymi pkt..
 
rwN napisał:
dobrze, że NIE napisali o tym "nieuwzględnianiu w ocenach" na końcu ze wnioskiem o wstrzymanie:D

kurczę mam trochę pokręcony art. 30 ust. 6, wcz. z nie tymi pkt..

też mi się to rzuciło w oczy, że mało się rzuca w oczy :)
 
Odnośnie stosowania 471 kc i 475 kc "Ponieważ zagadnienie sposobu zadośćuczynienia roszczeniu windykacyjnemu nie zostało uregulowane, dopuszczale jest w tym zakresie analogiczne stosowanie przepisów prawa zobowiązań (szerzej na ten temat por. T. Dybowski, Ochrona, s. 152 i nast.)" K. Pietrzykowski (red.), Kodeks cywilny. Komentarz. T. 1, Wyd. 7, Warszawa 2013
 
A jak się zapatrujecie na kwestie złej wiary PZU?
Myślicie, że domniemanie dobrej wiary zostało obalone?
Pismem o wydanie samochodu? :)
 
To proszę coś takiego: " Art. 224 i 225 posługują się pojęciem wynagrodzenia, a nie odszkodowania, toteż przepisy o wynagrodzeniu szkody (odszkodowania) wyrządzonej czynem niedozwolonym albo niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania nie mają zostosowania do rozliczeń między właścicielem i posiadaczem, wynikających ze zdarzeń, o których mowa w art. 224 - 225" oraz jeszcze jedno

" W literaturze uważa się za utratę rzeczy ustanie jej istnienia, a więc całkowite zniszczenie albp tzw. nieproduktywane wyjście spod władztwa posiadacza, jak kradzież, zgubienie czy porzucenie. (...) nie następuje utrata rzeczy w razie: 1) oddania jej przez posiadacza osobie trzeciej na podsatwie stosunku prawnego w zamian za inną rzecx (zamiana) lub za uzyskany ekwiwalent (sprzedaż - cena kupna) (...). W takich wypadkach mają zastosowanie przepisy o bezpodstawnym wzbogaceniu. - S. Rudnicki Komentarz do Kodeksu Cywilnego - Własność i inne prawa rzeczowe str. 333, 334, 335 wydanie 6, Warszawa 2006.

Więc ja się pytam kto to układał ten kazus? Jaki fachowiec z ministerstwa zwanym sprawiedliwością?
 
Moim zdaniem absolutnie nie mozna przyjąc iż powód był w dobrej wierze. Po pierwsze nie udowodnił w żaden sposób iż sprawdził auto pod względem technicznym i prawnym. Świadczą o tym jedynie zeznania kolegi "fachowaca" że byli w nissanie ale nie UDOWODNIŁ tego żadną fakturą, wyciągiem itd. Ważny jest wyrok SN z 11 marca 1985 r. III CRN 208/84 Sąd Najwyższy stwierdził, że "dobrą wiarę nabywcy wyłącza nie tylko świadomość że zbywca nie jest upoważniony do rozporządzenia rzeczą ale również sytuacja w której brak tej świadomości jest następstwem niedbalstwa lub niezachowania przez niego przyjętej w danych warunkach staranności".

Kolejno III CZP 18/92 w której Sąd Najwyższy stwierdził, że "nabywca używanego samochodu powinien zachować stosownie do okoliczności szczególną ostrożność w celu upewnienia się czy samochód nie pochodzi z kradzieży"

Powód nie dochował nalezytej staranności przed kupnem = był w złej wierze.

Po drugie szanowna komisja nie widzi w tym wszystkim jednej istotnej rzeczy - umowy przeniesienia własności auta na rzecz PZU w zamian za odszkodowanie. PZU było właścicielem auta bezspornie !!

Dlatego wyrok powinien być zaskarżony co do całej kwoty 79.800.
 
a wiecie co mnie pograżyło? gospodarcze. prosty kazus z gospodarczego. po cywilnym sie zdołowałam bo wszytcy mieli inaczej niż ja. a dziś czytam wytyczne i mam dokłanie te same zarzuty co w wytycznych, nie mniej, nie wiecej. dokładnie te same. ale stres i wycienczenie po cywilu zrobiły swoje w piątek. aaachh.... nauczka na przyszłość-wierzyc w swoje siły:)
 
Ja mysle, ze "eksperci" przygotowujacy zadnie z cywilnego po prostu sami się zakiwali - to jest najgorsze zadanie w historii egzaminów zawodowych, wygląda jakby układał je jakiś kompletny amator. Zaczynam wierzyć w to, że ta nieudolność pełnomocnika którym "byliśmy" nie była zamierzona, tylko po prostu jest to nieudolność przygotowujących zadanie.

Dla mnie część cywilna to skandal.

Co do gospodarczego to również kompromitacja. Oczywiście, że było niewłaściwe uznanie obu faktur przez zapłatę. Ale tu akurat jestem pewien, że to nie wpłynie na ocenę bo ludzie z komisji mają swoje mózgi.

Ministerstwu Sprawiedliwości gratulujemy ekspertów.
 
radkers napisał:
Moim zdaniem absolutnie nie mozna przyjąc iż powód był w dobrej wierze. Po pierwsze nie udowodnił w żaden sposób iż sprawdził auto pod względem technicznym i prawnym. Świadczą o tym jedynie zeznania kolegi "fachowaca" że byli w nissanie ale nie UDOWODNIŁ tego żadną fakturą, wyciągiem itd. Ważny jest wyrok SN z 11 marca 1985 r. III CRN 208/84 Sąd Najwyższy stwierdził, że "dobrą wiarę nabywcy wyłącza nie tylko świadomość że zbywca nie jest upoważniony do rozporządzenia rzeczą ale również sytuacja w której brak tej świadomości jest następstwem niedbalstwa lub niezachowania przez niego przyjętej w danych warunkach staranności".

Kolejno III CZP 18/92 w której Sąd Najwyższy stwierdził, że "nabywca używanego samochodu powinien zachować stosownie do okoliczności szczególną ostrożność w celu upewnienia się czy samochód nie pochodzi z kradzieży"

Powód nie dochował nalezytej staranności przed kupnem = był w złej wierze.

Po drugie szanowna komisja nie widzi w tym wszystkim jednej istotnej rzeczy - umowy przeniesienia własności auta na rzecz PZU w zamian za odszkodowanie. PZU było właścicielem auta bezspornie !!

Dlatego wyrok powinien być zaskarżony co do całej kwoty 79.800.

też się nad tym zastanawiałam, ale ewidentnie kazus był tak sformułowany, żeby wyłączyć możliwość podniesienia braku dobrej wiary. no ale oczywiśćie mam nadzieje że przejdzie Towja koncepcja.
 
chamówą było też wmontowanie tej zmiany powództwa, gdzie ludzie tracili nierzadko 1/3 czasu na rozkminienie, czy zmiana powództwa była dopuszczalna...
 
czy mi sie wydaje czy w gospodarczym wskazuja zeby wnosic o przedawnione odsetki od kwoty 20.000 zł????
 
Tym samym zgodnie z komentarzem Rudnickiego, który rozpisuje się na temat braku możliwości dochodzenia odszkodowania z art. 471 k.c. i nast. w sprawie pomiędzy właścicielem a posiadaczem, a także komentarzem Pietrzykowskiego, kazus jest źle zrobiony. Dodatkowo Rudnicki podaje szereg orzeczeń SN z lat 70 -tych, które wprost mówią, iż takiej sytuacji możemy dochodzić ale z tytułu bezpodstawnego wzbogacenia.

Wobec czego wychodzi, że kazus był błędnie ułożony i nie pasujący do stanu faktycznego. Rzeczywiście to może zakrawać na skandal bo przecież MS nie podało na czym opiera swoje uzasadnienie dochodzenia odszkodowania, a tylko i wyłącznie tak przyjęło.

Być może, ić szacowna komisja układając kazus doczytała do fragmentu, iż wdrodze analogii stosujemy do art. 224 i 225 k.c. przepisy dot. zobowiązań a resztę tzn. co dokładnie stosujemy w drodze analogii sobie odpuścli myśląc, że chodzi o o art. 471 i nast.. Nie wiem, innego wytłumaczenia nie znajduję na to co zostało na nam zaserwowane na egzaminie.

Może ktoś ma jakieś inne zdanie na ten temat...
 
Jeśli do mnie to piszesz to admin mam pewny zrobiony w 30 min na egzaminie...
 
rwN napisał:
daj spokój w tamtym roku przechodziły osoby prawie bez żadnych zarzutów, z za niską wpz.. fakt do mnie dowalili się tylko za wniosek dowodowy i wniosek o uchylenie (już mniej), ale to chyba taki już był Egzaminator, JESZCZE NIC NIE JEST PRZESADZONE

I tylko za to nie zdales?
 
Dajeci mi cień szany na cywila, tez mam że powód nie był w dobrej wierze. Oby nasze komijse to uznawały. tez mam te same orzeczenia.
 
anm we wrocłąwiu, powiedzieli w komisji, że cywilne było trudne, wiec beda patrzyli na spełnienei warunków formalnych apelacji i konsekwentne uzasadnione stanowisko. nie wiem ile w tym prawdy, bo pewnie bajki- i i tak zrobia swoje, ale tak dla pocieszenia przed snem na pewno dobre:)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra