Jak sie uwolnic???

  • Autor wątku Autor wątku nikita402
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nikita402

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2007
Odpowiedzi
13
wlasnie przegralam sprawe o wyjazd dziecka za granice i skladam teraz o apelacje, sedzina stwierdzila, iz pomimo tego, ze nie podoba jej sie sposob sprawowania wladzy rodzicielskiej przez mojego eks to kontakt emocjonalny dziecka z ojcem jest najwazniejszy bardziej niz jej potrzeby finansowe,pozew motywowalam wyjazdem do pracy, obecnie jestem osoba bezrobotna i utrzymuje sie tylko dzieki pomocy rodziny, teraz zupelnie zglupialam, marcin nie placi na dziecko, wrecz przeciwnie zabiera jej rzeczy, neka mnie telefonami, ubliza i wyzywa przy dziecku, przychodzi pijany po dziecko, dodam, ze powinien leczyc sie psychiatrycznie, ale nie robi tego, nie wiem na co dokladnie, gdyz jego rodzina skrzetnie to ukrywa, juz jako nastolatek mial stwierdzone zaburzenia osobowosci, ale podejrzewam, ze teraz to jest cos o wiele bardziej powaznego, gdyz jego psychiatra przepisywal mu silne usypiajace psychotropy, rozstalam sie z niom 10 miesiecy temu z powodu klamstw, kradziezy, naduzywania alkoholu i przemocy wobec mnie, ale on caly czas mnie przesladuje, grozi, ze siebie lub mnie zabije, opowiada niestworzone historie na moj temat znajomym, przychodzi pod moj blok i wrzeszczy wyzwiska pod moim adresem, dziecku(2,5 latla) mowi, ze mama jest dziwka, ze jej nie kocham i ze ja zostawie, mam juz dosyc, czy sa podstawy , zeby odebrac mu prawa rodzicielskie lub ograniczyc, boje sie dawac mu mala pod opieke, bo wiem, ze pije i raz juz o malo co nie doszlo do wypadku, nie chce tez zeby dziecko sluchalo tych bzdur na moj temat, tym bardziej, ze ja nawet po tym wszystkim, nie robie jej wody z mozgu i nie mowie nic zlego o jej ojcu przy niej, co moge zrobic zeby sie od niego uwolnic?
 
dodam, ze wszelkie proby rozmowy z ex nie skutkuja, on twierdzi, ze bedzie ze mna walczyl az mnie zniszczy, nie bylismy malzenstwem, wczoraj znow pojawil sie po dziecko pijany i pomimo mojego sprzeciwu, zabral ja, wykorzystal chwile nieuwagi kiedy dzwonilam na policje i odjechal, mam juz dosyc, jestem zalamana, co mam robic
 
zapomnialm jeszcze napisac, ze marcin zalozyl mi sprawe o kontakty z dzieckiem i pozew, ktory napisal liczy 24 (?) punkty, chce mianowicie, aby dziecko bylo na wszystkich urodzinach czlonkow jego rodziny, wkacje, ferie, urodziny dziecka,zebym powiadamiala go o kazdym wyjezdzie z miasta i tp., jak to mozliwe, przeciez on nawet jak bierze dziecko to jest ono pod opieka jego matki, gdyz jest bezrobotny i mieszka z rodzicami, a ona udaje, ze nic nie widzi, w sadzie zeznala, zenic nie wie o jego pijanstwie i pobiciach, pomimo, ze doskonale wiedziala o wszystkim, zreszta ja tez probowal pobic, wielokrotnie okradal i oklamywal, wszystkie jego poprzednie dziewczyny takze bil, jak to mozliwe, ze tak nieobliczalny czlowiek moze mnie wciaz kontrolowac i rzadzic moim zyciem, marcin mi czesto powtarzal, ze nawet jak mnie zabije to grozi mu conajwyzej kara za klusownictwo, bo jestem tylko zwierzeciem i zaczynam wierzyc, ze rzeczywiscie tak jest...
 
Mam jeszcze jedno pytanie czy moglibyscie mi polecic jakiegos dobrego adwokata w gdansku specjalizujacego sie w prawie rodzinnym, ja mieszkam 100 km od gdanska, ale nie chce juz adwokata z mojego miasta, gdyz sa to znajomi rodzicow mojego eks, a praca mojej adwokatki dawala wiele do zyczenia, pozwala na swiadka bez mojej wiedzy matke mojego eks, ktora zeznala, ze wszystko jest ok z jej synem i z jego stosunkiem do dziecka, zapominala o rzeczach, ktore jej mowilam, nie stawila sie na ogloszeniu wyroku i od tamtej pory nie odpowiada na moje telefony, chce wkoncu normalnie zyc i jakos ulozyc sobie zycie, zupelnie nie mam pojecia co robic, prosze pomozcie
 
1. Proszę nie pisać jednej notki pod drugą. Jeśli chce Pani coś dodać zanim padła jakaś odpowiedź, proszę użyć opcji zmień.

2. Proszę spróbować zadać konkretne pytania, łatwiej się będzie komuś odnieść do nich.

3. Za pośrednictwem forum staramy się nie prowadzić pośrednictwa w kontaktach z kancelariami. Jeżeli ktoś jednak chce Pani wskazać niech to zrobi za pośrednictwem PW. Osobiście, choć akurat z tego rejonu, z powodów etycznych nie powinienem polecać nikogo :)
 
ok, dzieki, postaram sie skonkretyzowac, czy mam podstawy , aby odebrac prawa rodzicielskie mojemu bylemu, czy lepiej je ograniczyc?tzn. czy to wogole jest mozliwe, czy moze jest jakies inne wyjscie z tej sytuacji? I najwazniejsze, co moge zrobic , aby przestal mnie nachodzic i ublizac, czy moge podjac jakies kroki prawne w tym celu?
 
Ciężko mi to oceniać bo znam tylko Pani relację.
Może Pani wystąpić do sądu o pozbawienie praw rodzicielskich ojca.

Jeżeli [cytat:2jrkarn4]grozi, ze siebie lub mnie zabije,[/cytat:2jrkarn4] to powinna Pani zgłosić to na Policję, że kieruje wobec Pani groźby a Pani się tego obawia.
 
z doświadczenia podpowiem tak ; każde jego najście ,wyzwiska pod blokiem itd.-wzywaj interwencje policyjną.policja przyjedzie sporządzi notatkę może będzie jakiś świadek który coś też policji powie.dobrze jest skontaktować sie ze swoim dzielnicowym powiedzięc w czym rzecz on takze może pomóc. nie piszesz nic czy ojciec ma jakoś uregulowane kontakty z dzieckiem.czy to są wyznaczone konkretne dni..
 
jak na razie marcin nie ma zadnych wyznaczonych dni, nie zakladalam tez sprawy o alimenty, teraz zalozyl mi sprawe o kontakty z dzieckiem, gdzie wymienil wszystkie daty urodzin czlonkow swojej rodziny, wakacje, ferie zimowe dzien dziecka, urodziny malej oraz chce podejmowac wszelkie decyzje dotyczace malej,oprocz tego 2 dni w tygodniu i co drugi weekend,czy on moze wygrac ta sprawe, boje sie, bo odnosze wrazenie, ze niewazne jest jak on zachowuje sie w obecnosci corki, tylko to, ze wyraza chec kontaktow z nia
 
Dlatego też musi się Pani przygotować do walki. I zbierać dowody na to, jak postępuje ojciec córki. Bez mocnych dowodów Sąd niewątpliwie ustali jak ma się kontaktować ojciec z córką.
 
No wlasnie tego boje sie najbardziej, nie wiem czy potrafie tak walczyc, w jakiej postaci dowody moga byc przekonywujace dla sedziego? Czy zakladajac sprawe o pozbawienie praw bedziemy poddani badaniom psychiatrycznym? Czy jego stan zdrowia psychicznego tez bedzie mial wplyw na decyzje sedziego?
 
dowodami mogą być - interwencje policyjne .piszesz o nękaniu - udaj sie na policje i złoż na niego doniesienie o złośliwe nachodzenie i nękanie( sprawa trafi do sądu grodzkiego , może zostać skazany ,na policji wszystko ci wytłumaczą ,dlatego wcześniej podałam abyś skontaktowała sie zdzielnicowym i opowiedziała co sie dzieje.)nie bój sie jeśli jest jak mówisz to wszystko potwierdź na rozprawie w sądzie .poszukaj czy ma jakieś wyroki.sprawdź czy masz świadków ,którzy mogą potwierdzić jego pijaństwo spisz nazwiska i na rozprawie podaj świadków.sąd może wysłać was ma badania w RODK, w celu zbadania więzi emocjonalnych dziecka z tobą i dziecka z nim.wtedy powinno wyjść całe zło.głowa do góry.Sędziowie są różni.na rozprawie powiedz że nie utrudniasz kontaktów ale postaw warunki np.że ma być trzeźwy
 
1.Poda Pani ośrodki w jakich ojciec dziecka się leczył i wnioskuje o zwrócenie się sądu do wskazanych miejsc celem potwierdzenia faktów leczenia psychiatrycznego(niestety sama takiej mocy nie posiada Pani)
2.jezeli ojciec dziecka nie jest skazany za nekanie (jak Pani pisała są doniesienia , i noty z interwencji policyjnych),mimo ze sprawy sa w toku sad najprawdopodobniej odrzuci dany fakt i nie weźmie go pod uwagę
 
dziekuje bardzo za pomoc, wlasnie wynajelam prawnika i zakladam sprawe o pozbawienie praw, chociaz nie mam zbytnich nadzieji, ale moze chociaz zmiewni swoje postepowanie, na razie jestem zalamana i wsciekla, jak to mozliwe , ze taki dran niedosc, ze zalozyl sprawe o kontakty z dzieckiem to jeszcze przychodzi po nia pijany, nie rozumiem tego, moj ojciec byl alkoholikem, ale nigdy kiedy nas odwiedzal nie przyszedl nawet na kacu, jak taki czlowiek moze twierdzic, ze kocha swoje dziecko, przeraza mnie to wszystko i czuje sie po prostu bezsilna, az sie odechciewa zyc...Najgorsze to to, ze corka bardzo go kocha i nie wiem jak ja jej to wytlumacze jak podrosnie i zacznie zadawac pytania, co moge jej powiedziec, przeciez to ja wybralam jej ojca...
 
Powrót
Góra