Jak się zabezpieczyć przed powtórnym wyłudzeniem kasy przez moją byłą ?

  • Autor wątku Autor wątku neri7
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

neri7

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2023
Odpowiedzi
4
Witam

Chodzi o taką sprawę. Mianowicie mam 7-letnią córeczkę na którą płacę alimenty w kwocie 1000zł. Niby jest wszystko ok, po za jedną rzeczą, mianowicie mam ustalone z nią spotkania, gdzie m.in. mam prawo spędzić z nią miesiąc wakacji. W poprzednim roku spędziłem z córką cały sierpień, no i w tym roku również planuje spędzić z córką cały sierpień. Jest tylko jeden dosyć duży problem, mianowicie wiemy że wakacje to okres dosyć wydatkowy zwłaszcza jak chce się gdzieś z dziećmi wyjechać, problem polega na tym, że moja była miała w głębokim poważaniu to, że cały sierpień córka spędziła ze mną i za sierpień dokładnie tak samo kazała mi przelać 1000zł alimentów, bo inaczej zagroziła że pójdzie do komornika. Poczytałem trochę wtedy na internecie o tym i niestety prawo stało po stronie mojej byłej, czyli nie miało to żadnego znaczenia że spędziłem sam z córką cały miesiąc alimenty musiałem i tak swojej byłej zapłacić. Oczywiście czułem się wtedy oszukany i mega niesprawiedliwie potraktowany, ponieważ alimenty w założeniu są na dzieci, no więc jakim niby prawem miałem płacić swojej byłej pełne alimenty na dziecko kiedy z dzieckiem nie była ? No można powiedzieć, że wtedy swojej byłej zasponsorowałem wakacje, a ja poniosłem podwójne koszty, raz że musiałem zapłacić te alimenty, a dwa musiałem płacić za dziecko. Jako, że nie byłem na ten scenariusz przygotowany to musiałem wziąć kredyt w banku na te 1000zł, do dnia dzisiejszego płacę ratę za ten kredyt bo wziąłem go na 12 miesięcy. Teraz mam do was takie pytanie. Czy da radę się przed tym jakoś prawnie zabezpieczyć żebym nie musiał sponsorować kolejny raz wczasów swojej byłej płacąc jej alimenty za miesiąc kiedy dziecko nie było z nią ?
 
Alimenty z założenia uwzględniają (między innymi) kontakty/podział obowiązków opiekunów.

Jakbyś sprawował opiekę co weekend przez cały weekend, to razem wychodzi w roku ~100 dni ~ 3 miesiące. Czy wtedy uważałbyś, że przez 3 miesiące nie musisz płacić alimentów?
 
witahe6007 napisał:
Alimenty z założenia uwzględniają (między innymi) kontakty/podział obowiązków opiekunów.

Jakbyś sprawował opiekę co weekend przez cały weekend, to razem wychodzi w roku ~100 dni ~ 3 miesiące. Czy wtedy uważałbyś, że przez 3 miesiące nie musisz płacić alimentów?

Właśnie średnio spędzam z córką czas 100 dni w miesiącu, bo również spędzam czas w weekendy, ale co innego spotania weekendowe, a co innego jak jestem z córką cały miesiąc. Czy w takim wypadku nie powinna bardziej ona mi zapłacić a nie ja jej ? Dlaczego ja mam sponsorować wczasy mojej byłej ? Nie rozumiem tego.
 
100 dni w miesiącu? Raczej nie. Nikomu nie sponsorujesz wakacji. Alimenty uwzględniają wszystko co jest potrzebne w danym roku dziecku i są podzielone na 12 miesięcy a nie są różne w zależności od miesiąca. Bo raz trzeba kupić książki raz buty a innym razem dziecko jest chore. I jak jest chore częściej albo trzeba kupić coś więcej to nie dokladasz.
 
karolla0905 napisał:
100 dni w miesiącu? Raczej nie. Nikomu nie sponsorujesz wakacji. Alimenty uwzględniają wszystko co jest potrzebne w danym roku dziecku i są podzielone na 12 miesięcy a nie są różne w zależności od miesiąca. Bo raz trzeba kupić książki raz buty a innym razem dziecko jest chore. I jak jest chore częściej albo trzeba kupić coś więcej to nie dokladasz.

Chodziło mi o rok :) No jak nie sponsoruje ? Jeżeli córka jest cały miesiąc ze mną, to moja była nie ponosi żadnych kosztów z nią związanych, wszystikie koszty ponoszę ja. Zatem płacąc jej alimenty za miesiąc w którym ona z córką nie przebywa sponsoruje jej wakacje.
 
Nie rozumiesz nadal. Sąd uwzględnił już to że miesiąc dziecko jest u ciebie w całości rosliczen. Gdyby nie to alimenty mogłyby być wyższe.
 
karolla0905 napisał:
Nie rozumiesz nadal. Sąd uwzględnił już to że miesiąc dziecko jest u ciebie w całości rosliczen. Gdyby nie to alimenty mogłyby być wyższe.

Czyli jeżeli bym jej nie zabrał na wakacje ze sobą to alimenty byłyby identyczne ?
 
Alimenty nie są tylko za dany miesiąc.
Alimenty to średnie wydatki ponoszone przez matkę w tym wypadku przez cały rok.
Bez względu na to czy dziecko jest u ciebie na wakacjach miesiąc, tydzień czy kilka dni to nie zmienia to kwoty alimentów.
 
neri7 napisał:
Czyli jeżeli bym jej nie zabrał na wakacje ze sobą to alimenty byłyby identyczne ?

Jak nie będziesz realizował ustalonych spotkań, to druga strona wystąpi zapewne o zwiększenie alimentów. Jest to możliwe również z datą wsteczną. A osobno od tego możesz otrzymać grzywny.
 
A w lutym który ma 28 dni płacisz mniej niż w marcu który ma 31 dni? No nie. Opłaty są rozłożone miesięcznie bo tak się przyjmuje ale wysokość alimentów jest ustalana w ujęciu rocznym a nie miesięcznym. Po prostu płatność jest rozbita na 12 rat.
 
Powrót
Góra