Jak skutecznie zaprosić cudzoziemca, żeby dostał wizę?

  • Autor wątku Autor wątku ouka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ouka

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2011
Odpowiedzi
2
Witam!

Mam chłopaka mieszkającego w Armenii, którego znam ok. roku. Kilka miesięcy temu wysłałam mu zaproszenie do Polski, niestety nie dostał wizy bez podania powodu (nie było takiego wymogu). Podczas rozmowy z konsulem, wynikało, że konsul nie wierzy, że nasza znajomość jest prawdziwa i że chłopak rzeczywiście tylko chce przyjechać do mnie w odwiedziny i poznać moją rodzinę.

Niedawno sama wybrałam się do Armenii, żeby razem z chłopakiem udać się na wizytę do konsula w celu ponownego ubiegania się o wizę. Niestety ponownie odmówiono bez podania powodu. Podczas mojej rozmowy z konsulem, usłyszałam, że ten chłopak na pewno mnie oszukuje i jak tylko dostanie się na teren strefy Shengen, na pewno ucieknie z Polski. Próbowałam zapewnić konsula, że ta osoba nie jest do tego zdolna. Poza tym, konsul wyraził obawy, że gdyby tak się stało nasze państwo będzie musiało pokryć koszty deportacji. Zapewniłam parokrotnie, że wystawiając zaproszenie widnieje na nim mój podpis, że pokrywam koszty deportacji i wszystkie koszty utrzymania. To wszystko nie pomogło - wizy nie ma.

Moje pytanie brzmi: co trzeba zrobić (jakieś dokumenty?), żeby jednak taka osoba mogła przyjechać do Polski? Czy w Urzędzie Wojewódzkim mogą udzielić konkretnych informacji w tej kwestii?

Skoro nic w tej sytuacji nie pomogło, a oboje wykazaliśmy posiadanie środków na taki wyjazd i utrzymanie chłopaka (zarówno zapewnienie zamieszkania). Chłopak ma uregulowane obowiązki wobec wojska i nigdy nie był karany.

Może i planujemy pobrać się, ale najpierw chciałam przedstawić chłopaka mojej rodzinie. Ślub pewnie zdecydowanie szybko wszystko ułatwił, ale byłoby przykrym faktem, że został zawarty tylko po to, że ambasada rzuca kłody pod nogi i zrównuje wszystkich pod jedną kreskę.
 
Witam!
Mam nadzieje, ze udalo wam sie zalatwic jednakta wize dla twojego znajomego.Musze ci powiedziec, ze faktycznie uzyskanie wizy do polski wiaze sie z wieloma trudnosciami. Ja mam meza obcokrajowca a dokladnie Turka i przed slubem zapraszalm go do polski, ale coz z tego konsul odmowil wydania wizy.W planach mielismy malzenstwo wiec postanowilismy przyspieszyc nieco ten fakt.Wzielismy slub.....Myslalam ze teraz wiza to nic trudnego..Jakiez bylo moje zdziwienie kiedy w sluchawce uslyszalam nieeeeee, pani maz nie dostal wizy.Jak to zapytalam, dlaczego ?? oczywiscie nie otrzymalam odpowiedzi:-( po godzinie czasu okazalo sie nagle, że po mojej interwencji telefonicznej szanowna pani konsul jednak sie zlitowala i dala wize mojemu mezowi jednak tylko na 2 tyg.Paranoja... wrocil do turcji po 2 tyg i teraz czekamy na kolejna decyzje konsulatu odnosnie wizy. W tym tyg sprawa ma sie rozstrzygnac i mam nadzieje pozytywnie gdyz podczas pobytu w polsce zlozylismy juz papiery dotyczace jego legalizacji pobytu. No to w skrocie opisalam nasz historie. mam nadzieje, ze z czasem wymogi stawiane przez konsulaty zmienia sie na lepsze.
 
Witaj:) Dzięki, że podzieliłaś się swoją historią. Mam nadzieję, że już u was będzie tylko lepiej, więc życzę dużo cierpliwości w załatwianiu wszystkiego:)

Mój chłopak wkońcu dostał wizę, też na krótko bo tylko na 20 dni, ale baliśmy się sami wpisać dłuższy pobyt. A stało się to tak, że chłopak powiedział konsulowi, że bardzo się kochamy i bardzo tęsknimy za sobą i chcielibyśmy chociaż trochę czasu spędzić razem i poznać moją rodzinę. Na co konsul powiedział, że dlaczego wcześniej tego nie powiedzieliśmy jemu jak byliśmy razem na wizycie. Konsul nie zdawał sobie sprawy, że mamy poważną relację. Też powiedział, że konsul jest jak ksiądz, który ma łączyć ludzi, a nie rozdzielać ich:) Byłam bardzo zaszokowana, że ten sam konsul powiedział coś takiego :) Więc może czasami warto szczerze powiedzieć o swoich relacjach. Mi np. do głowy nie przyszło, że mam aż tak się uzewnętrzniać ze swoich uczuć przed obcą dla mnie osobą jaką jest konsul. Wydawało mi się, że to jest oczywiste, że jesteśmy parą i chcemy być razem

Niestety ten konsul odszedł na zasłużony odpoczynek i jest nowy, trochę się obawiamy jego decyzji. Też chcemy się pobrać, ale w Polsce i żeby to zrobić to na wszystkie biurokratyczne formalności potrzebujemy z 2,5 miesiąca i obawiamy się, że możemy nie dostać takiej wizy. A nie stać nas na latanie tam i z powrotem po kilka razy w roku...
 
Na wstepie przepraszam z brak polskich znakow.Sprawa wyglada nastepujaco, jestem w zwiazku z gruzinem zaraz mina 2 lata, poznalam go w Gruzji, potem on przyjechal do mnie do Polski - na zaproszenie Potem ja do niego. W marcu wyjezdzam na 2 lata na stiudia do Berlina. Szukamy jakiegos wyjscia jak obejsc prawo wizowe, aby moj Gruzin mogl bez problemu przyjezdzzac do Europy, w przyszlosci (cokolwiek z nami bedzie, jaki los nas spotka) rownies aby mogl sie osiedlic w UE. Ponoc tutaj czesta praktyka jest zawieranie "fikcyjncyh" malzenst, dzieki ktorym mozna otrzymac wize ( tu mam sprzeczne info, wg mojego gruzina bezterminowo, wg info w internecie na 90-365 dni. ) nie jestem pewna. Cala procedura odbywa sie w obecnosci 2 swiadkow, potem trzeba czekac 5-6 mc na dezycje, mozna po wszystkim wziac rozwod- rozpisac to i niby nie ma zadnych konsekwencji. Mam pewne obawy, czy na pewno nie musze tlumaczyc dokumentow z j gruzinskiego na polski? Czy rzecywiscie mozna latwo to rozpisac? Czy musze dostarczyc dokumenty do konsulatu w Polsce? Czy razem musimy ubiegac sie o karte pobytu? (osobny wywiad w obiema stronami) I ogolnie jak to wyglada? Bede wzieczna za wszelkie informacje. Pozdrawiam
 
Powrót
Góra