R
reddevilll
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2022
- Odpowiedzi
- 5
W lutym 2026 roku zmarł mój ojciec, z którym nie miałem kontaktu przez kilka ostatnich lat.
Ojciec był alkoholikiem i sądziłem, że w trakcie ostatnich lat swojego życia zadłużył się. W momencie śmierci był rozwiedziony. Miałem w głowie to, żeby nie odziedziczyć po nim żadnych długów.
Z moją rodzoną siostrą (jesteśmy jedynymi jego dziećmi) złożyliśmy wniosek o dokonanie przez komornika spisu inwentarza ojca, żeby dowiedzieć się na czym stoimy. W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że aktualne prawo spadkowe w Polsce, wygląda tak, że jeśli w ciągu 6 miesięcy od daty śmierci zmarłego nie zrobi się absolutnie nic w sprawie spadku, to spadek zostaje automatycznie uznany za przyjęty "z dobrodziejstwem inwentarza", czyli że odpowiadamy tylko za długi do wysokości ewentualnych odziedziczonych dóbr "na plus".
Wynik spisu inwentarza przez komornika nie okazał się być jakiś tragiczny (przynajmniej tak to interpretujemy), gdyż udało się ustalić, że ojciec na minus miał:
- minus kilkaset złotych na koncie bankowym w banku
- kilka tysięcy złotych długu należącego teraz do firmy windykacyjnej
- nie figurował w bazach danych BIK.
Na "plus" w chwili śmierci miał natomiast:
- kilkadziesiąt tys. zł w funduszu OFE
- udział 1/2, 1/3 i 2/288 w prawie własności trzech nieruchomości - znajdują się one poza obszarem działania komornika, więc nie ustalaliśmy ich wartości
- ojciec wciąż figuruje w bazie CEPIK jako właściciel starego samochodu, którego na pewno pozbył się już wiele lat temu
To jest stan, który udało nam się ustalić. Teraz stoimy przed kilkoma punktami, co do których potrzebujemy porady:
1. Chcielibyśmy przyjąć ten spadek i spłacić dług - w jaki sposób tego dokonać?
1.1. Czy potrzebne jest uruchamianie w sądzie jakiejś sprawy spadkowej i dopiero po tym spłaca się dług? Czy w takim wypadku możliwe jest, że zanim wszystko zostanie przeprocesowane przez sąd, to urosną odsetki długu?
1.2. Czy może wystarcza akt poświadczenia dziedziczenia spisany u notariusza? A może zgodnie z prawem przyjęcia spadku "z dobrodziejstwem inwentarza" nie trzeba robić nic?
2. Na spisie inwentarza przy informacji o środkach z OFE widnieje uwaga:
"(…)zmarły wskazał na podstawie art. 82 ww. ustawy osoby uposażone do wypłaty 100% środków z OFE (50% <imię nazwisko moje>, 50% <imię nazwisko siostry>), a zatem środki zgromadzone na rachunku nie weszły w skład spadku lecz podlegają ujawnieniu w niniejszym spisie."
Co oznacza, że nie weszły w skład spadku? Że jest możliwość ich wypłacenia jako uposażenie, ale po prostu nie liczy się to jako wartość spadku?
3. Co musimy zrobić w związku z tym, że ojciec wciąż figuruje jako właściciel pojazdu w CEPIK? Miejsca lokalizacji tego starego auta nie da się na pewno już ustalić, prawdopodobnie zostało już zezłomowane
Generalnie nasze główne pytanie brzmi - jak najprościej spłacić dług i pozbyć się go. Wiem, że post nie jest krótki, ale starałem się opisać to dokładnie, żeby czytający zrozumiał kontekst.
Ojciec był alkoholikiem i sądziłem, że w trakcie ostatnich lat swojego życia zadłużył się. W momencie śmierci był rozwiedziony. Miałem w głowie to, żeby nie odziedziczyć po nim żadnych długów.
Z moją rodzoną siostrą (jesteśmy jedynymi jego dziećmi) złożyliśmy wniosek o dokonanie przez komornika spisu inwentarza ojca, żeby dowiedzieć się na czym stoimy. W międzyczasie dowiedzieliśmy się, że aktualne prawo spadkowe w Polsce, wygląda tak, że jeśli w ciągu 6 miesięcy od daty śmierci zmarłego nie zrobi się absolutnie nic w sprawie spadku, to spadek zostaje automatycznie uznany za przyjęty "z dobrodziejstwem inwentarza", czyli że odpowiadamy tylko za długi do wysokości ewentualnych odziedziczonych dóbr "na plus".
Wynik spisu inwentarza przez komornika nie okazał się być jakiś tragiczny (przynajmniej tak to interpretujemy), gdyż udało się ustalić, że ojciec na minus miał:
- minus kilkaset złotych na koncie bankowym w banku
- kilka tysięcy złotych długu należącego teraz do firmy windykacyjnej
- nie figurował w bazach danych BIK.
Na "plus" w chwili śmierci miał natomiast:
- kilkadziesiąt tys. zł w funduszu OFE
- udział 1/2, 1/3 i 2/288 w prawie własności trzech nieruchomości - znajdują się one poza obszarem działania komornika, więc nie ustalaliśmy ich wartości
- ojciec wciąż figuruje w bazie CEPIK jako właściciel starego samochodu, którego na pewno pozbył się już wiele lat temu
To jest stan, który udało nam się ustalić. Teraz stoimy przed kilkoma punktami, co do których potrzebujemy porady:
1. Chcielibyśmy przyjąć ten spadek i spłacić dług - w jaki sposób tego dokonać?
1.1. Czy potrzebne jest uruchamianie w sądzie jakiejś sprawy spadkowej i dopiero po tym spłaca się dług? Czy w takim wypadku możliwe jest, że zanim wszystko zostanie przeprocesowane przez sąd, to urosną odsetki długu?
1.2. Czy może wystarcza akt poświadczenia dziedziczenia spisany u notariusza? A może zgodnie z prawem przyjęcia spadku "z dobrodziejstwem inwentarza" nie trzeba robić nic?
2. Na spisie inwentarza przy informacji o środkach z OFE widnieje uwaga:
"(…)zmarły wskazał na podstawie art. 82 ww. ustawy osoby uposażone do wypłaty 100% środków z OFE (50% <imię nazwisko moje>, 50% <imię nazwisko siostry>), a zatem środki zgromadzone na rachunku nie weszły w skład spadku lecz podlegają ujawnieniu w niniejszym spisie."
Co oznacza, że nie weszły w skład spadku? Że jest możliwość ich wypłacenia jako uposażenie, ale po prostu nie liczy się to jako wartość spadku?
3. Co musimy zrobić w związku z tym, że ojciec wciąż figuruje jako właściciel pojazdu w CEPIK? Miejsca lokalizacji tego starego auta nie da się na pewno już ustalić, prawdopodobnie zostało już zezłomowane
Generalnie nasze główne pytanie brzmi - jak najprościej spłacić dług i pozbyć się go. Wiem, że post nie jest krótki, ale starałem się opisać to dokładnie, żeby czytający zrozumiał kontekst.