jak temu zapobiec

  • Autor wątku Autor wątku bizon1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
B

bizon1

Nowy użytkownik
Dołączył
05.2017
Odpowiedzi
4
witam czy ktos kto zabijajac koty przy uzycie wlasnego psa jako narzedzia zasluguje na kare przewidziana kodeksem karnym???
 
Tak. Jest to przestępstwo z art. 35 ust. 1 albo 2 ustawy o ochronie zwierząt, jeśli sprawca działa ze szczególnym okrucieństwem (a tego można się spodziewać jeśli koty są rozszarpywane przez psa na polecenie właściciela). Jest to sprawa dla policji.
 
w jaki sposob to udowodnic? sytuacja wyglada w taki sposob ze gina ni koty ktore wczesniej byly widziane na sasiedniej posesji te i tylko te zapewne pozniej martwe sa wyrzucane do lasu by zatrzec wszelkie slady dodatkowo pies jest przez tych wlascicieli wypuszczany luzem poza teren posesji
 
bizon1 napisał:
... gina ni koty ktore wczesniej byly widziane na sasiedniej posesji te i tylko te zapewne pozniej martwe sa wyrzucane do lasu ...
Napisz to jeszcze raz, tym razem po polsku.
 
w jaki sposob to udowodnic? sytuacja wyglada w taki sposob ze gina mi koty ktore wczesniej byly widziane na sasiedniej posesji te i tylko te zapewne pozniej martwe sa wyrzucane do lasu by zatrzec wszelkie slady dodatkowo pies jest przez tych wlascicieli wypuszczany luzem poza teren posesji
 
Opisz dokładniej sytuację.

Co innego, jeżeli właściciel celowo łapie cudze koty i daje je psu na pożarcie, a co innego, jeżeli koty łażąc luzem po wsi, weszły na ogrodzoną posesję, na której znajdował się agresywny pies - to właściciel psa jest niewinny. Może wręcz mieć roszczenia do właściciela kotów, które stanęły Pimpusiowi w gardle.
 
a co jezeli wypuszcza psa tylko wtedy gdy na posesji znajdzie sie kot? czy to nie jest celowe zagranie?od kilku lat obserwuje takie zagrania ze strony mordercow ,bo tak ich okreslam ,zza plotu majace na celu nic innego jak tylko zaognienie juz istniejacego konfliktu tylko dlaczego bogu ducha winne koty sa karta przetargowa jesli maja gnoje problem do mnie to niech wypuszcza psa na mnie ot co
 
bizon1 napisał:
a co jezeli wypuszcza psa tylko wtedy gdy na posesji znajdzie sie kot?

Co Twój kot robił na cudzej posesji?

czy to nie jest celowe zagranie?

Nawet, jeżeli jest - to BARDZO trudno będzie Ci tego dowieść.

Uprzedzając - tak, sam mam psa. Kilkakrotnie mój pies wyganiał kota z podwórka. Raz kot nie zdążył uciec. Usypałem mu potem ładny kurhanik pod płotem. Nie mam nic do zarzucenia ani sobie, ani psu.

O ile jeżeli widzę przed drzwiami kota, to przed wypuszczeniem psa staram się kota przegonić - to nie robię wcześniej szczegółowego obchodu podwórka, w poszukiwaniu kotów schowanych w krzakach.

od kilku lat obserwuje takie zagrania /.../ ,zza plotu majace na celu nic innego jak tylko zaognienie juz istniejacego konfliktu /.../ maja gnoje problem do mnie to niech wypuszcza psa na mnie ot co

Z powyższego wnioskuje, że tobie nie o koty chodzi, tylko o pretekst.

Rady pozaprawne:
1. Wykastrować koty - będą się mniej włóczyć.
2. Porozumieć się - wojna podjazdowa z sąsiadem potrafi skutecznie zatruć życie wszystkim uczestnikom.
 
Powrót
Góra