N
natkami
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2022
- Odpowiedzi
- 3
W grudniu 2018 roku zmarła moja mama, jako że miałam wtedy ledwo 19 lat nie wiedziałam jak się zachować wobec dziedziczenia jej długów w spadku, dlatego przyjęłam spadek z dobrodziejstwem inwentarza. Oprócz kilkudziesięciu tysięcy długów (niespłaconych kredytów) w spadku nie dostałam dosłownie nic. Zleciłam komornikowi zrobienie spisu inwentarza, widniało w nim, że moje aktywa wyniosły 0 zł, spis został wysłany do sądu. Od tamtej pory jest cisza, żaden bank czy komornik się do mnie nie odezwał. Tylko, że jest problem - obecnie nie jestem nigdzie zameldowana i prawdopodobnie od kilku miesięcy w moich danych urzędowych nie widnieje nawet adres korespondencyjny. Czy to możliwe, że dostałam jakieś pismo na jeden z moich poprzednich adresów zamieszkania? Jak to właściwie dalej będzie wyglądać, mam czekać na jakieś pismo z sądu/od windykacji? Boję się, że pewnego dnia obudzę się z wyzerowanym przez komornika kontem, bo czegoś nie dopatrzyłam, lub coś źle zrozumiałam. Co mam teraz robić?