jak to jest z kłamstwem a nie pamietaniem

  • Autor wątku Autor wątku Lolite
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
L

Lolite

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2012
Odpowiedzi
8
ostatnio zaczelam zastanawiac sie jak to jest w swietle prawa z klamstwem;)
czy jezeli wiem ze cos zrobilam i klamie i wiem o tym jest to tak samo rozpatrywanie jak to ze klamie ale nie jestem tego swiadoma poniewaznie pamietam ze cos zrobilam?
 
Lolite napisał:
jak to ze klamie ale nie jestem tego swiadoma poniewaznie pamietam ze cos zrobilam?
Nie, ponieważ nieumyślne składanie fałszywych zeznań albo nieumyślne wprowadzanie w błąd organów władzy nie jest penalizowane.
 
eh... podam przyklad moze. pierwsza styacja: Ania ukradla cole ze sklepu i mowi ze tego nie zrobila (a dobrze pamieta ze to zrobila). druga sytuacja: Ania ukradla cole ze sklepu, ale byla pod wplywem narkotykow i moi ze tego nie zrobila(w tej sytuacji Ania nie pamieta)
chodzi mi oto czy klamstwo z pierwszej sytuacji jest rowne kłamstwu z drugiej?
 
załóżmy ze sedziego. nie chodzi kogo tylko o sam fakt klamstwa.
 
Ostatnia edycja:
Lolite napisał:
chodzi mi oto czy klamstwo z pierwszej sytuacji jest rowne kłamstwu z drugiej?
Nie. W tym przypadku mamy do czynienia z przyznaniem się do winy. W pierwszym przypadku Anka nie przyznaje się do winy, co jest okolicznością obciążającą. Drugi przypadek natomiast jest bardziej skomplikowany.
 
wlasnie najbardziej inetresuje mnie ten drugi przypadek, Krzysztofie:) i nie rozumiem czemu piszesz ze "z przyznaniem sie do winy" skoro mowi ze tego nie zrobila?
 
Lolite napisał:
"z przyznaniem sie do winy" skoro mowi ze tego nie zrobila?
No bo jeżeli policja ją podejrzewa o dokonanie kradzieży, to zawsze zadają pytanie czy przyznaje się do winy. Jeżeli się nie przyznaje do winy, a wszystkie dowody na nią wskazują, to jest to okoliczność obciążająca. Natomiast jeżeli nie przyznaje się do winy i materiał dowodowy nie jest wystarczający do skazania jej z art. 119 KW sąd orzeka o niewinności. To na organach ścigania ciąży obowiązek dowodzenia, że kłamie. Jeżeli to wyjdzie na jaw, że świadomie dopuszcza się kłamstwa jest to okoliczność obciążająca.
Lolite napisał:
mnie ten drugi przypadek
To zależy także od innych okoliczności. Czy idzie w zaparte, że nic nie pamięta i na tym koniec. Czy też mówi, że nic nie pamięta, ale potem pod wpływem dowodów przyznaje się do winy. Czy też mówi, że nic nie pamięta ponieważ była w tym dniu pod wpływem narkotyków itd. Ciężko coś tutaj abstrakcyjnie napisać.
 
ze nie pamieta, ale nie zaprzecza ze nie ukardla. Mogla to zrobic, ale nie jest w stanie sobie tego przypomniec:)
 
To w takim razie mówi prawdę i w żaden sposób nie może to stanowić okoliczności obciążającej.
 
Jeśli osoba X jest oskarżona to może kłamać w sądzie / na policji bez żadnych konsekwencji jeśli robi to we własnej sprawie. Oskarżony może także odmówić składania wyjaśnień. Nie możesz oskarżyć bezpodstawnie (kłamiąc) kogoś innego o zarzucane Ci czyny lub o coś innego.
 
Ostatnia edycja:
Odmowa składania zeznań przysługuje tylko i wyłącznie jeżeli chodzi o zeznania na posterunku policji i na 1 rozprawie 1 instancji ? Z tego co pamietam jest ustawa regulująca ową odmowe składania zeznań bodajże w KPK ale nie jestem pewny.
 
altafox napisał:
ustawa regulująca ową odmowe składania zeznań bodajże w KPK ale nie jestem pewny.
Art. 175 KPK.
Ale z drugiej strony trzeba pamiętać o art. 53 § 2 KK. Jeżeli oskarżony odmówi składania wyjaśnień, to dodatkowych zarzutów nie dostanie, ale będzie to rzutowało na wymiar kary.
 
krzysztof2345 napisał:
Art. 175 KPK.
Ale z drugiej strony trzeba pamiętać o art. 53 § 2 KK. Jeżeli oskarżony odmówi składania wyjaśnień, to dodatkowych zarzutów nie dostanie, ale będzie to rzutowało na wymiar kary.

Czyli przeważnie bywa tak, że osoba (oskarżona) odmawiająca składania wyjaśnień przez cały proces ma wieksze prawdopodobieństwo, że otrzyma dotkliwszą kare niż ta osoba (oskarżona), która zeznaje, i odpowiada na pytania sądu ?
 
Nie wiem. Sąd wymierzając karę bierze pod uwagę postawę oskarżonego oraz inne okoliczności. Składanie zeznań lepiej o niej świadczy niż odmowa.
 
Osoba która zeznaje że nie pamięta nie odmawia składania zeznań. Jeśli ktoś kłamie że nie pamięta to ciężko jest go na tym kłamstwie złapać (zasłanianie sie niepamięcią) a jeśli kłamie co do określonego faktu i kłamstwo zostanie udowodnione traci swoja wiarygodność nawet jeśli zeznaje jako okarżony.
 
Powrót
Góra