Jak to jest z płytami i kopiowaniem od znajomych?

  • Autor wątku Autor wątku Kuba Lubi Windy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kuba Lubi Windy

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2019
Odpowiedzi
7
Jeśli pożyczyłbym winyla od koleżanki i przegrał na kasetę (ot, lubię stare technologie) byłoby to karalne, prawda?
Gdybym miał mojego, mogę go sobie przegrywać, ale nie rozpowszechniać bez zgody, prawda?


No właśnie.
Teraz dochodzimy do mojego pytania.


Czy jeśli koleżanka np. zakupiła dany album, a ja zakupiłbym mój ale postawił w gablotce i nie rozpakowywał, to czy gdybym od niej pozyczyl jej egzemplarz do przegrania na taśmę i nie dalszego rozpowszechniania(!!) (bo sama rozpakowała żeby posłuchać i zezwoliła na pożyczenie) to mógłbym przekopiować?

W końcu, myślę, zakupiłem licencję na tę płytę, to moja może sobie stac w gablotce,a ja mogę sobie pożyczać (za pozwoleniem oczywiście) różne jej egzemplarze (ale tej samej, żeby nie było, że nagle pożyczę vol 2 a mam tylko vol 1) od Ani, Krysi, Michała, Marcina itp itd...??

Bo nie wiem, czy to nie wiąże się też z tym, że aby przegrać tą muzykę na moją kasetę, musiałbym rozpakować mój egzemplarz i móc kopiować go na dziesiątki moich kaset nawet. No tak, bo jest mój i tego nie rozpowszechniam. Ale jak to jest z pożyczaniem.

P.S. Pewnie ktoś spyta, czemu pożyczać od drugiej osoby, jak masz pierwszą. A jak pierwszej płyta zyska ryski i będzie nie do słuchania. A mojej przecież nie chcę rozpakowywac. Niech se stoi :-D
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Kuba Lubi Windy napisał:
... myślę, zakupiłem licencję na tę płytę, ...
Źle myślisz, nie zakupiłeś żadnej licencji a nabyłeś jedynie egzemplarz utworu, nie mniej jednak działanie opisane przez Ciebie mieści się w dozwolonym użytku chronionych utworów.
 
Powrót
Góra