jak to jest z tym zrzeczeniem sie zarzutu przedawnienia

  • Autor wątku Autor wątku wirbus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

wirbus

Użytkownik
Dołączył
10.2014
Odpowiedzi
48
zy moga mi szanowni panowie?panie prawnicy odpowiedziec i poprzec jakims przykladem jak to jest z tym zrzezczeniem sie zarzutu pzredawnienia.czy w przypadku sporu z firma windykacyjna wystarczy np uznac dlug przedawniony by bylo to traktowane jako zrzezczenie sie przedawnienia?i czy w sytuacji gdy toczylo sie postepowanie egzekucyjne przeciwko mnie jakiekolwiek rozmowy z firma windykacyjna czy tez pisma do komornika z deklaracja spat ratalnych sad moglby potarktowac jako zrezczenie sie zarzutu przedawnienia?i czy jesli udowadniajac przedawnienie w sprzeciwie napisalm ze pozyczke podpisalam i przestalam splacac w 2009 roku uznalam dlug i moze to stanowic dowod w kolejnej sprawie?(kolejna sprawa pewnie bedzie bo powod cofnol pozew bez zrzeczenia sie roszczenia.)Nie daje mi to spokoju nie moge spac po nocach wiec plis pomozcie :unsure:
 
Twój dług się przedawnił i możesz go spłacić, ale już nie musisz. To Tobie przysługuje zarzut przedawnienia. Jeśli dług się przedawnił np. w 2009 roku, a firma windykacyjna przypomniała sobie o Tobie w 2010 r. i próbuje wymusić na Tobie uznanie długu to myślę, że powinnaś czuć się spokojnie, ponieważ uznanie długu nastąpiło, gdy dług się przedawnił. Co innego, gdy bieg się jeszcze nie zakończył, a Ty złożyłaś np. prośbę o rozłożenie na raty, wtedy termin przedawnienia biegnie na nowo.
 
wirbus napisał:
(kolejna sprawa pewnie bedzie bo powod cofnol pozew bez zrzeczenia sie roszczenia.)
Jeżeli cofnął, to znaczy raczej że możesz spać spokojnie.
 
dzieki wielkie za pomoc.sprawa byla juz przedawniona w 2010 lub 2011 a podali mnie dao sadu w 2014 wiec maja pozamiatane jesli twierdzicie ze to co pislalm mowilam nie jest dorozumianym zreczeniem sie pzredanienia.panie Marianie mowi pan z emoge spac spokojenie czyli raczej juz nie bedzie im sie chcialo sprzedawac mojego dlugu innej firmie ani podawac do sadu?w sumie troche na tym stracili bo w sadzie zaplacili 600 zl z czego wrocono im chyba polowe wpisu no i zaliczki dla komornika 150 zl ha ha dobrze im tak podstepnym swinkom malo prtzez ta sprawe sie nie pzrekrecilam z nerwow.jeszcez raz wam dzieki wielkie za wszelka pomoc:winko:
 
pislam wczesniej wam 2009 a mialo byc 2007 w pierwszym poscie
 
Powrót
Góra