Jak to wygląda z punktu prawa

  • Autor wątku Autor wątku kamiluu
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamiluu

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
2
Witam, zwracam się do Was profesjonalistów z prostym, mam nadzieję pytaniem. Jestem pełnoletni, uczę się i mieszkam z rodzicami. Gdy dostanę mandat za jazdę bez prawa jazdy (to tylko przykład) i na czas go nie zapłacę z wiadomych powodów (nie pracuję) to obowiązek zapłaty przejdzie na moich rodziców dlatego, że z nimi mieszkam? Ja uważam, że nie ma takiej opcji, no bo na jakiej postawie? Przecież jestem pełnoletni a mandat byłby na moje dane osobowe. Lecz rodzice są odmiennego zdania, twierdzą, że jeśli mam meldunek i mieszkam z nimi to w razie nie zapłacenia mandatu przeze mnie, obowiązek ten spadnie na nich. Wyjaśnijcie mi, kto ma rację w tej sprawie. Ja? czy rodzice? Za wszelkie odpowiedzi z góry dziękuję i podkreślam, iż nigdy nie byłem karany, spisywany ani też nie jeździłem bez prawa jazdy. Pozdrawiam
 
Jeśli mówimy o prawie, rację masz Ty. Napewno nie ma szans aby komornik skutecznie zajął emeryturę lub wynagrodzenie za pracę Twojego rodzica.

Jeśli mówimy o szerszym kontekście, to "swoją rację" mają także rodzice. Dług może zostać sprzedany jakiejś firmie windykacyjnej która mając w pogardzie prawo polskie (standard u windykatorów) może zadręczać ich telefonami i sugerować że oni "muszą" zapłacić.

Niewykluczone także że rodzice mówili Tobie nie o obowiązku prawnym ale o obowiązku moralnym - tzn. czuliby się zobowiązani zapłacić Twój dług po to, aby ich nazwisko nie kojarzyło się z nieuczciwością (motywacja powszechna u starszego pokolenia).

Prawdopodobna przyczyna nieporozumienia polega na tym że oni komunikują Tobie że "nie chcą kłopotów", a Ty rozważyłeś tylko jedną płaszczyznę na której można analizować te kłopoty.
 
Myślę, że nie zwlekałbym z zapłaceniem tego mandatu nie wiadomo jak długi czas. Więc windykacja chyba odrazu nie grozi. Dziękuję za pomoc. Mam jeszcze jedno pytanie niedotyczące mnie lecz mojego znajomego a nie chciałbym zakładać kolejnego krótkiego tematu. Właśnie on pewnego razu jechał samochodem bez prawa jazdy i otrzymał mandat 500zł. Jest to typ "cwaniaczka" i przed kolegami tłumaczył się, że dopóki nie pracuje, nie ma dochodów to mandat będzie "leżał" i nie zmuszą go do zapłacenia. Czy jest to prawda czy bajka wymyślona przez niego?
 
To prawda, z golca i komornik nic nie wyegzekwuje. Pytanie jest inne. Czy całe zycie postanowił nic nie posiadać i nie pracować? Mądry wierzyciel nie dopuści do przedawnienia.
 
małe i beznadziejne długi czasami się przedawniają. Napewno nie przedawni się 100.000zł bo wtedy wierzyciel ma motywację działać, aby dług sie nie przedawnił.
 
Powrót
Góra