P
poohek
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2007
- Odpowiedzi
- 4
witam wszystkich
dzisiaj mialam nastepujaca sytuacje, wracalam z kolezanka do domu kolo 1 w nocy, gdy bylysmy pod koniec przejscia dla pieszych zielone swiatlo zaczynalo mrugac, a po zejsciu z niego podjechalo do nas dwoch (mlodych) policjantow i zaczelo sie wmawianie, iz przechodzilysmy na czerwonym swietle (akurat w tej sytuacji mialysmy pewnosc, ze swiatlo bylo zielone poniewaz rozmawialysmy o jego odcieniu), oczywiscie panowie pogadali ("a co panie studiuja?") popuszyli sie ("oj, chyba bedzie mandacik") a potem pojechali
wyszlo na to, ze zostalam spisana i 15 minut stalam na deszczu poniewaz dwom policjantom nudzilo sie na nocnej sluzbie i mieli ochote sie pobawic
moje pytania sa nastepujace:
1. czy slowo policjanta jest wazniejsze niz moje? moge dostac mandat poniewaz 'on widzial', ze przechodzilam na czerwonym swietle?
2. czy moge zglosic skarge na komende? niestety nie znam ani nazwisk (panowie sie nie przedstawili) ani numeru samochodu
3. czy sa jakies zapisy prawne regulujace tego typu sytuacje, tak by nastepnym razem zniechecic panow policjantow do 'milej pogawedki'?
z gory dziekuje za pomoc
dzisiaj mialam nastepujaca sytuacje, wracalam z kolezanka do domu kolo 1 w nocy, gdy bylysmy pod koniec przejscia dla pieszych zielone swiatlo zaczynalo mrugac, a po zejsciu z niego podjechalo do nas dwoch (mlodych) policjantow i zaczelo sie wmawianie, iz przechodzilysmy na czerwonym swietle (akurat w tej sytuacji mialysmy pewnosc, ze swiatlo bylo zielone poniewaz rozmawialysmy o jego odcieniu), oczywiscie panowie pogadali ("a co panie studiuja?") popuszyli sie ("oj, chyba bedzie mandacik") a potem pojechali
wyszlo na to, ze zostalam spisana i 15 minut stalam na deszczu poniewaz dwom policjantom nudzilo sie na nocnej sluzbie i mieli ochote sie pobawic
moje pytania sa nastepujace:
1. czy slowo policjanta jest wazniejsze niz moje? moge dostac mandat poniewaz 'on widzial', ze przechodzilam na czerwonym swietle?
2. czy moge zglosic skarge na komende? niestety nie znam ani nazwisk (panowie sie nie przedstawili) ani numeru samochodu
3. czy sa jakies zapisy prawne regulujace tego typu sytuacje, tak by nastepnym razem zniechecic panow policjantow do 'milej pogawedki'?
z gory dziekuje za pomoc