Jak ustrzec się przed niesciagalna wierzytelnoscia?

  • Autor wątku Autor wątku Druszek
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

Druszek

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2019
Odpowiedzi
4
Witam

Za wybranie złego działu z góry przepraszam.

W przyszłym roku zaczynam budowę domu co będzie wiązało się z zawieraniem umów z wykonawcami. Niestety patrząc na polskie realia jeżeli nie będę brał pod uwagę wykonawców którzy biorą zaliczki to mocno ograniczę sobie wybór. I tu moje pytanie: Czy istnieje klauzula która mogę wpisywać w umowę, która uchroni mnie przed osobami które nie mają na siebie nic zapisane (np. Wszystko jest na malzonka+ rozdzielność majątkowa) a pobrali zaliczkę i nie przystąpili do prac? Albo czy można sprawdzić wiarygodność takich osób przy założeniu że do tej pory nie mieli zadluzen bądź jest to nowa działalność?

Wiem ze "Mądry Polak po szkodzie" ale ja chciałbym być mądry przed szkoda. :)
 
Ostatnia edycja:
Jak nie będziesz przeciągał budowy, to na pewno znajdziesz dużo firm rozliczających się po wykonaniu. Oni też mają dobre warunki okresów płatności e hurtowniach i jak robota zorganizowana, to wcale nie potrzebują zaliczek. Chyba, że ktoś przeciąga w czasie (trudne czasy) inwestycje, więc wykonawca nie wyrobi finansowo i jest zmuszony brać zaliczki. A w obecnych czasach dziś prężna firma i solidna, przez nawet jakiegoś cwaniaczka może stać się bankrutem.
 
Mądrze piszesz ale niestety nie jest to odpowiedz na moje pytanie. Nie chciałbym po prostu za rok znów zawitać na tym forum z problemem "wziął zaliczkę i się rozplynal, komornik nie ma z czego ściągnąć bo człowiek żyje w Pałacu ale prawnie nie ma nic, co robic? pomocy!"

A jeżeli chodzi o zaliczki to niestety rzeczywistość (bazuje na 3 znajomych którzy mają za sobą budowy) jest taka że większość wykonawców bez zaliczki na tzw. "Zabukowanie terminu" nie podejmie pracy.
 
Ostatnia edycja:
Druszek napisał:
... Wiem ze "Mądry Polak po szkodzie" ale ja chciałbym być mądry przed szkoda. ...
Żaden zapis nie zapewni Ci stuprocentowej pewności i ochrony przed koniecznością dochodzenia swoich praw. Szukaj wykonawców z referencjami ale to już nie jest problem prawny.
 
Czyli prawo polskie przed mądrym złodziejem nie chroni. To po co takie prawo? Ale to pytanie nie na to forum :)
 
Prawo nie jest od tego żeby chronić przed tylko ukarać po.
Jak się uchronić? Proste jak konstrukcja cepa. Bierzesz renomowane firmy z kilkuletnią historią i zapleczem finansowym. Sprawdzasz opinie, krs etc. I możesz spać spokojnie. Jak się bierze byle Stefka spod budki albo z ogłoszenia "Zrobiem, zbudujem ze śfagrem. Tanjo" to potem problemy.
 
To po co takie prawo?
Po to, żeby mądrze zawierać umowy. W umowie o roboty budowlane można zabezpieczyć się np. gwarancją bankową. Są też weksle. Jest też możliwość, że umawiasz się na płatność za materiały i za robotę osobno. Wykonawca wtedy tylko zamawia w Twoim imieniu materiały, a na "zaliczkowanie" jego pracy po prostu się nie zgadzasz. Ja budowy domów rozliczałem przeważnie z takimi mikrofirmami co dwa tygodnie na podstawie postępów i trzymania się zgrubnego harmonogramu prac.
 
Ja zaliczek nie biorę. Ale już nie raz jadąc na mówioną robotę zastaję założoną już instalację. Inwestor twierdzi, że wpadła firma co zrobiła to za 3/4 ceny mojej. A się szykowałem, porobiłem zaopatrzenie, przeznaczyłem czas. Fakt, że nieraz po 1-2 latach potrafi taki absztifikant zadzwonić i prosić o przyjazd na naprawę, bo do tamtej firmy albo nie może się dodzwonić, albo nie ma kontaktu. Póki jeszcze jakoś roboty dużo, najwyżej strata jednego dnia, więc z zaliczkami nie kombinuję, ale jak rynek padnie, to też zacznę. Narrację postu autor narzucił na nieuczciwe firmy, ale zdarzają się też nieuczciwi Inwestorzy. Umowy, weksle, gwarancje dobra sprawa, ale kto ma czas się tym zajmować? Dobra firma z tradycjami i w dobrej kondycji finansowej z polecenia zrobi Ci porządną usługę, tylko nie licz że będzie najtańsza. 90% budowlanki to czarna strefa, ludzie kierują się ceną, a potem kłopoty. Dobra umowa, potwierdzona zaliczka i powinno być dobrze.
 
Osobiście proponowałbym, jak już dawać, to zadatek - dla motywacji wykonawcy :)
 
Powrót
Góra