A
Ankawawa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2013
- Odpowiedzi
- 1
Witam
Mam problem chcę założyć sprawę o alimenty mojemu partnerowi-byłemu.Nie wiem tylko jak się do tego zabrać bo jest kilka przeszkód na drodze...
1.Mieszkamy razem-ale to ja nas utrzymuje(otrzymuje z ZUSU zasiłek1100zł ale tylko do marca). On pracuje na czarno i ciągle mówi mi że nie ma pieniędzy bo spłaca pożyczkę u szefa(ocieplał strych i podobno pożyczył pieniądze od niego),wcześniej spłacał komin..i tak jest ciągle...
2.On ma już córeczkę 2letią(nie utrzymuje z nią kontaktu)ale na nią nie płaci i ma dług u komornika ok.8tyś
3.Teraz się dowiedziałam że kiedyś żyrował kredyt w banku i też go ścigają za około 7tyś.
4.A on pracuje na czarno zarabia 2000tyś oprócz tego wyjeżdża rok w rok do Niemiec gdzie przywozi ok 12tyś i ma wszystko w nosie.
Chcę się od niego wyprowadzić ale nie mam pieniędzy żeby to zrobić.Więc tak tkwię w martwym punkcie i psychicznie jest ze mną coraz gorzej...Dogrzewam się z synkiem farelką bo nie ma na węgiel,a On z kolegami samochodem się wozi... A ja muszę utrzymać siebie i synka+opłacić rachunki
Jak mam się za to zabrać??Synek ma 4mieś i zero zainteresowania ze strony ojca.
Mam problem chcę założyć sprawę o alimenty mojemu partnerowi-byłemu.Nie wiem tylko jak się do tego zabrać bo jest kilka przeszkód na drodze...
1.Mieszkamy razem-ale to ja nas utrzymuje(otrzymuje z ZUSU zasiłek1100zł ale tylko do marca). On pracuje na czarno i ciągle mówi mi że nie ma pieniędzy bo spłaca pożyczkę u szefa(ocieplał strych i podobno pożyczył pieniądze od niego),wcześniej spłacał komin..i tak jest ciągle...
2.On ma już córeczkę 2letią(nie utrzymuje z nią kontaktu)ale na nią nie płaci i ma dług u komornika ok.8tyś
3.Teraz się dowiedziałam że kiedyś żyrował kredyt w banku i też go ścigają za około 7tyś.
4.A on pracuje na czarno zarabia 2000tyś oprócz tego wyjeżdża rok w rok do Niemiec gdzie przywozi ok 12tyś i ma wszystko w nosie.
Chcę się od niego wyprowadzić ale nie mam pieniędzy żeby to zrobić.Więc tak tkwię w martwym punkcie i psychicznie jest ze mną coraz gorzej...Dogrzewam się z synkiem farelką bo nie ma na węgiel,a On z kolegami samochodem się wozi... A ja muszę utrzymać siebie i synka+opłacić rachunki
Jak mam się za to zabrać??Synek ma 4mieś i zero zainteresowania ze strony ojca.