Jak w swoich dziełach odnieść się do prawdziwych podmiotów nie generując kłopotów

  • Autor wątku Autor wątku Walczacy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

Walczacy

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2017
Odpowiedzi
3
Jak w swoich dziełach odnieść się do prawdziwych podmiotów nie generując kłopotów?

Witam, przepraszam na wstępie, jeśli zamieściłem ten temat w niewłaściwym dziale, wtedy proszę o przeniesienie go do właściwego. Problem przedstawiłem bardzo obszernie, bo niesie ze sobą wiele implikacji, a wszystkie związane z nim wątpliwości chcę mieć rozstrzygnięte.

Chciałbym poradzić się w sprawie koniecznego zabezpieczenia dla uniknięcia, po publikacji moich tekstów literackich i gier komputerowych, oskarżeń i pozwów o zniesławienie, zniewagę, kryptoreklamę, antysemityzm, homofobię, obrazę uczuć religijnych (itp.) osób, rodów, firm, instytucji państwowych i religijnych, stowarzyszeń, związków i wspólnot religijnych, w tym sekt.

Nie jest moim celem fałszowanie historii, obalanie kanonów nauki, medycyny i religii, dominujących narracji politycznych, narażanie podmiotów komercyjnych na straty, ani wymierzenie ataków w kogokolwiek; ani podżeganie do nienawiści, prześladowań na jakimkolwiek tle lub działań rewolucyjnych; ani obrażenie, urażenie czy zniesławienie, znieważenie, albo kradzież, np. nazw i wizerunków handlowych, i tym podobnych własności chronionych prawem.

Najpierw opiszę cele i okoliczności dotyczące problemu

Jako osoba niepełnosprawna i zagrożona wykluczeniem społecznym, przy okazji praktykowania swojego czytelniczego hobby, znalazłem nowatorskie, potężne źródło inspiracji dla własnej twórczości. Akurat jego podstawą jest dekonstrukcja naszej rzeczywistości. Stąd ta "puszka robaków".

Zaplanowałem pierwsze opowiadanie i grę komputerową (oba projekty z dwóch cyklów fantastycznych), i jest to związane z moim dążeniem do zdobycia zawodu w branży gier wideo lub poprowadzeniem własnego studio/projektów gier komputerowych.

Na potrzeby własnej twórczości opracowałem alternatywne, fantastyczne uniwersum, które odzwierciedla i łączy wyniki moich badań literackich nad niekonwencjonalną nauką, wiedzą i filozofiami środowisk alternatywnych, w tym przede wszystkim teorii spiskowych, ufologii, parapsychologii, ezoteryki itp. Bohaterowie regularnie przenoszą się do tego uniwersum z naszego świata, by coś osiągnąć.

OK., a teraz sedno sprawy

Chciałbym się w tych tekstach literackich i fabułach gier odnieść do prawdziwych osób, rodów, firm, instytucji, stowarzyszeń, związków i wspólnot religijnych itp., zgodnie z rzekomymi narracjami, koncepcjami i informacjami wspomnianych środowisk, ale wiem, że nie wolno mi tego robić bezpośrednio. Jestem skłonny zmienić wizerunki, nazwiska i nazwy (w tym loga) wszystkich podmiotów, do jakich chcę nawiązać zgodnie z alternatywnymi wersjami historii i wizjami świata, opisanymi w literaturze wspomnianych dziedzin.

Nie jestem pewien, jak wiele z tego muszę zmienić, aby nie narazić się na oskarżenia wspomniane na początku tej wiadomości.

W tej fikcyjnej alternatywnej rzeczywistości mamy alternatywną historię i wizję świata, i wszechświata. Ma być tam też sporo przestępstw, zbrodni, psychopatologii, manipulacji, matactw, złych zamiarów i krytyki wobec osób publicznych, w tym członków światowych elit, władz świeckich i religijnych, międzynarodowych korporacji itp. Rozumiem, że nazwy i nazwiska będące transliteracjami prawdziwych, do których się odnoszą, też są niedozwolone?

Czy muszę zmienić nazwy organizacji, jak np. Zakon Jezuitów/Towarzystwo Jezusowe, Rycerze Maltańscy, Masoneria (wraz z jej gałęziami, jak np. loża Wielki Wschód Masonerii)? A nazwiska elitarnych rodów post-monarchistycznych i post-arystokratycznych oraz klanów mafii? Czy powinienem nawet zmienić nazwy wspólnot religijnych, jak np. Kościół Rzymskokatolicki, i zmienić nazwę ich stolicy, jak np. Watykan?

Czy, aby uchronić się przed oskarżeniem o antysemityzm w przypadku krytykowania polityki zagranicznej rządu Izraela i władz amerykańsko-żydowskich banków z Wall Street za np. finansowanie obu stron konkretnych konfliktów, powinienem zmienić nawet nazwę państwa Izrael i narodu żydowskiego?

Czy nawet zmienić nazwy krytykowanych, obnażanych z fałszu i manipulacji, religii oraz nazwy bóstw ich kultów? A szczegóły takie, jak np. detal w wyglądzie domu, od którego pochodzi nazwisko określonego elitarnego rodu? A nazwy miejscowości ich pochodzenia? Są to szczegóły przecież jednoznacznie identyfikujące te osoby i grupy.

Na przykład, w słynnej serii gier wideo o rozwoju karier gangsterów, pod tytułem "GTA", stworzono w każdej części tego cyklu po jednym mieście, wzorowanym na jednej prawdziwej metropolii w USA, i tam (chyba) wszystkie wizerunki, nazwiska i nazwy zostały zmienione. Loga, logotypy, hasła reklamowe, nawet nazwy organów państwowych, jak np. "FBI" zastąpiono, na budynkach, radiowozach i na uniformach, innym skrótem - "FIB". Gazety, radiostacje, kanały telewizyjne, sklepy, rezydencje, marki produktów (np. spożywcze i odzieżowe), portale internetowe (tak, tam też możesz korzystać z fikcyjnego Internetu) itd. Wszystkiemu i wszystkim nadali fikcyjne wizerunki, nazwy i nazwiska.

A co z wizerunkami i nazwiskami osób i organizacji, które przedstawię w pozytywnym świetle (np. naukowców, publicystów-badaczy, działaczy społecznych itp.)?

A co z wizerunkami miejsc - zewnętrza i wnętrza budynków rządowych, władz religijnych, firm i tajnych stowarzyszeń politycznych i ezoterycznych (np. siedziby amerykańskiego Banku Rezerwy Federalnej, Monsanto, Komisji Trójstronnej, ONZ, Stowarzyszenia Czaszki i Piszczeli)? A nazwy i wizerunki organizacji terrorystycznych i mafii?

Nie wiem, jak wiele muszę pozmieniać, aby się zabezpieczyć, uchronić przed oskarżeniami i pozwami... To ma być tylko twórczość fikcjonalna z gatunku fantastyki (dokładnie science fantasy). Chyba zastrzegę sobie na początku i na końcu każdego tekstu literackiego i projektu gry, że wszystkie przedstawione, mówiąc skrótowo, podmioty są fikcją i nie reprezentują poglądów autora, takimi jakimi one są (co akurat jest i będzie zgodne z prawdą).

Po prostu cały ten materiał z badań literackich okazał się spójny i na tyle ciekawy, że postanowiłem zbudować na nim opowieści i gry fantastyki. Uniwersum, które zaprojektowałem dosłownie zawiera zbiór światów, które są manifestacją zbiorowych wyobrażeń, przekonań, wierzeń ludzkości. Zatem wszystko tam jest dozwolone i uzasadnione.

Ale dzisiaj krytyka niektórych podmiotów często, albo nawet niemal zawsze, spotyka się z odzewem w formie populistycznych kontr-ataków nie popartych żadnymi dowodami na posiadanie faktycznie złych zamiarów, jak posądzanie o antysemityzm, homofobię, obrazę uczuć religijnych itp. Takie mamy realia poprawności politycznej i religijnej. Chyba nic nie da moje oświadczanie, że przedstawiam tylko fikcyjny alternatywny świat, a nie nasz własny (nie jako przedstawienie naszego świata, ale innego, nie istniejącego). To może się wydawać trochę zawiłe, ale taka jest sytuacja.

Dlatego proszę o doradzenie, jak wiele i jak bardzo zmienić wizerunki, nazwy i nazwiska podmiotów itp., do których mam się odnosić w moich tekstach literackich fabuł gier komputerowych i opowiadań (oba cykle do komercyjnej publikacji) zgodnie z zebranym w wyniku badań materiałem informacyjno-koncepcyjnym.

Będę ogromnie wdzięczny za pomoc.

Pozdrawiam serdecznie.
 
Walczacy napisał:
... Nie jestem pewien, jak wiele z tego muszę zmienić, aby nie narazić się na oskarżenia wspomniane na początku tej wiadomości. ...

Nie wiem, jak wiele muszę pozmieniać, aby się zabezpieczyć, uchronić przed oskarżeniami i pozwami... ...
Nie da się tego ocenić, wszystko zależy od szczegółów i od reakcji zainteresowanych. Nie ma na to żadnej recepty.
 
Powrót
Góra