M
motylek22
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 05.2007
- Odpowiedzi
- 10
Pracuję w firmie krzak...
Mój pracodawca jest jednym wielkim oszustem i manipulantem. Zakłada co chwila nowe spółki i każdy z kilkudziesięciu pracowników zatrudniony jest w innej. Jak jedna ma długi to ją zamyka i przenosi pracowników do innej. Oprócz tego ma kilka oddziałów w całej Polsce i każdy inaczej się nazywa i tak jak w moim przypadku moim kierownikiem oddziału jest osoba zatrudniona w firmie X ja w Y a pracujemy w oddziale nazywającym się ABC. Masło maślane. Dowiedziałam się że prawdopodobnie nie mamy opłacanych składek,które są oczywiście potrącane. Zgłosiłam już sprawę do ZUS-u i czekam na ich odpowiedz. Pracodawca nie wypłaca mi od 2 miesięcy pensji. Nie podpisujemy żadnych list ani płac ani urlopowych ani obecności. Pracujemy od poniedziałku do piątku od 8-17 i w soboty od 8-14.
Pracodawca właściwie nigdy nie wypłacał nam wynagrodzenia tylko oddziały musiały sobie same zarobić na własne utrzymanie. Firma przechodzi kryzys i nie ma już tylu zleceń co kiedyś a do tego przez długi które ma Prezes właściwie stanęła sprzedaż. Nie mamy na wypłacenie sobie pensji a do tego szef nie odbiera od nas telefonów. Raz jak się dodzwoniliśmy to powiedział że musimy sobie poradzić bo on nam kasy nie wyśle. I w ten o to piękny sposób nie mam swoich pieniążków. Z tego co udało mi się ustalić wszystkie pieniądze wpakował w budowę domu w innym mieście... dodatkowo prawdopodobnie sam jest zatrudniony na 1/8 etatu prezesa nie posiada majątku jak również nie zarabia nawet minimum socjalnego więc wychodzi na to że jest nieuchwytny dla komorników. W środę ostatniego czerwca chcę złożyć wypowiedzenie z art 55 Kodeksu Pracy ale nie do końca wiem jak je poprawnie napisać. Mam ogromną prośbę by ktoś mi pomógł to zrobić. Jakie elementy muszę zawrzeć w wypowiedzeniu z tego artykułu. Kolejna sprawa to jest to jak ukrócić ten proceder. Wiem że inni pracownicy też mają podobnie jak ja i nie dostają swoich wynagrodzeń albo dostają w ratach po 200 zł. Szef ma wobec nich zaległości od lutego. Dziwię się czemu tak długo zwlekają z jakimikolwiek ruchami no ale to już ich sprawa. Myślałam o pozwie zbiorowym ale po pierwsze nasze miasta są oddalone od siebie o ok 600-700 km i ciężko by było nie mając za co latać między miastami i załatwiać wszystkie podpisy i składać pozwy i podejrzewam że sama będę musiała założyć sprawę w sądzie mi najbliższym. Zastanawiam się jak dobrać się mu do tyłka bo oszukuje wszystkich nie tylko pracowników ale i klientów. Może jest ktoś na forum kto już miał do czynienia z kimś takim lub podobną sytuacją. Bardzo proszę o jakąś radę bo już po mału zaczyna mi brakowac cierpliwości. Myślałam żeby odpuścić sobie temat ale doszłam do wniosku że dam mu tym samym ciche przyzwolenie na takie postępowanie, postanowiłam zawalczyć o moje pieniądze i mój honor który próbuje ów szef zdeptać. Dziękuję za każdą radę.
Mój pracodawca jest jednym wielkim oszustem i manipulantem. Zakłada co chwila nowe spółki i każdy z kilkudziesięciu pracowników zatrudniony jest w innej. Jak jedna ma długi to ją zamyka i przenosi pracowników do innej. Oprócz tego ma kilka oddziałów w całej Polsce i każdy inaczej się nazywa i tak jak w moim przypadku moim kierownikiem oddziału jest osoba zatrudniona w firmie X ja w Y a pracujemy w oddziale nazywającym się ABC. Masło maślane. Dowiedziałam się że prawdopodobnie nie mamy opłacanych składek,które są oczywiście potrącane. Zgłosiłam już sprawę do ZUS-u i czekam na ich odpowiedz. Pracodawca nie wypłaca mi od 2 miesięcy pensji. Nie podpisujemy żadnych list ani płac ani urlopowych ani obecności. Pracujemy od poniedziałku do piątku od 8-17 i w soboty od 8-14.
Pracodawca właściwie nigdy nie wypłacał nam wynagrodzenia tylko oddziały musiały sobie same zarobić na własne utrzymanie. Firma przechodzi kryzys i nie ma już tylu zleceń co kiedyś a do tego przez długi które ma Prezes właściwie stanęła sprzedaż. Nie mamy na wypłacenie sobie pensji a do tego szef nie odbiera od nas telefonów. Raz jak się dodzwoniliśmy to powiedział że musimy sobie poradzić bo on nam kasy nie wyśle. I w ten o to piękny sposób nie mam swoich pieniążków. Z tego co udało mi się ustalić wszystkie pieniądze wpakował w budowę domu w innym mieście... dodatkowo prawdopodobnie sam jest zatrudniony na 1/8 etatu prezesa nie posiada majątku jak również nie zarabia nawet minimum socjalnego więc wychodzi na to że jest nieuchwytny dla komorników. W środę ostatniego czerwca chcę złożyć wypowiedzenie z art 55 Kodeksu Pracy ale nie do końca wiem jak je poprawnie napisać. Mam ogromną prośbę by ktoś mi pomógł to zrobić. Jakie elementy muszę zawrzeć w wypowiedzeniu z tego artykułu. Kolejna sprawa to jest to jak ukrócić ten proceder. Wiem że inni pracownicy też mają podobnie jak ja i nie dostają swoich wynagrodzeń albo dostają w ratach po 200 zł. Szef ma wobec nich zaległości od lutego. Dziwię się czemu tak długo zwlekają z jakimikolwiek ruchami no ale to już ich sprawa. Myślałam o pozwie zbiorowym ale po pierwsze nasze miasta są oddalone od siebie o ok 600-700 km i ciężko by było nie mając za co latać między miastami i załatwiać wszystkie podpisy i składać pozwy i podejrzewam że sama będę musiała założyć sprawę w sądzie mi najbliższym. Zastanawiam się jak dobrać się mu do tyłka bo oszukuje wszystkich nie tylko pracowników ale i klientów. Może jest ktoś na forum kto już miał do czynienia z kimś takim lub podobną sytuacją. Bardzo proszę o jakąś radę bo już po mału zaczyna mi brakowac cierpliwości. Myślałam żeby odpuścić sobie temat ale doszłam do wniosku że dam mu tym samym ciche przyzwolenie na takie postępowanie, postanowiłam zawalczyć o moje pieniądze i mój honor który próbuje ów szef zdeptać. Dziękuję za każdą radę.