Jak "wymusić" na sądzie decyzję o postępowaniu nakazowym

  • Autor wątku Autor wątku Attitude
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Attitude

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2012
Odpowiedzi
2
Witam,

Może to niecodzienne pytanie ale może pomożecie.
Kolejny raz składam do wydziału cywilnego pozew o zwrot pieniędzy w postępowaniu nakazowym...bo wiem, że jest wygodniejsze i bezpieczniejsze dla mnie jako wierzyciela...i kolejny raz sąd decyduje, że jest to nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym.
Sprawa dotyczy wspólnie zaciągniętego kredytu hipotecznego...do pewnego czasu płaconego przez oboje małżonków. W pewnym momencie żona się wyprowadziła i przestała spłacać kredyt. Mąż płaci teraz całość raty ale w swoim i jej imieniu (dzieląc każdą ratę na pól przy wykonywaniu przelewu). Załącza całą dokumentację z bankiem jak i żoną, kopie wykonanych przelewów, wystawione wezwania do zapłaty (z potwierdzeniem nadania i ew. zwrotu) jak też ostateczne wezwania do zapłaty. Dodam, że ma zasądzoną rozdzielność z żoną i na tej podstawie płaci w ten sposób powyższe raty.
W samym pozwie wnioskuje o rozpoznanie sprawy w postępowaniu nakazowym, zgodnie z art. 484 (ze znaczkiem 1) par. 2 kpc.
Sąd już drugi raz decyduje, że będzie upominawcze.

Jakieś rady bądź sugestie?

Dziękuję i pozdrawiam
 
A czy Pana pozew na pewno spełnia wymogi art. 485 KPC?
Przepis prawny:
§ 1. Sąd wydaje nakaz zapłaty, jeżeli powód dochodzi roszczenia pieniężnego albo świadczenia innych rzeczy zamiennych, a okoliczności uzasadniające dochodzone żądanie są udowodnione dołączonym do pozwu:
1) dokumentem urzędowym,
2) zaakceptowanym przez dłużnika rachunkiem,
3) wezwaniem dłużnika do zapłaty i pisemnym oświadczeniem dłużnika o uznaniu długu,
4) zaakceptowanym przez dłużnika żądaniem zapłaty, zwróconym przez bank i nie zapłaconym z powodu braku środków na rachunku bankowym.
My mieliśmy kiedyś podobny problem. Po rozmowie z Przewodniczącym Wydziału okazało się, że podpis dłużnika na dokumencie był nieczytelny dla Sądu. Proponuję zatem osobiście udać się do właściwego wydziału i "zasięgnąć" informacji. Być może to jakaś błahostka. Skarga na zarządzenie może przedłużyć całą sprawę, a nie o to przecież chodzi. Ja raczej skupiłbym się na wyjaśnieniu sprawy dla potrzeb przyszłych pozwów.
 
Witam,

wydaje mi się, że tak ponieważ:
- dołączona została do pozwu umowa kredytowa (poświadczona przez bank "za zgodność z oryginałem") z podpisami obu kredytobiorców;
- jako załączniki dołączone są wyciągi z rachunku konta gdzie wpływają środki na pokrycie rat - a samo konto jest właśnie na tą osobę;
- załączone są również pisma z banku kierowane na tą osobę informujące o wzrastającym zadłużeniu.

Pozdrawiam
 
Powrót
Góra