Jak wytrzymać w ZK

  • Autor wątku Autor wątku Poniedzielski
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Poniedzielski

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2020
Odpowiedzi
1
Mój brat za przestępstwo nieumyślne (poważny wypadek samochodowy) dostał wyrok 3 miesięcy pozbawienia wolności (art 37b). Jest świadom, że musi ponieść karę i ma krytyczny stosunek do swojego czynu. Na ten temat nie da dyskusji.

To pierwszy jego konflikt z prawem w życiu. Mój brat to strachliwy, drobny chłopak, okularnik, z wadą wymowy. Obawiam się, że stanie się ofiarą gnebienia przez wspolosadzonych. Czytałem, że według przepisów dokonuje się selekcji osadzonych. Powiedzcie mi, czy osoby introwertyczne, chcące spokojnie wytrzymać do końca wyroku bez cwaniakowania i robienia jakichkolwiek problemów, chcące uczciwie i normalnie żyć po powrocie, są mimo wszytko przydzielane do cel z osobnikami zdemoralizowanymi/agresywnymi? Macie jakieś swoje doświadczenia? Z kim siedzieliście i jak sobie radziliście?
 
Poniedzielski napisał:
Mój brat za przestępstwo nieumyślne (poważny wypadek samochodowy) dostał wyrok 3 miesięcy pozbawienia wolności (art 37b). Jest świadom, że musi ponieść karę i ma krytyczny stosunek do swojego czynu. Na ten temat nie da dyskusji.

To pierwszy jego konflikt z prawem w życiu. Mój brat to strachliwy, drobny chłopak, okularnik, z wadą wymowy. Obawiam się, że stanie się ofiarą gnebienia przez wspolosadzonych. Czytałem, że według przepisów dokonuje się selekcji osadzonych. Powiedzcie mi, czy osoby introwertyczne, chcące spokojnie wytrzymać do końca wyroku bez cwaniakowania i robienia jakichkolwiek problemów, chcące uczciwie i normalnie żyć po powrocie, są mimo wszytko przydzielane do cel z osobnikami zdemoralizowanymi/agresywnymi? Macie jakieś swoje doświadczenia? Z kim siedzieliście i jak sobie radziliście?
3 miesiące to naprawdę niewiele, zleci szybko. Tak są segregowani i zadaniem wychowawcy jest tak ich porozkładać, żeby nikomu nie działa się krzywda. Jak jest spokojny to będzie się trzymał z dala od konfliktów i nic mu nie będzie. Nie martwcie się. Wyjdzie bogatszy o nowe doświadczenie życiowe.
 
Pierwszy post, więc witam wszystkich.
Na wejściu jest "przepytanka" przez wychowawcę czy pali, czy grypsuje, czy pierwszy raz, jak się generalnie czuje itp. Na tej podstawie skazany jest przydzielany do celi. No i teraz - który zakład karny, który oddział itp. bo więzienie więzieniu nierówne i są różne warunki, cele różnej wielkości, jakieś różnice w regulaminie itp.
Pewnie się naczytaliście o tym jak to "starzy" skazani dręczą świeżaka na wejściu - otóż bzdura. Przede wszystkim delikwent który pierwszy raz trafia za kratki w dodatku z niziutkim wyrokiem dostanie najpewniej kategorię P2 i zakład typu półotwartego, czyli cele nie są tam zamykane w ogóle (lub zamykane tylko na noc) i ogólnie jest lżejszy rygor.
Nie ma już dziś czegoś takiego jak "grypsera" - z doświadczenia wiem, że skazani, którzy dziś określają się jako "grypsujący" robią normalnie takie rzeczy, za które kiedyś by "grypsującymi" być przestali. Ale do rzeczy.
Na celi raczej nikt nikogo nie gnębi. Nie jest tak (może kiedyś było), że skazany z niskim wyrokiem trafi na celę z recydywą. Nie ma opcji. Nie ma też gnębienia, w sensie, że ktoś go będzie bił, dręczył psychicznie, okradał czy robił inne złe rzeczy. Na tzw "półotworku" są ludzie z niskimi wyrokami, zazwyczaj pierwszy raz, nikt tam raczej nie myśli o "więziennej karierze" a tylko czeka do końća wyroku. Tak więc nikomu nie zależy na tym, by sobie narobić nieprzyjemności dodatkowo.
Trzeba się tylko orientować co i jak, kilka co ważniejszych spraw na pewno przekażą współwięźniowie z celi, do której się trafi. Nie pyskować strażnikom, wychowawcy, generalnie zachowywać się uprzejmie i grzecznie - w razie czego to naprawdę procentuje.
Warto jest mieć jakiś talent - rysowanie, opowiadanie ciekawych historii, gry w karty, bardzo przydaje się umiejętność pisania pism urzędowych.
Trzy miesiące to nie jest dużo. Zleci.
 
Ostatnia edycja:
VonHagen napisał:
Na tzw "półotworku" są ludzie z niskimi wyrokami, zazwyczaj pierwszy raz, nikt tam raczej nie myśli o "więziennej karierze" a tylko czeka do końća wyroku.

Cóż za bzdura. W zakładach karnych typu półotwartego odbywają kary również skazani na 15 lat, 25 lat pozbawienia wolności.
Do tego nawet nie wiesz, że recydywiści (czyli odbywający karę po raz kolejny) odbywają kary odrębnie od odbywających karę po raz pierwszy. I są zk dla recydywistów penitencjarnych typu półotwartego.

Zatem jeśli opisujesz swoje doświadczenia zza krat to to zaznacz.
 
Kolego, siedziałeś, wiesz?
No to życzę Ci, żebyś nie siedział, choć podobno więzienia i szpitala nie należy się wyrzekać.
Też coś.....
 
Ostatnia edycja:
Go zamkną z ludźmi skazanymi za drobne kradzieże i alimenty. Posiedzi półtora miesiąca i out. Nic mu nikt nie zrobi
 
Sami specjaliści. Następny.
Dlaczego twierdzisz, że posiedzi półtora miesiąca?? Że niby warunkowo zostanie zwolniony? Szanse niemalże równe zeru.
A przebywał w celi będzie z ludźmi o podobnym poziomie demoralizacji. Który nie jest uzależniony wcale od popełnionego przestępstwa. Drobny złodziejaszek w celi może być bardziej uciążliwy niż seryjny morderca.
 
Audilardiv2 napisał:
Go zamkną z ludźmi skazanymi za drobne kradzieże i alimenty. Posiedzi półtora miesiąca i out. Nic mu nikt nie zrobi
Posiedzi 1,5 albo 2,5 albo cały okres kary. Nie jest wcale pewne że dostanie "warunek". Choć powiem to z własnych doświadczeń, żeby nie było - obecna tzw "epidemia" jest o tyle in plus, że sędziowie chętniej niż zwykle przychylają się do wniosków o WPZ lub SDE.
Wniosek zawsze może złożyć, papier wszystko przyjmie. Moja rada taka - niech brat składa o SDE od razu, co prawda to taka wolność "iluzoryczna", bo jednak rygor jest i mocno się będzie musiał pilnować z godzinami, z piciem alkoholu (jeśli spożywa) i wszystkimi zaleceniami sądu i to bezwzględnie ale zawsze to w domu a nie w celi.
 
Powrót
Góra