Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą pomysłu

  • Autor wątku Autor wątku alvi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

alvi

Nowy użytkownik
Dołączył
07.2007
Odpowiedzi
17
Witam

Otóż sprawa wygląda tak.

Stworzyłem niedawno ciekawy pomysł na biznes w którym będę szukał partnerów w dużych spółkach. Pomysł jest dosyć innowacyjny i nie spotykany jak dotąd w Polsce. Boję się jednak że jak przedstawię ten pomysł w kilku dużych firmach to mi podziękują a sami wykorzystają pomysł podpisując sie pod nim.

Dlatego dmuchając na zimne, chciałbym zapytać co i jak zrobić, żeby w razie plagiatu móc spokojnie udowodnić że to ja jestem autorem tego pomysłu.

Pozdrawiam
 
Jeśli jest to pomysł techniczny - patent, wzór użytkowy. Jeśli nie - ewentualnie może być chronione na podstawie prawa nieuczciwej konkurencji (ale tylko w pewnych okolicznościach).
Prawo autorskie nie przewiduje ochrony pomysłów, więc nie ma mowy o plagiacie.
 
[cytat:1qitrzrd]Jak zabezpieczyć się przed kradzieżą pomysłu?[/cytat:1qitrzrd]
Najprościej jest nikomu go nie ujawniać.
 
Witam, ta kwestia też bardzo mi leży na sercu, bo jestem osobą kreatywną i "w szufladzie" mam kilkadziesiąt innowacyjnych pomysłów, a jestem pewien, że jakieś rozwiązanie tego musi się znaleźć. Rozwiązanie problemu pomysłodawców, którzy chcą realizować pomysły i nie zostawać po prostu "na lodzie".

Zgłosił się do mnie pracownik firmy X z pytaniem czy mam jakieś innowacyjne pomysły związane z branżą firmy X. Miałem taki, jednak z obawy przed "zostaniem na lodzie" zapytałem w jaki sposób proponuje by pomysł mu przekazać, tak bym nie stracił pomysłu, nie dostając nic w zamian, jakby go firma X wykorzystała. Firma X ma siedzibę w USA. Pomysł jest innowacyjny i ta firma nic podobnego obecnie nie realizuje.

Stwierdził:
a) Że jeżeli wykorzystałby mój pomysł, mógłbym go zaskarżyć w sądzie i miałbym 100% szans na wygranie.
b) Że mogę opisać pomysł w liście, a podpis i datę mieć zatwierdzoną przez notariusza, zanim je wyślę. Sporządzić kopię listu oczywiście i im go wysłać.
c) Że mogę napisać list i poprosić tego pracownika firmy X o potwierdzenie na piśmie obowiązku zachowania tajemnicy.

O ile punkt a) jest mydleniem oczu chyba, to zacząłem się zastanawiać czy nie można tego rozwiązać w inny sposób.

Sposób d):
- Załóżmy, że przedstawiciel firmy X (który ma prawo reprezentować firmę X) podpisze umowę z moją osobą
- Umowa będzie zawierać zapis o poufności firmy X i pracowników firmy X pod sankcją odszkodowania
- Umowa będzie zawierać zapis, że jeśli firma będzie realizować w jakimś stopniu przekazany pomysł to będzie musiała przychody z realizacji w jakimś procencie przekazać mi
- Umowa będzie potwierdzona przez notariusza
- Pomysł będzie przekazany firmie X w formie pisemnej, potwierdzanej przez notariusza

Czy takie rozwiązanie lub podobne mogłoby być podstawą do prawomocnych roszczeń o odszkodowanie w razie niedotrzymania poufności lub realizacji pomysłu?
 
Ostatnia edycja:
Opcja D jest chyba jedyna skuteczna.
Bylaby to umowa cywilna, wiec mozesz przed sadem dochodzic dotrzymania jej warunkow.

Wydaje mi sie ze notariusz nie jest konieczny, ale moge sie mylic.
 
Dobrze przyjmijmy opcję D. Jak zatem ma dojść do podpisania przez firmę x tego dokumentu, skoro jezeli przeczyta tresc umowy, czego dotyczy ochrona to na sam koniec rozmowy najzwyczajniej po uprzednim zapoznaniu się z całą treścią może odmówić podpisania dokumentu, a przeciez przed przeczytaniem tez zaden prezes nie będzie w ciemno podpisywal..
 
Powrót
Góra