Jak złożyć skargę na sąsiada którego koguty pieją mi dosłownie pod oknem od 2 w nocy

  • Autor wątku Autor wątku kareig52
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
My chcemy ocieplić sobie tą część domu do którego przybudowana jest ta szopa w której znajdują się gołębie i kury. Czy jest jakaś możliwość wygrać tą sprawę?
To zależy gdzie jest granica nieruchomości. Ewentualni kwestia legalności dobudówki.


Ja mam zmierzyć ten hałas w nocy który powodują koguty jakimś urządzenie do pomiary decybeli aby uznali tą skargę za prawdziwą?
Od tego potrzebujesz firmy mającej odpowiedni sprzęt do pomiaru hałasu. Nikt Ci prywatnych pomiarów nie uzna za dowód.
 
Mój sąsiad hoduje kury i ma koguta, który ciągle bardzo głośno pieje, co 3-5 minut i tak może przez cały dzień. W zależności od humoru(?) sąsiada zamyka koguta i trochę jest cicho. Cały dzień mam włączony telewizor, by nie słyszeć jego piania. Na moją prośbę by uciszył ptaka, otrzymałam odpowiedź: kota, psa, nie nauczy się wiele, a co dopiero koguta. Zaproponowałam, by zamienił go na inny model. Odpowiedź: Mój kogut i moje decyzje. A kogut pieje i pieje. Do tego kurnik i wybieg usytuował przy graniczącej siatce ogrodzeniowej, stawiając po swojej stronie maty, niby mają zatrzymać fetor w czasie usuwania odchodów. Na działkę w tym roku nie mogłam wyjść i usiąść, by odpocząć.
Komórki na działce sąsiada mają spad w moją stronę działki i nie można zagospodarować tego miejsca. Do tego jedna z komórek jest pokryta eternitem.
Siedziałam w domu całą wiosnę, lato i w ciepłe dni zbliżającej jesieni i nic mnie nie cieszy. Jak załatwić te wyżej wymienione sprawy.:x
 
Znam ten ból. Może wydam się czepialskim, pretensjonalnym awanturnikiem nie rozumiejącym życia na wsi, ale...
W obecnym domu mieszkamy 20 lat. mamy jednego sąsiada, który mieszka tam od zawsze. Znamy się dobrze, bo mój ojciec nawet z nim razem pracował. Od trzech lat jego córka hoduje kury i uparła się, że musi być do nich kogut. Problem w tym, że pomieszczenie, w którym te kury nocują znajduje się w odległości 20 metrów od okien naszych sypialni. Pomieszczenie ma okno z formie dziury w ścianie. Kogut codziennie od godziny 3:50 zaczyna swój koncert. I żeby była jasność, nie chodzi tu o kilka piań. Moja paranoja doszła już do tego momentu, że kilkukrotnie kładłem dyktafon na parapecie naszego okna. no i jak się Państwu wydaje, ile razy taki kogut pieje? Między godziną 3:41, a 7:18 ten kogut pieje około 120 razy - co noc. Mniej więcej 10 piań co 7 sekund, przerwa 12 minut i od nowa 10 piań. W przedziałach godzinowych 4 lipca wyglądało to tak:
3 - 4 - 5 razy
4 - 5 - 26 razy
5 - 6 - 50 razy
6 - 7 - 32 razy
7 - 7:18 - 12 razy
Byłem porozmawiać z sąsiadem. On twierdzi, że kury są jego córki. Córka śmieje mi się w twarz mówiąc że mieszkam na wsi. Ma rację, tylko dlaczego my i nasze dzieci mamy się nie wysypiać? Zresztą to taka wieś 300 metrów od granic miasta. Ostatnio dzwoniłem do sąsiada z informacją, że zgłoszę sprawę na policję. Sąsiad powiedział, że nie ma nic przeciwko. Odnoszę wrażenie, że czuje się zakłopotany tą sytuacją. Dzielnicowy przyjechał, wysłuchał mnie i ponoć rozmawiał z sąsiadką, ale skutku żadnego nie widać. W sobotę więc jadę na komisariat złożyć oficjalne zgłoszenie. Uwierzcie mi Państwo, to naprawdę bardzo dokuczliwe. Gdyby ktoś chciał, to mogę udostępnić nagranie, choć zajmuje ono 770MB.
 
Ciekawe czy ktoś wpadnie kiedyś na pomysł złożenia donosu na to, że np pociągi mu przeszkadzają. Bo mieszka niedaleko torów a te pociągi jeżdżą.
Może doradzisz mi komu mam zgłosić drące się latające ptaki? Jak wstaje słońce to one ośmielają się nawoływać. Przecież nie powinny. Przecież ja mam prawo do absolutnej ciszy. Kto winien? Miasto że nie tępi tych ptaków? Oczywiście to ironia.

A odpowiem na pytanie dotyczące "niewysypiania się". Zacznijcie chodzić spać "z kurami". To taki dobry, wiejski obyczaj.

Poinformuj nas, jak do tematu wiejskich odgłosów podejdzie wymiar sprawiedliwości.
 
Pociągi lub dzikie ptactwo nie ma konkretnego właściciela.
Pies lub kogut już tak (oprócz bezpańskich).
Ale nie ma przepisu, który nakazywałby właścicielowi trzymania tego hałaśliwego całą dobę (psa,koguta) we własnym domu.
A szkoda.
Tu bardziej chodzi o kundle szczekające całą noc do księżyca i miejsca typu byłe PGR-y.
Bloki i chlewki obok siebie,parę metrów od okien.
 
Powrót
Góra