G
gosc_magda
Użytkownik
- Dołączył
- 10.2014
- Odpowiedzi
- 51
Witam serdecznie,
Mam 27 lat, skończyłam studia, mam prace, planuje kupić mieszkanie. Od 15 roku życia utrzymuje mnie mama, od ojca nie dostałam nawet złotówki,ani na studia ani na życie (nie miałam przydzielonych alimentów ze względu na to że został z nim brat). Ojciec nie pracuje legalnie (dorabia na siebie na czarno), teraz odziedziczył spadek po dziadku, działki i lokaty za które żyje i się bawi, ani mi ani bratu nieche przepisać żadnej z działek, niczym niechce się z nami podzielić. Nie jest nawet zarejestrowany jako bezrobotny, wspomnę jeszcze że ma 48 lat i jest zdrowy, nie pijący nałogowo, zwyczajny "nierób". Boję się że w każdej chwili coś się może stać, że trafi do szpitala, że stanie się coś za co ja będę musiała jako jego dziecko płacić. Czy jest jakaś możliwość uniknięcia takiej sytuacji? Nie chciałabym w przyszłości płacić za jego pobyt w szpitalu czy płacić na niego alimenty tylko dlatego że jemu się niechce legalnie pracować bo starcza mu tyle ile ma. Zaznaczę że nie raz go prosiłam żeby chociaż zarejestrował się w urzędzie pracy jako bezrobotny żeby mieć ubezpieczenie to też mnie zbył. Czy mogę teraz zrobić coś co pozwoli mi żyć w spokoju i inwestować w swoje życie ze spokojem że nie przyjdzie mi na niego płacić?
Mam 27 lat, skończyłam studia, mam prace, planuje kupić mieszkanie. Od 15 roku życia utrzymuje mnie mama, od ojca nie dostałam nawet złotówki,ani na studia ani na życie (nie miałam przydzielonych alimentów ze względu na to że został z nim brat). Ojciec nie pracuje legalnie (dorabia na siebie na czarno), teraz odziedziczył spadek po dziadku, działki i lokaty za które żyje i się bawi, ani mi ani bratu nieche przepisać żadnej z działek, niczym niechce się z nami podzielić. Nie jest nawet zarejestrowany jako bezrobotny, wspomnę jeszcze że ma 48 lat i jest zdrowy, nie pijący nałogowo, zwyczajny "nierób". Boję się że w każdej chwili coś się może stać, że trafi do szpitala, że stanie się coś za co ja będę musiała jako jego dziecko płacić. Czy jest jakaś możliwość uniknięcia takiej sytuacji? Nie chciałabym w przyszłości płacić za jego pobyt w szpitalu czy płacić na niego alimenty tylko dlatego że jemu się niechce legalnie pracować bo starcza mu tyle ile ma. Zaznaczę że nie raz go prosiłam żeby chociaż zarejestrował się w urzędzie pracy jako bezrobotny żeby mieć ubezpieczenie to też mnie zbył. Czy mogę teraz zrobić coś co pozwoli mi żyć w spokoju i inwestować w swoje życie ze spokojem że nie przyjdzie mi na niego płacić?