S
soloo
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2009
- Odpowiedzi
- 26
Witam
Nie jestem pewien, czy dział jest właściwy, ale mój problem jest następujący:
W sierpniu wykonałem zlecenie (stronę internetową) dla klienta. Faktura została wystawiona i podpisana, czekaliśmy na pieniądze. Niestety te nie dotarły do nas. Klient dwukrotnie wysyłał nam pisma z przeprosinami (takie szablony podpisane przez prezesa po prostu), my mu proponowaliśmy ratalną spłatę, ale generalnie sprawa stała w miejscu. Kontakt z klientem był fatalny od początku do końca, nie odpisywał na maile, jedna osoba zatrudniona w tej firmie, z którą mieliśmy lepszy kontakt, ciągle powtarzała tylko, że nic nie wie. W styczniu wysłaliśmy im zawiadomienie przedsądowe, i nagle zapłacili 25% kasy i obiecali spłacić resztę do końca stycznia. Jest już kwiecień prawie, a kasy ciągle nie ma. Pytanie jest takie - co teraz mogę zrobić:
a) czy jako ostateczny motyw zmuszenia do zapłaty, mogę mu skasować stronę internetową? czy nie stracę w ten sposób podstaw do roszczeń?
b) czy jako ostateczny motyw zmuszenia do zapłaty, mogę napisać na stronie głównej jego strony, że jest klientem nieuczciwym? czy nie spowoduje to, że będzie mógł mnie z kolei oskarżyć o zniesławienie?
c) czy podając go do sądu, mogę sądzić się o odszkodowanie, jeśli tak to w jakiej kwocie - strona kosztowała go 10.000zł netto. W jaki sposób mogę udokumentować trudną sytuację w jaką mnie ta sprawa wpędziła? Akurat tak się składa, że stało się to na samym początku kryzysu, i dodatkowo mieliśmy jeszcze jednego klient nieuczciwego - tam na kwotę 20.000zł (akurat firma tego drugiego zbankrutowała i tutaj nie ma cudów na odzyskanie kasy). Z powodu obu tych klientów moja firma wpadła w głęboki debet i ledwie się z tego wykaraskaliśmy, do dzisiaj po blisko pół roku cierpię i płacę odsetki od tamtej sytuacji, ale na szczęście najgorsze za mną
Z góry dzięki za odpowiedź,
Pozdrawiam
Nie jestem pewien, czy dział jest właściwy, ale mój problem jest następujący:
W sierpniu wykonałem zlecenie (stronę internetową) dla klienta. Faktura została wystawiona i podpisana, czekaliśmy na pieniądze. Niestety te nie dotarły do nas. Klient dwukrotnie wysyłał nam pisma z przeprosinami (takie szablony podpisane przez prezesa po prostu), my mu proponowaliśmy ratalną spłatę, ale generalnie sprawa stała w miejscu. Kontakt z klientem był fatalny od początku do końca, nie odpisywał na maile, jedna osoba zatrudniona w tej firmie, z którą mieliśmy lepszy kontakt, ciągle powtarzała tylko, że nic nie wie. W styczniu wysłaliśmy im zawiadomienie przedsądowe, i nagle zapłacili 25% kasy i obiecali spłacić resztę do końca stycznia. Jest już kwiecień prawie, a kasy ciągle nie ma. Pytanie jest takie - co teraz mogę zrobić:
a) czy jako ostateczny motyw zmuszenia do zapłaty, mogę mu skasować stronę internetową? czy nie stracę w ten sposób podstaw do roszczeń?
b) czy jako ostateczny motyw zmuszenia do zapłaty, mogę napisać na stronie głównej jego strony, że jest klientem nieuczciwym? czy nie spowoduje to, że będzie mógł mnie z kolei oskarżyć o zniesławienie?
c) czy podając go do sądu, mogę sądzić się o odszkodowanie, jeśli tak to w jakiej kwocie - strona kosztowała go 10.000zł netto. W jaki sposób mogę udokumentować trudną sytuację w jaką mnie ta sprawa wpędziła? Akurat tak się składa, że stało się to na samym początku kryzysu, i dodatkowo mieliśmy jeszcze jednego klient nieuczciwego - tam na kwotę 20.000zł (akurat firma tego drugiego zbankrutowała i tutaj nie ma cudów na odzyskanie kasy). Z powodu obu tych klientów moja firma wpadła w głęboki debet i ledwie się z tego wykaraskaliśmy, do dzisiaj po blisko pół roku cierpię i płacę odsetki od tamtej sytuacji, ale na szczęście najgorsze za mną
Z góry dzięki za odpowiedź,
Pozdrawiam