Jakie są szanse by syn został przy ojcu ?.

  • Autor wątku Autor wątku Kar2023
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kar2023

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2023
Odpowiedzi
3
Witam chciałbym zasięgnąć informacji jakie są szanse by mój syn został zemna tzn.przy Ojcu.

Sprawa przedstawia się następująca:

-jesteśmy z żoną po ślubie cywilnym 5 lat

- żona z poprzedniego związku partnerskiego ma 12 letniego syna oraz razem mamy syna w wieku 5 lat
- młodszy syn chodzi do przedszkola ktore jest obok naszego domu mamy dosłownie 2min drogi

- syn mieszka od urodzenia w moim mieszkaniu ma swój pokój zabawki itd. jak w kazdej normalnej rodzinie

- syn ma sporo znajomych na osiedlu zna juz tu każdą ścieżkę ,a sasiedzi traktują go jak wnuka bo są to już osoby starsze podrzucają mu czekoladki , cukierki , przed domem zawsze porozmawiają ,także syn czuje się tu jak w jednej wielkiej rodzinie

- niedaleko bo 200m od nas mieszka moja mama (babcia syna), która czesto nas odwiedza i służy pomocą wrazie potrzeby

- od małego zajmowałem się synem przebierałem pampersy,kompałem go przygotowywałem jedzenie,nie mam z tym najmnienszych problemów

-mam swoje własne mieszkanie zakupione jeszcze za czasów kawalerskich przed ślubem cywilnym

Powodem rozstania jest diametralna zmiana żony, ktora przestała zemna sypiać,spędzać czas, zaczeło jej wszystko wemnie przeszkadzać, ma hamskie zachowanie przy dzieciach do mnie a cała sytuacja byla spowodowana romansem który trwał 4 miesiace zanim wydał sie przypadkiem żona niechce nic naprawić mija juz kolejne 4 miesiąc odkad sprawa wyszła najaw, żona nie zajmuje się domem ,ciężko jej nawet zrobić obiad dla dzieci czy wyjść z dzieckiem do dentysty wszystko muszę ogarniac Ja jestem już tym zmęczony , nie wychodzimy już nigdzie razem żona odsunęła się od mojej rodziny i częściowo od swoich znajomych, nie spędzamy czasu razem wogole, wszędzie jeździ sama albo z dziećmi itd. dużo by tu jeszcze wymieniać, raz mówi że wezmie starszego syna z poprzedniego zwiazku a młodszy będzie zemna teraz już że nie, że chce rozstania i pojdzie na stancje z dziećmi. A ja niechce żeby mój własny syn mieszkał gdzieś na stancji bo stancja dzis jest jutro czy za miesiąc trzeba zwolnić ,a tu ma swoje stałe miejsce zamieszkania ma swój pokój zabawki ,kolegów.
Więc stąd moje pytanie jakie są szanse żeby syn został przy Ojcu ?
 
Szanse są zawsze.
Tu może być problem, bo zapewne (jesli dobrze rozumiem) młodszy syn od urodzenia wychowywał się ze starszym bratem. To może być argument aby dzieci nie rozdzielać.
 
Ostatnia edycja:
Kar2023 napisał:
Witam chciałbym zasięgnąć informacji jakie są szanse by mój syn został zemna tzn.przy Ojcu.

Sprawa przedstawia się następująca:

-jesteśmy z żoną po ślubie cywilnym 5 lat

- żona z poprzedniego związku partnerskiego ma 12 letniego syna oraz razem mamy syna w wieku 5 lat
- młodszy syn chodzi do przedszkola ktore jest obok naszego domu mamy dosłownie 2min drogi

- syn mieszka od urodzenia w moim mieszkaniu ma swój pokój zabawki itd. jak w kazdej normalnej rodzinie

- syn ma sporo znajomych na osiedlu zna juz tu każdą ścieżkę ,a sasiedzi traktują go jak wnuka bo są to już osoby starsze podrzucają mu czekoladki , cukierki , przed domem zawsze porozmawiają ,także syn czuje się tu jak w jednej wielkiej rodzinie

- niedaleko bo 200m od nas mieszka moja mama (babcia syna), która czesto nas odwiedza i służy pomocą wrazie potrzeby

- od małego zajmowałem się synem przebierałem pampersy,kompałem go przygotowywałem jedzenie,nie mam z tym najmnienszych problemów

-mam swoje własne mieszkanie zakupione jeszcze za czasów kawalerskich przed ślubem cywilnym

Powodem rozstania jest diametralna zmiana żony, ktora przestała zemna sypiać,spędzać czas, zaczeło jej wszystko wemnie przeszkadzać, ma hamskie zachowanie przy dzieciach do mnie a cała sytuacja byla spowodowana romansem który trwał 4 miesiace zanim wydał sie przypadkiem żona niechce nic naprawić mija juz kolejne 4 miesiąc odkad sprawa wyszła najaw, żona nie zajmuje się domem ,ciężko jej nawet zrobić obiad dla dzieci czy wyjść z dzieckiem do dentysty wszystko muszę ogarniac Ja jestem już tym zmęczony , nie wychodzimy już nigdzie razem żona odsunęła się od mojej rodziny i częściowo od swoich znajomych, nie spędzamy czasu razem wogole, wszędzie jeździ sama albo z dziećmi itd. dużo by tu jeszcze wymieniać, raz mówi że wezmie starszego syna z poprzedniego zwiazku a młodszy będzie zemna teraz już że nie, że chce rozstania i pojdzie na stancje z dziećmi. A ja niechce żeby mój własny syn mieszkał gdzieś na stancji bo stancja dzis jest jutro czy za miesiąc trzeba zwolnić ,a tu ma swoje stałe miejsce zamieszkania ma swój pokój zabawki ,kolegów.
Więc stąd moje pytanie jakie są szanse żeby syn został przy Ojcu ?


Szanse są (bazując tylko na Pana informacjach powiedziałabym, że nawet spore), ale nikt nie da Panu gwarancji wygranej.

Z opisu wynika, że ma Pan odpowiednie predyspozycje do tego, żeby pełnić codzienna opiekę nad dzieckiem: ma Pan do tego odpowiednie warunki mieszkaniowe, potrafi Pan zaspokoić jego podstawowe potrzeby w zakresie wyżywienia czy pielęgnacji. Dodatkowym plusem jest to, że o ile dobrze zrozumiałam post to centrum życiowe dziecka znajduje się w miejscu Pana zamieszkania- dziecko ma tam przedszkole, znajomych, zapewne również lekarza. Sąd bierze pod uwagę m. in. to czy zmiana miejsca zamieszkania dziecka wiąże się ze zmianą jego centrum życiowego i czy to może negatywnie wpłynąć na dziecko. Ale nie tylko to jest brane pod uwagę przez sąd. Brane pod uwagę będą również kompetencje rodzicielskie Pana i małżonki (wiem ze jej kompetencje ocenia Pan negatywnie, ale pytanie czy to nie jest tylko Pana subiektywna ocena), a także więź emocjonalna dziecka z każdym z rodziców. Te okoliczności zapewne będą przedmiotem analizy dokonywanej przez OZSS w ramach opinii jakiej przeprowadzenie zleci sąd.


Wysłane z iPhone za pomocą Tapatalk
 
Tak syn wychowywał sie ze starszym bratem ale jakoś tak mało przywiazania miedzy nimi różnica wieku 7lat starszy syn wychodzi do swoich kolegów a mlodszy bawi sie zemna lub idziemy na plac zabaw koło domu i tam baw sie ze swoimi rówieśnikami ,a jak są razem w domu to starszy gra sobie na Xbox a młodszy bawi się czasem sam, czasem zemna lub ewentualnie z mamą jak jej humor dopisze wiec mało takiej więzi prawdziwej miedzy braćmi może z racji takiej różnicy wieku
 
Zanim żona niewdała sie w romans w domu było wszystko OK, odkąd to się zaczęło zmieniła się nie do późnania, już wcześniej cos zauważyłem ,że zmienia podejście do mnie pytalem czy jest ok mówiła że tak żebym nie wymyślał problemów na siłę No i po czasie sie wydało ,nie idzie z nią normalnie porozmawiać jak już coś mowi to za każdym razem słyszę różne odpowiedzi albo poprostu ni odpowiada nic olewa jak powietrze. Co do dzieci pytałem jej że nie szkoda Ci rozwalać im rodz9ne i dom w którym mieszkają to wtedy usłyszałem od ie odpowiedzi dzieci to dzieci szybko się przyzwyczaja do nowej sytuacji :/ nie wierzyłem w to co słyszę z ust
matki a mojej żony, Dziwne to wszystko kto coś podobnego przeżywa lub przeżywał to współczuję :/
 
Zastanów się czego chcesz i działaj jak najszybciej. Zale zostaw na przyszłość. Bo zaraz wrócisz do domu a nie będzie ani żony ani dzieci.
 
Powrót
Góra