Jakie umowy z aktorami (branża porno)

  • Autor wątku Autor wątku nath55
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nath55

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2010
Odpowiedzi
2
Witam, chciałbym wszystkich przywitać, mam kilka pytań odnośnie produkcji filmów pornograficznych:

1. Czy muszę podpisywać jakieś umowy z aktorami występującymi w danym odcinku - jednorazowo (jeśli tak to jakie)?
2. Czy należy zarejestrować taką działalność gospodarczą ? (jeśli tak, to jako jaka branża), chciałbym umieszczać filmy (własnej produkcji, żadne kopiowanie itd) na własnej stronie internetowej, z możliwością pobrania ich ale odpłatnie.
3. Czy potrzebne są licencję na zamieszczenie takich filmów w internecie i ich udostępnianie za opłatą ? (jeśli tak to jakie)

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam!
 
Na wszystkie te pytania odpowie prokurator, do którego radzę zgłosić się jak najprędzej.
 
Czemu prokurator? To nie jest nielegalne :)

1. Tak, takie same jak ze zwykłymi aktorami
2. Tak
 
Uważam, że nasze bezpłatne forum prawne nie jest miejscem do udzielania porad dla producentów pornografii. Stać ich na korzystanie z porad prawnych w kancelariach, a bezpłatnej informacji udzieli prokurator (bo nie każde "porno" jest legalne). Dlatego taka była moja rada :)
 
Ostatnia edycja:
Trochę przesadzacie...

1. Umowa o dzieło z przeniesieniem praw autorskich.
2. Tak.
3. Nie.

Oczywiście będzie to legalne o ile będziesz unikać zakazanych rejonów (dzieci, zwierzęta i inne zboczenia).
 
Szanowny Pani Mod-zie, wg statystyki branża porno (globalnie w wyniku kryzysu) skurczyła się o ponad 40%!, to już nie kryzys to katastrofa :) - twierdzenie zatem że producenci 'mają pieniądze' jest niczym nieuzasadnione ... :D Można powiedzieć że producenci 'przepiepszyli' wszystkie pieniądze

dlatego wesprzyjmy darmowymi poradami tą ginącą w wyniku kryzysu branżą, mam nadzieje że zatrudniani będą zatrudniani tylko rodzimi aktorzy :D

PS. Ja sam wesprę branże proponując darmowy scenariusz - 'Sen Nocy Letniej', królowa elfów winna być 'wielką' blondynką, Oberon (też?), Aha i nie zapomnij że dialogi muszą się rymować jak w oryginale bo wszystko 'spiepszysz'
 
Ostatnia edycja:
Ja jednak ponawiam propozycję przeniesienia się do kancelarii prawnej, lub do doradcy podatkowego, gdzie za odpowiednią zapłatę otrzyma zainteresowany pornusami właściwą poradę. :)
 
Witam Panów, dziękuje za zaangażowanie w odpowiedzi na moje pytania. Panie Januszu M. czy mógłby mi Pan przybliżyć koszta takiej wizyty w kancelarii prawnej/ doradcy podatkowego ?

PS. W woli wyjaśnienia filmy nie będą zawierały treści nielegalnych typu zwierzęta, dzieci etc.

Pozdrawiam
 
dzieło (dzieła?) musi być WIELKIE, inaczej nikt nie będzie tego oglądał :D
 
Markiz32 napisał:
a jakież to dzieło..?
Nawet skręcenie szafki z kilku desek to dzieło, więc nie rozumiem z czym problem.
Udział w filmie, choćby z najniższej półki, według mnie jest dziełem w sensie prawnym - wynikiem pracy grupki osób jest dzieło - film.
 
Powrót
Góra