Jakiego wyroku moge sie spodziewac?????

  • Autor wątku Autor wątku @@marika@@
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
@

@@marika@@

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2008
Odpowiedzi
20
Witam mam pytanie moze ktos prowadził sprawe badz zna juz takie sytuacje i jak one sie koncza.Otóz mój narzeczony jest oskarzony z art.56 ust.3 o przeciwdziałaniu narkomanii.Pomawia go jedna osoba brak innych dowodów rzeczowych.Pomawiajacy twierdzi ze moj narzeczony w 2004 roku dał mu 380g narkotyku.Czyli jest to dość stara sprawa, moj narzeczony nigdy nie był karany.Jest w areszcie juz 18 miesiecy.Jakiego wyroku mozemy sie spodziewac???????Czy jest szansa na zawiasy?????
 
[cytat="@@marika@@":3pqbazol] Jakiego wyroku mozemy sie spodziewac??????? [/cytat:3pqbazol] sprawiedliwego


[cytat="@@marika@@":3pqbazol] Czy jest szansa na zawiasy????? [/cytat:3pqbazol] zawiasy za co - skoro jest to pomówienie...?: :wink:
 
Moj narzeczony jest niewinny wiec niestety sprawiedliwy to wyrok napewno nie bedzie poniewaz jest juz 18 miesiecy w areszcie :!: :!: :!:
A zastanawia mnie jedna rzecz jaki wyrok moze usłyszec skoro są to TYLKO pomówienia jednej osoby moze dodam ze nieraz karanej odbywającej obecnie wyrok na pobicie policjantaq ze skutkiem śmiertelnym :!: :!:
 
Zagrożenie za czyn z art. 56 ustęp 3 wynosi od 1 do 10 lat - no chyba że zachodzą przesłanki nadzwyczajnie zaostrzające wymiar kary (np działanie w warunkach recydywy, uczynienie sobie z przestępstwa stałego źródła dochodu etc).
Skoro Pani narzeczony przebywa w areszcie 18 miesięcy, to oznacza że materiał w sprawie jest wystarczająco mocny - kilka składów sedziowskich przedłużalo mo aresztowanie, kilka następnych prawdopodobne rozpatrywało zażalenia na przedłużenie.
To że osoba pomawiająca była w przeszłości karana, nie oznacza że nie może być wiarygodna. W ramach postępowania przygotowawczego weryfikuje się wyjaśnienia składane przez podejrzanych, i skoro w oparciu o wyjaśnienia tego podejrzanego zdecydowano się przedstawić zarzuty Pani narzeczonemu, to oznacza że te wyjaśnienia były uznane za wiarygodne.
PS. To że sprawa dotyczy obrotu narkotykami w 2004r. nie oznacza że jest ona stara. Wręcz przeciwnie - bardzo czesto prowadzi się sprawy dotyczące obrotu narkotykami jeszcze z lat 90 - tych, i to bynajmniej nie ostatnich z tych lat.
PPS. Skoro Pani narzeczony odsiedział już 18 miesięcy, to na wyrok w zawieszeniu bym nie liczył - kara grzywny jaka została by mu wymierzona musiałaby być wysoka. Nadto narzeczony musiałby się zastanowić czy wyrok w zawieszeniu w ogóle by mu się opłacał - w przypadku jakiejkolwiek wpadki, miałby cały wyrok znów do odbycia. Natomiast za obrót 380 gramami narkotyku, wyrok bardzo wysoki nie powinien być. No, chyba że sa jeszcze inne zarzuty....
 
Witam twierdzisz ze wyrok bardzo wysoki nie powinien byc czyli jakiego mozemy sie spodziewac??? Moim zdaniem pomówienie i to tylko jednej osoby karanej m.in za składanie fałszywych zeznan nie jest wiarygodne ale cóz sad "zawsze" ma racje.Ale mnie interesuje tylko jak to jest w praktyce czy np. osoba nigdy nie karana nie złapana na gorącym uczynku moze dostac wyrok 5 lat???? Przeciez jest tylko słowo przeciw słowu...
 
[cytat="@@marika@@":2s1wklyy]Witam twierdzisz ze wyrok bardzo wysoki nie powinien byc czyli jakiego mozemy sie spodziewac??? [/cytat:2s1wklyy]
Powtórzę - nie znając kwalifikacji prawnej, a także okoliczności sprawy, nikt nie jest w stanie przewidzieć dokładnie wyroku. Ilość (380 gram) nie jest jakaś olbrzymia, więc nie jest wykluczone że jeszcze w tym roku Twój narzeczony wyjdzie z aresztu.

[cytat:2s1wklyy] Moim zdaniem pomówienie i to tylko jednej osoby karanej m.in za składanie fałszywych zeznan nie jest wiarygodne ale cóz sad "zawsze" ma racje. Ale mnie interesuje tylko jak to jest w praktyce czy np. osoba nigdy nie karana nie złapana na gorącym uczynku moze dostac wyrok 5 lat???? Przeciez jest tylko słowo przeciw słowu...[/cytat:2s1wklyy]

To czy wyjaśnienia tego podejrzanego są wiarygodne, czy też nie oceni na szczęście Sąd, a nie Pani.
Proszę także nie przywiązywać jakiejś wielkiej wagi do zatrzymania "na gorącym uczynku". Dla rozpatrzenia sprawy, istotnym jest całokształt materiału dowodowego w sprawie, a nie pojedyńcza przeslanka. Historia kryminalistyki zna przypadki, kiedy to sprawca zatrzymywany był na "gorącym uczynku", a mimo wszystko był uniewinniany, lub skazywany za pomniejsze występki - i bynajmniej nie chodzi tu o jakieś "uklady" ale o treść wyjaśnień i zeznań składanych w sprawie.
Dalej - to że osoba byla w przeszłości karana, nie oznacza bynajmniej, że nie ma ona prawa zerwać z dzialanością przestępczą, i rozpocząć na nowo, uczciwego życia.

Co się tyczy wyroku, to nie znając dokładnej kwalifikacji, oraz materiałów sprawy nikt Pani nie udzieli wiążącej odpowiedzi na zadane pytanie. Teoretycznie za obrót narkotykami można dostać od 1 do 10 lat. Czyli teoretycznie, osoba niekarana może dostać wskazane przez Panią 5 lat. Praktycznie jednak, jeżeli zarzuty obejmowały by tylko i wyłącznie udział w obrocie 380 gramami narkotyku, to taki wyrok jest mało prawdopodobny. Bardziej realny byłby wyrok w wymiarze odbytego już tymczasowego aresztowania - 1,5 - 2 lata. Zaznaczam jednak - są to tylko luźne dywagacje.

PS. Co do Pani stwierdzenia, że w sprawie jest "słowo przeciw słowu" to proszę powiedzieć jaki powód miałby obciążający Pani partnera mężczyzna, aby właśnie jego fałszywie oskarżyć? Proszę pamiętać, iż mężczyzna obciążając Pani partnera, obciąża także siebie - on także miał przedstawione zarzuty, i finalnie stanie przed Sądem.
 
Dalej - to że osoba byla w przeszłości karana, nie oznacza bynajmniej, że nie ma ona prawa zerwać z dzialanością przestępczą, i rozpocząć na nowo, uczciwego życia.

Tego to akurat jestem pewna ze NIE zerwal z dzialalnoscia przestepcza poniewaz w tej sprawie ma postawionych 11 zarzutow m.in.kradzieze,rozboje, probe porwania, handel narkotykami itd. dlatego jestem zaskoczona ze sedzia tak mu wierzy :!:

PS. Co do Pani stwierdzenia, że w sprawie jest "słowo przeciw słowu" to proszę powiedzieć jaki powód miałby obciążający Pani partnera mężczyzna, aby właśnie jego fałszywie oskarżyć?

Moj narzeczony spotykal sie z dziewczyna pomawiajacego i doszlo miedzy nimi do bojki .Robi to po zlosci.
 
[cytat="@@marika@@":2scxzcqv]
Tego to akurat jestem pewna ze NIE zerwal z dzialalnoscia przestepcza poniewaz w tej sprawie ma postawionych 11 zarzutow m.in.kradzieze,rozboje, probe porwania, handel narkotykami itd. dlatego jestem zaskoczona ze sedzia tak mu wierzy :!:
[/cytat:2scxzcqv]
Uprasza się o czytanie ze zrozumieniem .
Jeśli zadałaby sobie Pani trud, i dokładnie przeczytała to co wcześniej napisałem, to zauwazyłaby Pani jak wspomnialem, że podejrzany skaldając wyjaśnienia obciążające inne osoby, obciąża także SIEBIE , bo on też dostanie za to zarzuty. I tak jest właśnie tu - mężczyzna składa wyjaśnienia, obciąża siebie i inne osoby, po to aby finalnie zakończyć swoją działaność przestępczą i rozliczyć się z przeszlością.
[cytat:2scxzcqv] Moj narzeczony spotykal sie z dziewczyna pomawiajacego i doszlo miedzy nimi do bojki .Robi to po zlosci.[/cytat:2scxzcqv]
To czemu ów pomawiający nie "doklepał" Pani partnera np do jakiegoś napadu z bronią czy porwania, albo choćby poważnego handlu narkotykami, tylko do jakiś smiesznych kilkuset gram????
Cóż - zobaczymy jak się do tego ustosunkuje Sąd.
Pzdr
 
Hmm cóż za optymistyczne podejscie ...osoba która spedziła 10 lat w wiezieniu a teraz grozi jej w najlepszym razie drugie tyle zakonczy działalnosć przestepczą ..chyba nie tedy droga.. ale cóż to Pana zdanie ja mam inne..czas pokaże

Wracajac do tematu pomawiający nie "doklepał" mojemu innych przestepstw poniewaz było w sumie 10 świadków i dowody RZECZOWE NA TE PRZESTEPSTWA.Pierwotnie oczywiscie wypierał sie jak zaba błota a dopiero po pół roku odzyskał pamieć, poszedł na ugode z policją i zaczął pisać swój scenariusz....A dlaczego tylko jakieś kilkaset gram chciał sie na moim odegrac a zeby sobie za bardzo nie zaszkodzic to podał takie ilosci.
pzdr

:)
 
[cytat="@@marika@@":sfnw22ub]Hmm cóż za optymistyczne podejscie ...osoba która spedziła 10 lat w wiezieniu a teraz grozi jej w najlepszym razie drugie tyle zakonczy działalnosć przestepczą ..chyba nie tedy droga.. ale cóż to Pana zdanie ja mam inne..czas pokaże [/cytat:sfnw22ub]
Cóż - dokładnie, czas pokaże. Ja znam takie przypadki, i na ich podstawie wyrażam swoją opinię.

[cytat:sfnw22ub] Wracajac do tematu pomawiający nie "doklepał" mojemu innych przestepstw poniewaz było w sumie 10 świadków i dowody RZECZOWE NA TE PRZESTEPSTWA. [/cytat:sfnw22ub]
Pani mnie nie rozumie (albo nie chce zrozumieć). Proszę na chwilę zapomnieć o czynach jakie są zawarte w zarzutach i akcie oskarżenia, i odpowiedzieć na proste pytanie: ile jest przestępstw, o których pomawiający Pani partnera mężczyzna wie lub mógł się dowiedzieć? Przecież nawet "współspacz" z celi w której przebywa mógł mu opowiedzieć o jakimś przestępstwie którego się kilka lat temu dopuścił, a ten mógl tym przestępstwem obciążyć Pani partnera. Mógł? Teraz Pani rozumie o czym wcześniej mówiłem?

[cytat:sfnw22ub] Pierwotnie oczywiscie wypierał sie jak zaba błota a dopiero po pół roku odzyskał pamieć, poszedł na ugode z policją i zaczął pisać swój scenariusz.... [/cytat:sfnw22ub]
To że na poczatku nik nic nie wie, to akurat mnie nie dziwi. Przecież to "nie honor" rozsypać się na pierwszym przesłuchaniu. :wink:
Dalej - podejrzany nie idzie na ugodę z Policją, bo to nie Policja oskarża przed Sądem. Policja nie ma też możliwości wpływu na Sąd, bo w Sądzie występuje Prokurator. Ugoda zawierana jest więc z Prokuratorem. Policjant może rozpocząć "rozmowy" z podejrzanym, aby nakłonić go do składania wyjaśnień, ale finał zawsze następuje przed Prokuratorem.

[cytat:sfnw22ub] A dlaczego tylko jakieś kilkaset gram chciał sie na moim odegrac a zeby sobie za bardzo nie zaszkodzic to podał takie ilosci. [/cytat:sfnw22ub]
A w czym by sobie zaszkodził jeżeli by podał że sprzedał Pani parnerowi np 500 gram? Albo 10 kilogramów? Wyrok i tak będzie obejmował wszystkie "dokonania". Kilkadziesiąt czy kilkaset gramów więcej narkotyku temu mężczyźnie w żaden sposob nie zaszkodzi.
Mogę się mylić, ale czy aby ten pomawiający nie stara się skorzystać z "sześćdziesiątki" tj. art. 60 par. 3 i 4 k.k.?
 
Witam bardzo prosze o wyjasnienei tej "szesćdziesiątki" :) bo sie nie orientuje coż to oznacza i co za tym idzie :(
 
Podalem Pani kwalifikację "sześćdziesiątki", ale teraz zacytuję cały artukuł z kodeksu karnego
[cytat:21r0ekno] Art. 60. § 1. Sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w wypadkach przewidzianych w ustawie oraz w stosunku do młodocianego, jeżeli przemawiają za tym względy określone w art. 54 § 1.
§ 2. Sąd może również zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary w szczególnie uzasadnionych wypadkach, kiedy nawet najniższa kara przewidziana za przestępstwo byłaby niewspółmiernie surowa, w szczególności:
1) jeżeli pokrzywdzony pojednał się ze sprawcą, szkoda została naprawiona albo pokrzywdzony i sprawca uzgodnili sposób naprawienia szkody,
2) ze względu na postawę sprawcy, zwłaszcza gdy czynił starania o naprawienie szkody lub o jej zapobieżenie,
3) jeżeli sprawca przestępstwa nieumyślnego lub jego najbliższy poniósł poważny uszczerbek w związku z popełnionym przestępstwem.
§ 3. Sąd stosuje nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet może warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy współdziałającego z innymi osobami w popełnieniu przestępstwa, jeżeli ujawni on wobec organu powołanego do ścigania przestępstw informacje dotyczące osób uczestniczących w popełnieniu przestępstwa oraz istotne okoliczności jego popełnienia.
§ 4. Na wniosek prokuratora sąd może zastosować nadzwyczajne złagodzenie kary, a nawet warunkowo zawiesić jej wykonanie w stosunku do sprawcy przestępstwa, który, niezależnie od wyjaśnień złożonych w swojej sprawie, ujawnił przed organem ścigania i przedstawił istotne okoliczności, nieznane dotychczas temu organowi, przestępstwa zagrożonego karą powyżej 5 lat pozbawienia wolności.
§ 5. W wypadkach określonych w § 3 i 4 sąd wymierzając karę pozbawienia wolności do lat 5 może warunkowo zawiesić jej wykonanie na okres próby wynoszący do 10 lat, jeżeli uzna, że pomimo niewykonania kary sprawca nie popełni ponownie przestępstwa; przepisy art. 71-76 stosuje się odpowiednio.
§ 6. Nadzwyczajne złagodzenie kary polega na wymierzeniu kary poniżej dolnej granicy ustawowego zagrożenia albo kary łagodniejszego rodzaju według następujących zasad:
1) jeżeli czyn stanowi zbrodnię, sąd wymierza karę pozbawienia wolności nie niższą od jednej trzeciej dolnej granicy ustawowego zagrożenia,
2) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności nie niższa od roku, sąd wymierza grzywnę, karę ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności,
3) jeżeli czyn stanowi występek, przy czym dolną granicą ustawowego zagrożenia jest kara pozbawienia wolności niższa od roku, sąd wymierza grzywnę albo karę ograniczenia wolności.
§ 7. Jeżeli czyn zagrożony jest alternatywnie karami wymienionymi w art. 32 pkt 1-3, nadzwyczajne złagodzenie kary polega na odstąpieniu od wymierzenia kary i orzeczeniu środka karnego wymienionego w art. 39 pkt 2-8; przepisu art. 61 § 2 nie stosuje się. [/cytat:21r0ekno]
http://bap-psp.lex.pl/serwis/kodeksy/akty/97.88.553.htm

Szczególną uwagę proszę zwrócić na paragraf 3 i 4 cytowanego artykułu. Jesli po lekturze tego przepisu ma Pani jeszcze jakies pytania to proszę je zadać.
PS. "Sześćdziesiatka" jest czasami nazywana też "małym świadkiem koronnym". Określenie to wiele chyba tłumaczy :D
 
Witam dziekuje za obszerne wyjasnienie.Hmmm to wiele wyjaśnia na samym poczatku chodziły takie słuchy iż bedzie koronnym ale przeszkodą była jego przeszłość. Tak wiec to jest rzeczywiscie realne rozwiązanie.
Panie Magnatex mam jeszcze jedno pytanie jutro zeznaje ostatni z oskarżonych czyli pomawiający, prosze powiedziec jak to dalej bedzie wyglądało ??? czy jest mozliwe ze zapadna pierwsze wyroki na klejnej sprawie juz po wszystkich zeznaniach?????
Z tego co wiem sędzia chce to bardzo szybko zakonczyc na ostatniej sprawie dołozył jeszcze 11 dodatkowych terminów.
Pozdrawiam :)
 
[cytat="@@marika@@":ppf4gpc0] Hmmm to wiele wyjaśnia na samym poczatku chodziły takie słuchy iż bedzie koronnym ale przeszkodą była jego przeszłość. [/cytat:ppf4gpc0]
Stwierdzenie, iż przeszlość jest przeszkodą w zostaniu świadkiem koronnym, jest zbyt daleko idącym uogólnieniem. Ustawa o świadku koronnym jednoznacznie wskazuje iż świadkiem koronnym nie może zostać osoba ktora dopuściła się zabójstwa, podżegał do zabójstwa lub też kierowal grupą przestępczą. Każda inna osoba teoretycznie może zostać świadkiem koronnym. To że ktoś np 10 lat przesiedzial w więzieniu za napady, kradzieże czy handel narkotykami bynajmniej nie dyskwalifikuje osoby jako potencjalnego świadka koronnego.
Jeśli ma Pani ochotę, zachęcam do lektury Ustawy o świadku koronnym:
[url="http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search?todo=file&id=WDU19971140738&type=3&name=D19970738Lj.pdf"]http://isip.sejm.gov.pl/servlet/Search? ... 0738Lj.pdf[/url]

Różnica pomiędzy podejrzanym zeznającym jako "sześćdziesiątka" a świadkiem koronnym polega przede wszystkim na:
a) dlugości trwania postępowania - w przypadku osoby która ubiega się o status świadka koronnego, ta procedura jest dużo dluższa i bardziej skomplikowana niż w przypadku podejrzanego który chce skorzytać z "sześćdziesiątki",
b) planów podejrzanego co do dalszych swoich losów po zakończeniu spraw karnych w których zeznają.

Nadto, aby osobie mógł zostac przyznany status świadka koronnego, osoba ta musiała brać udział w grupie przestępczej (art. 1 Ustawy), i bardzo często tu jest problem - osoba może "biegać" nawet dla kilku grup przestępczych, ale de facto do żadnej nie należała.
Z praktyki mogę też powiedzieć, iż ostatnio coraz więcej osób woli skorzystać z dobrodziejstwa art. 60 par. 3 i 4 k.k. niż ubiegać się o status świadka koronnego. Wiąże się to m. in. z tym, że podejrzany korzystający z dobrodziejstwa art. 60 par. 3 i 4 k.k. nie musi ujawniać swoich dochodów osiągniętych z nielegalnych źródeł a świadek koronny musi. Nadto procedura wobec świadka koronnego trwa do czasu, aż wszystkie osoby o których świadek zeznaje zostaną postawione przed sądem i skazane - bądźmy obiektywni - jest to procedura na długie lata. Natomiast "sześćdziesiątka" otrzymuje za swoje czyny swój wyrok, który albo odsiaduje, albo czeka do czasu zakończenia "zawiasów" po czym staje się normalnym człowiekiem. :ok:

[cytat:ppf4gpc0] Panie Magnatex mam jeszcze jedno pytanie jutro zeznaje ostatni z oskarżonych czyli pomawiający, prosze powiedziec jak to dalej bedzie wyglądało ??? czy jest mozliwe ze zapadna pierwsze wyroki na klejnej sprawie juz po wszystkich zeznaniach?????
Z tego co wiem sędzia chce to bardzo szybko zakonczyc na ostatniej sprawie dołozył jeszcze 11 dodatkowych terminów.
Pozdrawiam :)[/cytat:ppf4gpc0]
Skoro sędzia wyznaczył kojene terminy, to na pewno nie zakończy się sprawa po zakończeniu wyjaśnień pomawiającego.
Trudno jest mi się odnieść do konkretnej sprawy nie znając jej, ale przeważnie przy tego typu sprawach są jeszcze do przesłuchania świadkowie (np pokrzywdzeni, świadkowie zdarzeń, podejrzani i oskarżeni którzy są "rozliczani" w oddzielnych sprawach etc). Mogą też np być przesłuchiwani biegli, mogą być odczytywane inne dokumenty z akt. Najwazniejsze na początek jest to, kogo przesluchania żądal Prokurator w akcie oskarżenia - na końcu aktu oskarżenia są zawsze wypisane osoby których przesłuchania żąda Prokurator, oraz zeznania tych których przesłuchiwać nie trzeba i wystarczy odczytać to co mają do powiedzenia. Dopiero po przeprowadzeniu całego przewodu i głosach stron może zapaść wyrok.
Proszę się więc uzbroić w cierpliwość, bo to na pewno jeszcze trochę potrwa. Proszę tylko miec nadzieję, że nie zajdzie przesłanka do rozpoczęcia postępowania od początku - sam niedawno mialem sytuację, że ławnik w jednym z procesów zmarł, i cała sprawa (przeszło 20 rozpraw) musi się zacząć od nowa.....

Pozdrawiam
 
Witam :) Hmm pomawiający odbywał kare 10 lat pozbawienia wolności za pobicie ze skutkiem śmiertelnym <policjanta> tak wiec nie wiem czy to mogł byc główny powód dyskwalifikacji go jako świadka koronnego.Na szczeście nim nie został :)
W tej sprawie ma postawione zarzuty m.in. pobicie, próba porwania, handel narkotykami, kradzieże itd.
Niestety wiem że takie sprawy ciągnał sie latami, ale mi chodzi tylko o to zeby uchylili juz areszt. Proszę mi podpowiedziec czy jest jakiś " sposób" żeby tego dokonać :?:
Pozdrawiam i dziekuję :roza:
 
[cytat="@@marika@@":3570trtw]Witam :) Hmm pomawiający odbywał kare 10 lat pozbawienia wolności za pobicie ze skutkiem śmiertelnym <policjanta> tak wiec nie wiem czy to mogł byc główny powód dyskwalifikacji go jako świadka koronnego. [/cytat:3570trtw]
Z całą pewnością nie - Ustawa o świadku koronnym mówi wyraźnie o zabójstwie (a więc czynie kwalifikowanym z art. 148 k.k.). Będąc podejrzanym czy skazanym o pobicie ze skutkiem śmiertelnym, spowodowanie ciężkiego uszczerbku na zdrowiu skutkującego śmiercią lub też np o nieumyslne spowodowanie śmierci można w dalszym ciągu zostać świadkiem koronnym. Nie rozumim dlaczego napisała Pani
[cytat:3570trtw] <policjanta > [/cytat:3570trtw]
Ma Pani zastrzeżenia do tej formacji, czy z jakiegoś innego powodu umieściła Pani znaczki przy tym zawodzie?

[cytat:3570trtw] Na szczeście nim nie został :) [/cytat:3570trtw]
Bo jak wiem czy "na szczęście"? Jak widać nawet na podstawie sprawy o której Pani pisze, nie trzeba być świadkiem koronnym, aby Prokuratura i Sąd pozytywnie odnieśli się do składanych przez niego wyjaśnień. To czy Pani narzeczony zostanie ewentualnie skazany w oparciu o zeznania świadka koronnego, czy o wyjaśnienia innego podejrzanego, nie ma dla wymiaru kary najmniejszego znaczenia.

[cytat:3570trtw] Niestety wiem że takie sprawy ciągnał sie latami, ale mi chodzi tylko o to zeby uchylili juz areszt. Proszę mi podpowiedziec czy jest jakiś " sposób" żeby tego dokonać :?: [/cytat:3570trtw]
Oskarżony i jego obrońca mogą - nawet na każdej sprawie - składać wnioski o uchylenie tymczasowego aresztowania. To jedyna metoda.
 
Witam tak wiec szczerze powiem że nie wiem jaki był powód dla którego pomawiający nie uzyskał statusu świadka koronnego.
Umieściłam znaczki przy tym zawodzie ponieważ moim zdaniem inaczej powinno sie sądzić "pobicie" zwykłego cywila a inaczej "pobicie" na służbie policjanta.Niestety na to nie mamy wpływu. :( Wnioskuje ze miał dobrego adwokata skoro zmienili mu akt z zabójstwa na "pobicie".
Panie Magnatex na wczorajszej sprawie doszły nowe fakty.Pomawiający jeszcze nie zeznawał ale dotarły informacje iz w zeszłym roku była prowadzona w innym mieście sprawa na której sędzia uznał go za niewiarygodnego świadka, czy jest szansa że i w tej sprawie, po takim czasie sędzia zmieni zdanie :?:
Najgorszy jest fakt iż pomawiajacemu chyba za 2 miesiace konczy sie poprzedni wyrok, nie założono na niego aresztu w tej sprawie i jest obawa że "zniknie" :(
Sedzia na ostatniej sprawie odrzucił wszystkie wnioski i powiedział ze póki nie zeznaja wszyscy to niema mowy o uchyleniu aresztu :(
Dziekuje i pozdrawiam
 
witam mam pytanko czy 3 miesiace aresztowania wliczaja sie do wyroku czy nie prosze o odp
 
[cytat="lili1983":80scyvjm]witam mam pytanko czy 3 miesiace aresztowania wliczaja sie do wyroku czy nie prosze o odp[/cytat:80scyvjm]
jesli to jest kara pozb wolności to okres aresztowania wlicza się do kary- czyli np wyrok 1 rok pozb wolności, w areszcie 3mies = 9 mies do odsiadki.
 
[cytat="@@marika@@":1fhknisj]Witam tak wiec szczerze powiem że nie wiem jaki był powód dla którego pomawiający nie uzyskał statusu świadka koronnego. [/cytat:1fhknisj]
Powód może być jak najbardziej prozaiczny - być może nikt nie zaproponowal mu statusu. Powtórzę raz jeszcze - przeprowadzenie calej procedury świadka koronnego, to baaaardzo dluga i skomplikowana procedura - m. in. cała procedura przed nadaniem podejrzanemu statusu jest ściśle tajna, prokurator nie może np Policji zlecić przesłuchiwania kandydata na świadka lub już samego świadka, jeżeli Sąd nie nada statusu to wszystkie dokumenty jakie zostały sporządzone z udzialem świadka musza zostać zniszczone i nie mogą zostać wykorzystane etc. Przy "sześćdziesiątce" tego typu obostrzeń nie ma.
Z praktyki jednak mogę powiedzieć, że towarzystwo siedzące "pod celą" z nudów wypyśla tak niestworzone historie, że tylko śmiać się z tego można. Prawdopodobnie było i w tym przypadku - jeden z drugim dowiedzial się że X zeznaje, to pewnie musial zostać koronnym. Bzdura i tyle.
[cytat:1fhknisj] Wnioskuje ze miał dobrego adwokata skoro zmienili mu akt z zabójstwa na "pobicie". [/cytat:1fhknisj]
Zna Pani sprawę, że się o niej wypowiada? Zachęcam do lektury komentarza do kodeksu karnego - zobaczy Pani jak niewielkie różnice w przebiegu czynu w sposób znaczący wpływają na jego kwalifikację.
[cytat:1fhknisj] na wczorajszej sprawie doszły nowe fakty.Pomawiający jeszcze nie zeznawał ale dotarły informacje iz w zeszłym roku była prowadzona w innym mieście sprawa na której sędzia uznał go za niewiarygodnego świadka, [/cytat:1fhknisj]
A na czym te nowe "fakty" mają się opierać? Jeśli tylko na aresztanckich plotkach, to proszę w nie za bardzo nie wierzyć.
[cytat:1fhknisj] czy jest szansa że i w tej sprawie, po takim czasie sędzia zmieni zdanie :?: [/cytat:1fhknisj]
Każdy sędzia rozpatruje sprawę indywidualnie. Nawet jeśli w jednej sprawie świadek został uznany za niewiarygodnego, to w żaden sposób nie wpływa to na orzekanie w obecnej sprawie.
[cytat:1fhknisj] Najgorszy jest fakt iż pomawiajacemu chyba za 2 miesiace konczy sie poprzedni wyrok, nie założono na niego aresztu w tej sprawie i jest obawa że "zniknie" :( [/cytat:1fhknisj]
Akurat na to bym nie liczył. Skoro prokurator nie zdecydowal się aresztować pomawiającego, to oznacza że ma do niego zaufanie. Dalej - zniknięcie, w żaden sposób nie pomoglo by temu odejrzanemu, bo musi zdawać sobie sprawę z tego, że wówczas umowa przestala by obowiązywać, i prokurator wnioskowalby o maksymalny wymiar kary. Nadto prosze się zastanowić - skoro pomawiającemu zostały 2 miesiące, to z cała pewnością może się ubiegac o przedterminowe zwolnienie - a skoro tak, to już dawno mógł "zniknąć".

Aha - co do wiarygodności zeznającego - jeżeli by się okazało że pomawiający jest niewiarygodny, o każdy rozsądny prokurator po pierwsze pozwalnialby podejrzanych z aresztu, a po drugie bardzo długo by się zastanawiał nad skierowaniem aktu oskarżenia w oparciu o jego wyjasnienia - po prostu by się bał, że dostanie "gola". A skoro akt oskarżenia zostal skierowany, areszty w sprawie zostały zastosowane i sa sukcesywnie przedlużane, to dobrze świadczy (patrząc oczywiście z perspektywy prokuratora) o pomawiającym i jego wiarygodności.
[cytat:1fhknisj] Sedzia na ostatniej sprawie odrzucił wszystkie wnioski i powiedział ze póki nie zeznaja wszyscy to niema mowy o uchyleniu aresztu [/cytat:1fhknisj]
specjalnie mnie to nie dziwi - normalne zachowanie.
Sędzia mógłby uchylić areszt gdyby prokurator się do takiego wniosku przychylił - skoro jednak nie uchylił, to oznacza że prokurator też jest temu przeciwny
 
Powrót
Góra