Janina Pokorna ma problem, wielki problem

  • Autor wątku Autor wątku warmuta
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
W

warmuta

Użytkownik
Dołączył
06.2007
Odpowiedzi
135
Jak juz wspominalem, nieruchomosc jest zapisana wylacznie (akt notarialny) na Janine Pokorna ale PINB wydal nakaz rozbiorki na oboje malzonkow Jana Pokornego i Janine Pokorna. W nakazie twierdzi, ze Jan Pokorny wybudowal wspomniany obiekt (1.5m x 1.5m) i ze to poswiadczyl sasiad. Janina Pokorna uwaza iz wydana decyzja jest obciazona wada niewaznosci poniewaz jest skierowana do osoby nie bedacej strona. Pani Pokorna zlozyla odwolanie od tej decyzji wskazujac ze decyzja pinb moze byc wadliwa, i odwoluje sie jednoczesnie od tej decyzji. WINB zazadal aby Janina Pokorna sprecyzowala czy: 1. winb ma prowadzic postepowanie uniewazniajace wydanej decyzje przez pinb,
2. Czy tez ma prowadzic postepowanie odwolawcze od wydanej decyzji?
Jak to jest? Pani Pokorna zwraca sie do urzedu ze sprawa a ci domagaja sie sprecyzowania zadania. Przeciez do ich obowiazkow nalezy zalatwienie sprawy w taki sposob aby Pani Pokorna nie poniosla strat z tytulu nieznajomosci prawa. To jej gwarantuje Kpa. Co ma zrobic Janina Pokorna?
 
Janina musi się określić czy organ ma wszcząć postepowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji adm. które jest nadzwyczajnym środkiem wzruszenia decyzji ostatecznych rozstrzygnięć administracyjnych. Co do zasady. Jest to postępowanie samodzielne którego zakres został określony w art. 156 Kpa. Stwierdzając nieważność decyzji organ autorytarnie wskazuje na ciężką wadliwość decyzji, obarczającą ją od dnia wydania czyli ze skutkiem ex tunc dlatego też instytucja ta stoi w opozycji do jednej z podstawowych zasad- to jest trwałości decyzji adm. wyrażonej w art. 16 Kpa i może być stosowana po zaistnieniu ściśle wymienionych przesłanek w art. 156 Kpa.

Natomiast jeżeli Janina chce się odwoływać, to wystarczy wyrażenie niezadowolenia z wydanej decyzji.
Z treści pisma najpewniej nie wynikało czego Janina oczekuje po wniesieniu odwołania.
 
fortunat napisał:
Janina musi się określić czy organ ma wszcząć postepowanie w sprawie stwierdzenia nieważności decyzji adm. które jest nadzwyczajnym środkiem wzruszenia decyzji ostatecznych rozstrzygnięć administracyjnych. Co do zasady. Jest to postępowanie samodzielne którego zakres został określony w art. 156 Kpa. Stwierdzając nieważność decyzji organ autorytarnie wskazuje na ciężką wadliwość decyzji, obarczającą ją od dnia wydania czyli ze skutkiem ex tunc dlatego też instytucja ta stoi w opozycji do jednej z podstawowych zasad- to jest trwałości decyzji adm. wyrażonej w art. 16 Kpa i może być stosowana po zaistnieniu ściśle wymienionych przesłanek w art. 156 Kpa.



No dobrze, ale co w tej sytuacji Pokorna powinna zrobic? Jezeli wystapi o uniewaznienie decyzji a organ uzna ze nie ma podstaw do uniewaznienia, i uzna, ze maz Pokornej jednak jest strona postepowania mimo, ze nie jest ani wlascicielem ani wspolwascicielem nieruchomosci? Zwlaszcza w swietle polskiego prawa gdzie dziadkowie sa zmuszani do placenia alimentow na wnuki w sytuacji kiedy ich dorosle dzieci uchylaja sie od tego obowiazku. Co wtedy? Czy wtedy bedzie mogla zlozyc odwolanie, czy moze bedzie juz za pozno? Odwolanie staje sie bez sensu jezeli organ WINB uzna decyzje a wadliwa.
 
Ja bym złożył odwołanie i w razie negatywnej decyzji organu wniósłbym o stwierdzenie nieważności decyzji. No chyba, że można złożyć takie dwa wnioski równolegle....
 
Warto wykorzystać drogę odwoławczą poruszając kwiestię skierowania decyzji do Jana Pokoronego, który nie jest stroną w sprawie - uzasadnić pokrótce i wdać sie wspór co do wiarygodności świadka który zeznał że Jan wybudował bydynek. Podważać jego oświadczenie, zarzucać organowi brak uzasadnienia dlaczego jednym dowodom dał wiarę a innym nie. Przepisy dotyczące samowoli budowlanej są zbyt rygorystyczne, ażeby organ przyjmował bez żadnych wątpliwości oświadczenie sąsiada jako dowód w sprawie. Organ w ramach swoich kompetencji nie dążył do prawdy obiektywnej. Blędnie przyjął za podstawę nakazu bez żadnych przesłanek że to, Jan wybudował przedmiotowy budynek. Organ nie powinien działać na szkodę strony. Art. 49 dopuszcza jeden tylko wyjątek od surowej reguły, określonej w art. 48. Ustawodawca daje możliwość legalizacji samowoli budowlanej jedynie, gdy budowa ostała zakończona pięć lat wcześniej od chwili jej ujawnienia. Natomiast, jeżeli organ nadzoru budowlanego wykryje samowolę budowlaną przed upływem tego okresu, ma obowiązek wydać jedynie decyzję o przymusowej rozbiórce. W takiej sytuacji wszczęcie postępowania na podstawie art. 49 jest oczywiście niedopuszczalne. I tak dalej..... Po odmowie stwierdzenia nieważności od decyzji można się odwoływać lecz tylko w tym zakresie tj. w obrębie art 156 i nic więcej. Jeżeli niezbicie Pan udowodni że Jan nie jest stroną w sprawie to szanse są duże. Jeżęli nie to kolejne odwołania nic nie pomogą.
 
fortunat napisał:
Warto wykorzystać drogę odwoławczą poruszając kwiestię skierowania decyzji do Jana Pokoronego, który nie jest stroną w sprawie - uzasadnić pokrótce i wdać sie wspór co do wiarygodności świadka który zeznał że Jan wybudował bydynek.


Zaraz, zaraz czy sam fakt ze Jan Pokorny wybudowal ten obiekt staje sie strona w postepowaniu? Cos tutaj nie pasuje. On nie jest wlascicielem ani wspolwlascicielem a przez fakt ze nosil deski i walnal mlotkiem jest strona postepowania w sprawie nakazu rozbiorki obiektu? Naprawde nie rozumiem.
 
No właśnie urząd powinien zbadać czy jest stroną czy nie to pozwoli na wyciągnięcie wniosków z postępowania odwoławczego i próbować unieważnić decyzje ze względu na fakt skierowania decyzji do nie strony w sprawie. Organ odwoławczy opiera się na dokumentach w sprawie więc twierdzenie że tylko nosił deski itd to za mało. Trzeba to udokumentować - choćby aktem własności. Być może organ powoła się na wspólność majątkową kto wie?
 
fortunat napisał:
No właśnie urząd powinien zbadać czy jest stroną czy nie to pozwoli na wyciągnięcie wniosków z postępowania odwoławczego i próbować unieważnić decyzje ze względu na fakt skierowania decyzji do nie strony w sprawie. Organ odwoławczy opiera się na dokumentach w sprawie więc twierdzenie że tylko nosił deski itd to za mało. Trzeba to udokumentować - choćby aktem własności. Być może organ powoła się na wspólność majątkową kto wie?


Pokorna wie jak bedzie. Organ zrobi co bedzie uwazal za stosowne niekoniecznie zgodnie z prawem a nawet lamiac prawo. Bezkarne lamanie prawa stalo sie regula urzedow . Pokorna moze wystapic do WSA i ten zaklepie decyzje urzedu przepisujac dokladnie uzasadnienie odpowiedzi na skarge petenta. Jezeli Pokorna zechce sie odwolywac do NSA to bedzie ja to kosztowalo majatek. Pokorna pozwoli raczej aby farsa polskiej praworzadnosci sie rozrastala, potezniala.
 
To Pokorna nie wie? Od decyzji przysługuje powództwo do sądu powszechnego.
 
fortunat napisał:
To Pokorna nie wie? Od decyzji przysługuje powództwo do sądu powszechnego.

Pokorna wlasnie rozwaza ta alternatywe. Sad Powszechny, ha a jaki przedmiot sporu, pewnie taki aby sprawa rozpoczela sie w sadzie okregowym. No a co jak Pokorna sprawe przegra? Czy fortunat wie ile tysiecy zl. Pokorna bedzie placila? Wielkie ryzyko w czasach tak wielkiej stronniczosci sadow roznych szczebli.
 
Czy po stwierdzeniu nieważności decyzji można domagać się wznowienia postępowania w trybie art. 145 §1 pkt 4?
 
Znalazłem coś takiego:

Dokonując analizy wniosku o stwierdzenie nieważności decyzji Ministra Budownictwa z dnia [...] grudnia 2006 r. oraz uwzględniając zawarte w art. 156 § 1 pkt 2 i 4 k.p.a. uregulowania, organ wydał decyzję z dnia [...] września 2007 r., odmawiającą stwierdzenia nieważności wyżej wskazanej decyzji z dnia [...] grudnia 2006 r., podnosząc że sprawa o wznowienie postępowania uwłaszczeniowego w trybie art. 145 § 1 k.p.a. nie została jeszcze rozpoznana, co od strony proceduralnej uniemożliwia zastosowanie art. 161 § 1 k.p.a. (I SA/Wa 1978/07 - Wyrok WSA w Warszawie)

Jest tu jednak sytuacja odwrotna. Został złożony wniosek o wznowienie postępowania, który nie został jeszcze rozpatrzony. W takiej sytuacji wniosek o stwierdzenie nieważności decyzji podlegał odrzuceniu.
 
barteks2 napisał:
Czy po stwierdzeniu nieważności decyzji można domagać się wznowienia postępowania w trybie art. 145 §1 pkt 4?

A po co sie domagac wznowienia postepowania? Jak decyzja jest niewazna to ich sprawa co z tym zrobia.
 
Powrót
Góra