Y
Yyttam
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2026
- Odpowiedzi
- 5
W miejscu zdarzenia ruch odbywał się dwoma pasami. Prawy pas ruchu był zwężany i kończył się w związku z remontem drogi – zwężenie było oznaczone pachołkami. W chwili zdarzenia panował korek.
Na lewym pasie znajdował się pojazd ciężarowy. Ja poruszałem się pojazdem osobowym prawym pasem, który ulegał zakończeniu w rejonie pachołków.
Dojechałem do pachołków. Z racji na korek zastosowałem zasadę jazdy „na suwak tak jak auta, które jechały przede mną. Sygnalizowałem zmianę pasa po chwili rozpocząłem zmianę pasa bezpośrednio przed zwężeniem, wykorzystując widoczną lukę na lewym pasie. Pojazd ciężarowy na lewym pasie w tym momencie był nieruchomy. Zinterpretowałem to, że mnie wpuszcza. Rozpocząłem manewr wjazdu na lewy pas i wjechałem na pas ponad połową auta.
Po rozpoczęciu mojego manewru pojazd ciężarowy ruszył i najechał na mnie. W wyniku zdarzenia w moim pojeździe powstały uszkodzenia po lewej stronie obejmujące m.in. lewy tylny bok: tylne drzwi, próg/okolice nadkola oraz zarysowania, w tym delikatne zarysowanie tylnego zderzaka po lewej stronie.
Policjant orzekł że to moja wina i zaproponował mandat 1500 zł(nie zachowanie ostrożności) Odmówiłem przyjęcia. Czy ktoś miał podobną sytuację? Policjant mnie „straszył” że w sądzie kara może być do 30 000 zł. Jak to wygląda w rzeczywistości jeśli przegram sprawę? Ktoś był w podobnej sytuacji. Jak takie sytuacje są rozstrzygane w sądzie?
Nikt nie doznał żadnych obrażeń itp.
Na lewym pasie znajdował się pojazd ciężarowy. Ja poruszałem się pojazdem osobowym prawym pasem, który ulegał zakończeniu w rejonie pachołków.
Dojechałem do pachołków. Z racji na korek zastosowałem zasadę jazdy „na suwak tak jak auta, które jechały przede mną. Sygnalizowałem zmianę pasa po chwili rozpocząłem zmianę pasa bezpośrednio przed zwężeniem, wykorzystując widoczną lukę na lewym pasie. Pojazd ciężarowy na lewym pasie w tym momencie był nieruchomy. Zinterpretowałem to, że mnie wpuszcza. Rozpocząłem manewr wjazdu na lewy pas i wjechałem na pas ponad połową auta.
Po rozpoczęciu mojego manewru pojazd ciężarowy ruszył i najechał na mnie. W wyniku zdarzenia w moim pojeździe powstały uszkodzenia po lewej stronie obejmujące m.in. lewy tylny bok: tylne drzwi, próg/okolice nadkola oraz zarysowania, w tym delikatne zarysowanie tylnego zderzaka po lewej stronie.
Policjant orzekł że to moja wina i zaproponował mandat 1500 zł(nie zachowanie ostrożności) Odmówiłem przyjęcia. Czy ktoś miał podobną sytuację? Policjant mnie „straszył” że w sądzie kara może być do 30 000 zł. Jak to wygląda w rzeczywistości jeśli przegram sprawę? Ktoś był w podobnej sytuacji. Jak takie sytuacje są rozstrzygane w sądzie?
Nikt nie doznał żadnych obrażeń itp.