jazda po marihuanie w Czechach

  • Autor wątku Autor wątku zuzia0503
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zuzia0503

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2014
Odpowiedzi
25
Witam, moj chłopak został złapany przez policję w Checzach za jazdę po marihuanie. Zrobili mu test ze śliny i wykazal że palił. Założyli mu blokade na kolo samochodu i kazali zapłacić 26000 koron czeskich. Po wpłaceniu wypisali 2 dokumenty (jeden pozwala mu na jazdę samochodem po Polsce dopoki nie wyślą jego prawa jazdy do Polski). Policjanci czescy powiedzieli że sprawa na tym się kończy. Czy faktycznie może tak być że ta kara finansowa załatwiła cała sprawę? proszę o odpowiedź i z góry dziękuję
 
Żaden Czeski "kwit" moim zdaniem nie uprawnia do prowadzenia pojazdu na Terytorium RP, jeśli go wypuścili z kraju to moim zdaniem tak, chociaż nie znam Czeskiego Kodeksu Karnego/Wykroczeń, więc nie wiem co to jest, jak by to było przestępstwo to pewny byłby areszt tymczasowy z uwagi na to że popełnił to obcokrajowiec, więc nie wiem, może jest tutaj jakiś fanatyk prawa Czech to się wypowie.
 
powiedzieli że to mała szkodliwość czynu poza w Czechach był wtedy hiphopkemp gdzie wszyscy palili. uważacie że skoro tak mu powiedział policjant to faktycznie tak będzie (chodzi mi o to czy może mieć jeszcze jakieś inne problemy np. sprawa w sądzie albo zabrane prawo jazdy ?) Przypominam że policjant czeski wypisał i wyrażnie powiedzial że na tym dokumencie może jeździć w Polsce a w czechach nie
 
zuzia0503 napisał:
Przypominam że policjant czeski wypisał i wyrażnie powiedzial że na tym dokumencie może jeździć w Polsce a w czechach nie

Ustawa z dnia 20.06.1997 r. Prawo o ruchu drogowym
Przepis prawny:
Art. 38. Kierujący pojazdem jest obowiązany mieć przy sobie i okazywać na żądanie uprawnionego organu wymagane dla danego rodzaju pojazdu lub kierującego:

1) dokument stwierdzający uprawnienie do kierowania pojazdem;

2) dokument stwierdzający dopuszczenie pojazdu do ruchu;

3) dokument stwierdzający zawarcie umowy obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadacza pojazdu lub stwierdzający opłacenie składki tego ubezpieczenia;

4) zaświadczenie, o którym mowa w art. 95a ust. 1 pkt 2;

5) inne dokumenty, jeżeli obowiązek taki wynika z odrębnej ustawy.
Takimi dokumentami są według mojej wiedzy, uprawnienia wydane przez organ Rzeczypospolitej Polskiej bądź na podstawie podpisanej przez nią umowy międzynarodowej, czyli Prawo Jazdy kraju z UE jest dokumentem uprawniającym, ale jakiś kwit wypisany przez jakiegoś policjanta w Czechach moim zdaniem nie.
zuzia0503 napisał:
powiedzieli że to mała szkodliwość czynu poza w Czechach był wtedy hiphopkemp gdzie wszyscy palili. uważacie że skoro tak mu powiedział policjant to faktycznie tak będzie (chodzi mi o to czy może mieć jeszcze jakieś inne problemy np. sprawa w sądzie albo zabrane prawo jazdy ?)
Sprawa wg mnie zakończona prawdopodobnie, jak by miała być sprawa w Sądzie to nikt go by z kraju nie wypuścił i czekałby w areszcie na proces.
 
Pytam bo jak przyjechała wtedy policja polska to go bardzo nastraszyli (sądem, dołkiem, zabraniem prawa jazdy). A nie wydaje mi się żeby czeska policja kłamała bo niby po co prawda?
 
zuzia0503 napisał:
Pytam bo jak przyjechała wtedy policja polska to go bardzo nastraszyli (sądem, dołkiem, zabraniem prawa jazdy). A nie wydaje mi się żeby czeska policja kłamała bo niby po co prawda?

Tak, tylko może być też tak, że zapłacić miał tylko po to aby odzyskać samochód, jakiś przepis tamtejszego prawa, a jeśli u nich również to przestępstwo to może być osądzony tutaj
Przepis prawny:
Kodeks Karny
Art. 109. Ustawę karną polską stosuje się do obywatela polskiego, który popełnił przestępstwo za granicą.

Warunkiem jest aby to było przestępstwem w Czechach, a tego nie wiem.
zuzia0503 napisał:
A nie wydaje mi się żeby czeska policja kłamała bo niby po co prawda?
Nie musieli kłamać wystarczy, że nie znali Polskiego prawa, nikt od nich tego nie wymaga.
 
Aha. A zakładając że jest przestępstwem to jakie konsekwencje może ponieść w Polsce?
 
Ale skoro zapytał czy będzie miał jakąś sprawe w sądzie i policja czeska odpowiedziała że NIE to chyba nie jest to u nich przestepstwem tylko bardziej wykroczeniem. A jeśli jest to wykroczenie to może być tak że tylko na tej karze/ mandacie się skończy?
 
Być może źle zrozumieliście tego funkcjonariusza, zależy jeśli było to przestępstwo to odpowiedzialność zależy czy jechał po nowelizacji czy przed jeśli po to kara może być bardzo dotkliwa z obligatoryjną nawiązką 5 tys na rzecz pomocy pokrzywdzonym, można więcej, zakazem prowadzenia pojazdów na okres nie krótszy niż 3 lata, można dłużej, oraz jakaś kara pozbawienia wolności w zawieszeniu albo ograniczenia wolności i w tym czasie jakieś prace społeczne, obok tego dodatkowo grzywna.
Jeśli zaś było to wykroczenie to zapomnij o sprawie, nie mniej nie masz się czego bać, jeśli by coś miało być to byłoby albo będzie w najbliższym czasie wezwanie na komisariat/komendę na przesłuchanie, wtedy zaczniesz się martwić ;)

Moim zdaniem (nie znam prawa Czeskiego) to to bez różnicy czy tam palili czy nie, ważne jest jak tamtejsza ustawa zabrania jazdy po tym środku, czy penalizuje ten fakt wykroczeniem czy przestępstwem, tylko to należy rozpatrzyć.
 
Dziękuję pięknie za pomoc. Byłam przy tym i policjant wydawał się wszystko rozumieć po polsku i mówił też sensownie po polsku. Moj chłopak nie jedynym zaatrzymanym wtedy polakiem (inni zatrzymani polacy tez mówili że konczy sie sprawa na karze w wysokosci 26ooo koron czeskich)
 
bardzo oboje się tą sprawą denerwujemy bo dla niego utrata prawa jazdy wiąze sie z utrata pracy :( a to byl jednorazowy wyskok na wakacjach (nasza wina że nie upewniliśmy się czy wolno jezdzic po marihuanie w kraju gdzie ona jest legalna) :((
 
Witam. Ja też zostałem dzisiaj zatrzymany wracając z HHKempa zrobili mi test na ślinę i wyszło pozytywne na marihuane lecz mi czeski policjant przedstawił 2 opcje:
1. Nie zgadzam się na badania na krew i mocz = 25000kc + zatrzymanie prawa jazdy
2. Chwilowe zatrzymanie prawa jazdy, jade z nimi na badania, płace 10000kc ściągają blokade z koła i oddają mi prawko.
Wybrałem opcje numer 2 co za tym idzie dostałem potwierdzenie wpłaty tych 10 tys. i normalnie dostałem na miejscu dokumenty tj. prawko,dowód rejestracyjny auta i wróciłem do domu.
Niby wszystko ok, ale mam teraz zagwózdkę bo mają przyjść do mnie badania ze szpitala itd. i moje pytanie brzmi czy orientujecie się może czy jak faktycznie z badań wyjdzie pozytyw na obecność to czy zatrzymują sobie tą kaucje i jest po sprawie czy sprawa dalej może się ciągnąć.

z góry dziękuję za odzew.
pozdrawiam
 
hej . właśnie my też tego nie wiemy :( czeski policjant mówił że konsekencje kończą się na tej karze finansowej ale my boimy się czy faktycznie to prawko do niego wróci. co sądzisz?
 
no właśnie nie mam pojęcia ale to dziwna sprawa ze wy zapłaciliście 26tys i zabrali wam prawko a ja 10 i oddano mi prawo jazdy po badaniach. Z tego co zrozumiałem bo troche cięzko było sie dogadac z policjantem po polsko-angielsko-czesku ale gdy zapytałem go ile mam czasu na zapłate mandatu jak przyjdzie do mnie do domu to odpowiedział ze w większosci przypadków właśnie ta kaucja pokrywa całą sprawe, chociaż trochę ryje mi to czape bo nie wiem czego się spodziewać. Chociaż z drugiej strony wydaje mi się, że jakbyśmy mieli mieć jakieś sprawy czy coś to nie wypuściliby nas z kraju tylko wzieli na dołek
 
Mam podobny problem. Tak samo zostałem zatrzymany do kontroli i mimo że ostatni raz paliłem dnia poprzedniego to test wyszedł pozytywnie..
Zapłaciłem kare dostałem auto jednak prawo jazdy do odebrania w urzędzie gdzie zostało wydane.
Teraz mam pytanie, czy podczas kontroli drogowej w Polsce ta informacja będzie widoczna i mam większą szansę na kontrolę, czy drogówka podczas ogólnej kontroli nie będzie otrzymywała takowych informacji?
 
@Koleszko11 ile zapłaciłeś kary ? możesz opisać przebieg kontroli?
 
Miałem podobnie jak Ty, tylko że w drugi dzień w drodze do Kaufa. Ostatni raz paliłem dnia poprzedniego a że w wydychanym miałem 0.00 to uznałem że mogę podjechać spokojnie na zakupy. Pech chciał ze zatrzymali grupkę aut na polskich blachach. Najpierw badanie alkomatem, wszystko spoko, a potem test na śline. No i wyszło mi że cannabis i tak dalej, bo jak mi powiedział te testy wykazują spokojnie thc do ponad 24 godzin.
Konsekwencja to zabrane prawo jazdy do odbioru w urzędzie oraz 26 000 koron. korony zapłaciłem, zeby odzyskać auto. Nie wiem ile w tym prawdy ale doszły mnie słuchy, że jak nie zapłacisz za samochód to za pare dni może zostać wystawiony na sprzedaż czy coś(choć wydaje się to mało prawdopodbne).
Dobra przechodząc do sedna, z tego co pan milicjant mówił to że moge z tym papierkiem spokojnie jeździć po PL ale po Czechach mam zakaz, a na ile to przyjdzie mi pocztą(rok/dwa). Obawiam się tylko czy podczas kontroli w PL będą w stanie to zobaczyć ze miało za to zabrane prawko a wtedy jest większa szansa na kontrolę również i u nas, chociaż się go pytałem czy będe miał to w papierach to mówił że nie, no ale nigdy nie wiadomo nic.
 
hej, a będą jakieś konsekwencje w Polsce? tzn jakaś sprawa w sądzie albo zabrane prawo jazdy?
 
Prawo jazdy musi byc wyslane z Czech do PL,a tam mozna je odebrac w WKi jezdzic w Polsce bez obaw
 
ale chodzi o to , czy nawet jeśli mu to prawko przyjdzie z czech to czy może mieć jeszcze jakąś sprawe w Polsce lub odebrane w Polsce prawo jazdy? Orientuje się ktoś?
 
Powrót
Góra