neurosick
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2012
- Odpowiedzi
- 4
Witam. Dzisiaj w nocy zostałem zatrzymany do kontroli drogowej, po serii kilku pytań, kontrolujący mnie funkcjonariusz stwierdził, że mam czerwone i wąskie oczy, i zapytał czy przypadkiem nie paliłem marihuany. Odpowiedziałem, że nie a oczy mogę mieć zmęczone bo to naturalne zjawisko o tej godzinie (była 2:00). Policjant zrobił mi test polegający na sprawdzeniu reakcji źrenic na światło, oraz odliczeniu 40 sekund w myślach z zamkniętymi oczyma , mierzone na stoperze. Powiedzialem stop na 37. Dali mi wreszcie kubek do którego oddałem mocz i wsadzili tam jakiś papierek który ponoć wykazał obecność amfetaminy w organiźmie (nie mialem z tym narkotykiem nigdy styczności). Zostałem zabrany na komisariat, przyjechał lekarz który pobrał mi krew, po czymi zostałem wypuszczony. Prawo jazdy i dokumenty od mojego auta otrzymałem z powrotem. Poinformowano mnie, że otrzymam pismo co dalej lub nie otrzymam nic wtedy gdy pobrana krew będzie "czysta". Martwi mnie, że policjant którego zapytałem o to czy ich testy ma mocz często zawodzą, odpowiedział że nie zna takiego przypadku. Dziwi natomiast to, że otrzymałem z powrotem swoje prawo jazdy i nie mam żadnego zakazu prowadzenia. Dodam że mieszkam od roku na stałe w Niemczech, a prawo jazdy mam z Ojczyzny. Co grozi mi w przypadku stwierdzenia w krwi tego samego co w moczu? I czy odpowiadam za ewentualne prowadzenie po nieświadomie zażytym narkotyku? Czy amfetamia występuje gdzieś w lekarstwach, napojach etc?