Jazda pojazdem własnej konstrukcji po drodze publicznej

  • Autor wątku Autor wątku buggy
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
To że coś posiada silnik od pojazdu nie znaczy że jest pojazdem w myśl PRD. Nie jest ani zarejestrowany nigdzie, nigdzie nie był zarejestrowany, nie przechodził żadnych badań itp. On dopiero powstał. Trzeba by posilić się wiedzą jakiegoś specjalisty. Ja pokazuję pogląd od strony że nie jest to pojazd.
 
Dokładnie jak piszesz, pojazd dopiero powstał, co oznacza, że nie był dopuszczony do ruchu. Konstruktor nie mógł się nim poruszać po drogach publicznych. Jeżeli chciał go 'przebadać' powinien pojazd doprowadzić do stacji diagnostycznej na lawecie.

I cytat z wiki :) :
Pojazd kołowy - urządzenie służące do transportu lądowego, poruszające się na kołach. Są to: samochód osobowy, samochód ciężarowy, riksza, rower, hulajnoga, deskorolka, motorower, skuter, motocykl, ciągnik rolniczy/traktor, autobus, wózek inwalidzki.


Skoro riksze, hulajnogi i deskorolki są pojazdami, a nie ma obowiązku(i możliwości) ich rejestracji i ubezpieczania OC... więc, w mojej opinii jest to pojazd. Odsyłam również do wiki, do samego hasła 'pojazd'. :)

pozdrawiam,
T.
 
koledzy jest to pojazd własnej konstrukcji.tzn cała rama jest mojego autorstwa podzespoły napedowe pochodza od fiata 126p zawieszenie jest to kombinacja ale tez pochodzenia samochodowego układ kierowniczy pochodzi rowniez z fiata 126p.pojazd bez problemu rozwija predkosc wieksza niz 25 km/h wiec na bank nikt go pod pojazdy wolnobiezne nie podepnie.ogolnie dodam ze koncze własnie politechnike swietokrzyska wydział mechatroniki i budowy maszym a w dodatku od kilku lat jestem mechanikiem i pojaz zrobiony przeze mnie nie miałby wiekszych problemów z przejsciem odpowiednich badan ze wzgledu na to iz jest zrobiony solidnie z uwzglednieniem odpowiedniej wiedzy technicznej i mechanicznej. ale mniejsza z tym. interesuje mnie to czy moge dostac wezwanie do zapłaty z funduszu gwarancyjnego skoro nigdy nie miałem oc i pojazd ten nigdy nie widniał w ewidencji jako zarejestrowany??
 
Cytat z wiki nie ma nic wspólnego z PRD.
Jeśli chodzi o pytanie buggy to moim zdaniem nie. Ustawa o ubezpieczeniach obowiązkowych mówi:
10) pojazd mechaniczny:
a) pojazd samochodowy, ciągnik rolniczy, motorower i przyczepa określone
w przepisach ustawy - Prawo o ruchu drogowym,
b) pojazd wolnobieżny w rozumieniu przepisów ustawy - Prawo o ruchu
drogowym, z wyłączeniem pojazdów wolnobieżnych będących w posiadaniu rolników posiadających gospodarstwo rolne i użytkowanych w
związku z posiadaniem tego gospodarstwa;
Wszędzie jest powiązanie z PRD.
Art. 4.
Ubezpieczeniami obowiązkowymi są:
1) ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych
za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów, zwane
dalej „ubezpieczeniem OC posiadaczy pojazdów mechanicznych”,
 
Ostatnia edycja:
jak narazie dzieki wszystkim za info. jak tylko najmniejsze gospodarstwo swiata a wiec 2 psy z kogutem na dachu podjada i zaprosza mnie na komisariat i juz dokładnie wszystko sie wyjasni to napisze o co sie to wszystko oparło:)
 
A taki buggy, to nie byłby przypadkiem "a) pojazd samochodowy" ? :)

pozdrawiam,
T.
 
Ten buggy dopiero powstał, nie jest pojazdem a co dopiero samochodowym w myśl PRD.
 
witam ponownie własnie wrocilem z komendy dostałem mozliwosc wyboru albo włuczyc sie po sadach albo dobrowolnie poddac sie karze... wybralem to 2 i dostałem 500zł+150 kosztow sadowych.pokazałem tym debilom ze jest art 96/4 ktory dokladnie przewiduje wysokosc kary czyli 150 zl na to oni ze ten przepis jest nie do tego...
teraz mam pytanie czy jest to zgodne z prawem...
bo oni stwierdzili ze pojazd nie mial swiatel migaczy itp i dlatego po z sumowaniu wyszlo 500 ale skoro pojazd nie jest dopuszczony do ruchu to jak mozna karac z przepisow przewidzianych dla pojazdow zarejestrowanych i posiadajacych wymagane papiery a w dodatku kiedy jest odpowiedni przepis dotyczacy mojego pojazdu i przewiduje jedynie 150zł :x:x:x
 
Art. 96.
§ 1. Właściciel, posiadacz, użytkownik lub prowadzący pojazd, który:
4) dopuszcza pojazd do jazdy na drodze publicznej pomimo braku wymaganych dokumentów stwierdzających dopuszczenie pojazdu do ruchu

To jest o poruszaniu się bez dokumentów, a Twój pojazd w ogóle ich nie posiadał bo nie przeszedł badań itp co znaczy, że NIE BYŁ PRZYSTOSOWANY DO PORUSZANIA SIĘ PO DROGACH PUBLICZNYCH. I wg. mnie pan 'debil' miał rację mówiąc, że to nie do tego. :)

Moim zdaniem, jak pisałem wcześniej - samochód trzeba było przebadać.

Hmm, koszty sądowe na komendzie ? To troche dziwne...

pozdrawiam,
T.
 
dzieki za info jako ze juz sie nic wiecej w tym temacie nie wydarzy uznajmy go za zamkniety:) pozdro 4 all;)
 
Powrót
Góra