Jazda z nieważnym prawem jazdy – dostałem 1500 zł i 6 miesięcy zakazu. Czy warto składać sprzeciw?

  • Autor wątku Autor wątku Pawel_00
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
P

Pawel_00

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2025
Odpowiedzi
6
Cześć, proszę o poradę.

Zostałem zatrzymany przez policję do kontroli i okazało się, że moje prawo jazdy było nieważne (skończyła się ważność z powodu badań wzroku – miałem wydane na 5 lat). Nie wiedziałem o tym, auto było ubezpieczone i zarejestrowane. Prawo jazdy zostało zatrzymane na miejscu.

Dwa dni po zatrzymaniu złożyłem wniosek o nowe prawo jazdy i obecnie mam już ważne uprawnienia. Nigdy wcześniej nie byłem karany, nie miałem mandatów, jeżdżę przepisowo.

Dziś dostałem wyrok nakazowy – 1500 zł grzywny + zakaz prowadzenia pojazdów kategorii B na 6 miesięcy. Rozumiem mandat, ale zakaz uważam za bardzo dotkliwy, bo auto jest mi potrzebne do pracy i życia codziennego.

Pytania:
  1. Czy warto złożyć sprzeciw od wyroku?
  2. Czy są realne szanse na odstąpienie od zakazu / zamianę na wyższą grzywnę?
Z góry dziękuję za pomoc.
 
jest to oblig !! i ciesz się że dostałeś minimalny okres, a nie więcej lub maks tj 3 lata !. To samo z wysokością grzywny - również minimum !. Zostałeś potraktowany ulgowo na każdym poziomie.
 
qwertu70 napisał:
jest to oblig !! i ciesz się że dostałeś minimalny okres, a nie więcej lub maks tj 3 lata !. To samo z wysokością grzywny - również minimum !. Zostałeś potraktowany ulgowo na każdym poziomie.
Mam wrażenie, że potraktowano mnie tak samo, jak osobę, która nigdy nie posiadała uprawnień, mimo że moje prawo jazdy było jedynie nieważne z powodu przekroczenia terminu.

Uważam to za nieadekwatne do okoliczności, zwłaszcza że samochód jest mi potrzebny na co dzień do pracy - stąd mój post i prośba o pomoc w wyjaśnieniu tej sytuacji.
 
Pawel_00 napisał:
moje prawo jazdy było jedynie nieważne z powodu przekroczenia terminu.
Dobry jesteś. Jeżeli było nieważne to znaczy że na dzień zatrzymania nie posiadałeś uprawnień. Powinieneś być zadowolony że nie naliczyli za każdy dzień po 1500 zł za kierowanie pojazdem bez uprawnień. Szukaj plusów
Pawel_00 napisał:
samochód jest mi potrzebny na co dzień do pracy
A co samochód też zabrali?
 
Pawel_00 napisał:
to sie mylisz i tyle. Nie masz kompletnie wiedzy o tym co napisałem poprzednio. Jakieś wrażenie, wyobrażenie etc. nie ma tutaj nic do rzeczy.
Pawel_00 napisał:
Uważam to za nieadekwatne do okoliczności,
nie masz kompletnie wiedzy o tym, a jedynie sobie wymyślasz słowa aby siebie usprawiedliwić. Wyraźnie poprzednio napisałem że to oblig co do prawka !. Czego jeszcze nie rozumiesz ?
Pawel_00 napisał:
samochód jest mi potrzebny na co dzień do pracy
to nie jest okoliczność łagodząca. trzeba było pilnować swoich obowiązków, a nie teraz nijako szukasz winnych gdzie indziej. zagryzasz zęby i tyle.
napisałem ci poprzednio wyraźnie że wobec ciebie sąd zastosował minimalne elementy tj wysokość grzywny i minimalny okres zakazu pj, a ty dalej swoje. Moja rada: doucz się przepisów, to przestaniesz pisać takie słowa jak "mam wrażenie... ; .... nieadekwatne...".
Rozumiesz słowo OBLIG co do prawka i czy wiesz gdzie to odszukać i jak to jest zapisane w przepisie ??. bo odnoszę wrażenie że NIE i nie masz kompletnie wiedzy o czym napisałem poprzednio. Jak nie masz styczności z takimi przepisami to warto się tym zainteresować.
nie ty jedyny masz taką sytuację.

Pawel_00 napisał:
prośba o pomoc w wyjaśnieniu tej sytuacji.
nic nie trzeba ci dodatkowo wyjaśniać. Na przyszłość masz nauczkę abyś pilnował swoich obowiązków.

MASZ LODÓWKĘ ??
 
Chciałem tylko wyjaśnić swoją sytuację, a nie być traktowany z góry ani pouczany jak uczeń w szkole. Sposób, w jaki się wypowiadasz — komentarze w stylu „czego jeszcze nie rozumiesz?”, „doucz się”, „zagryzasz zęby” czy „masz lodówkę?” — świadczą wyłącznie o Twoim podejściu, nie o mojej wiedzy.

Co do meritum:

Po konsultacji z prawnikiem i osobami, które przeszły identyczną procedurę, uzyskałem informacje, że w przypadku nieważnego prawa jazdy z powodu upływu terminu ważności, zakaz prowadzenia nie jest obligatoryjny. Sprawa może zostać zakończona grzywną bez zakazu. Takie rozstrzygnięcia zapadają regularnie.

Piszę to dla osób, które trafią na ten wątek - żeby nie zostały wprowadzone w błąd ani zniechęcone tonem, który niewiele ma wspólnego z merytoryczną pomocą.

Jeśli nie odpowiada Ci rozmowa na poziomie, możesz jej nie prowadzić. Ja szukam informacji, nie emocjonalnych wycieczek.
 
Dobra, odpowiem mniej buracko niż poprzednicy, chociaż mają racje. Twoje prawo jazdy było nieważne, tak wiec odpowiadasz jak osoba, która prawa jazdy nie posiadała. Sąd orzeka w ramach prawa, potraktował cię najłagodniej jak mógł i ukarał cię najmniejszą dozwoloną przez prawo karą. Rozumiem frustracje, rozumiem że czujesz się też poszkodowany, bo sytuacja absolutnie beznadziejna i głupia. Ciesz się tylko, że nie spowodowałeś wypadku, bo w takim przypadku wszystko co wypłaciłby ubezpieczyciel musiałbyś zwrócić.
 
Pawel_00 napisał:
Chciałem tylko wyjaśnić swoją sytuację, a nie być traktowany z góry ani pouczany jak uczeń w szkole. Sposób, w jaki się wypowiadasz — komentarze w stylu „czego jeszcze nie rozumiesz?”, „doucz się”, „zagryzasz zęby” czy „masz lodówkę?” — świadczą wyłącznie o Twoim podejściu, nie o mojej wiedzy.
napiszę ci "kolego" dosadniej, bo dalej nie kojarzysz i nie przyjmujesz dobrej rady i informacji, Da dalej brniesz w swoje wymysły.
Mylisz się. Podpowiadam tobie w prosty bezpośredni sposób !. w [moderacja] mam już twoją sytuację, bo piszę tutaj z dobrej woli gdyż mam pewną wiedzę itd. i nikt mi za to nie płaci, a ty się obrażasz za bezpośrednie słowa idące do ciebie, bo każdorazowo nie rozumiesz prostych słów i dalej wymyślasz głupoty, bo zaniechałeś swojego obowiązku !!! i teraz szukasz nijako winnych tam gdzie nie trzeba !!.
Nie odpisałeś mi, kto jest wł. pojazdu.
Doczytaj sobie czym jest KONSTRUKTYWNA KRYTYKA, WYPOWIEDŹ itd etc. !!, bo znowu wymyślasz jakieś swoje farmazony.
Pawel_00 napisał:
Po konsultacji z prawnikiem
edit: [moderacja]
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Lovor napisał:
Dobra, odpowiem mniej buracko niż poprzednicy, chociaż mają racje. Twoje prawo jazdy było nieważne, tak wiec odpowiadasz jak osoba, która prawa jazdy nie posiadała. Sąd orzeka w ramach prawa, potraktował cię najłagodniej jak mógł i ukarał cię najmniejszą dozwoloną przez prawo karą. Rozumiem frustracje, rozumiem że czujesz się też poszkodowany, bo sytuacja absolutnie beznadziejna i głupia. Ciesz się tylko, że nie spowodowałeś wypadku, bo w takim przypadku wszystko co wypłaciłby ubezpieczyciel musiałbyś zwrócić.
to samo jemu napisałem i nie było to w żadnym "burackim" tonie.
KONIEC
 
qwertu70 napisał:
Rozumiesz słowo OBLIG co do prawka i czy wiesz gdzie to odszukać i jak to jest zapisane w przepisie ??

Ja kolego nie rozumiem, czy możesz przytoczyć ten przepis? Bo mam wrażenie, że albo ja mam halucynacje, albo Ty, bo takiego przepisu nie odnajduję.
 
Abrakadabra3210 napisał:
Ja kolego nie rozumiem, czy możesz przytoczyć ten przepis? Bo mam wrażenie, że albo ja mam halucynacje, albo Ty, bo takiego przepisu nie odnajduję.
Art. 94 kodeksu wykroczeń.
 
Lovor napisał:
Dobra, odpowiem mniej buracko niż poprzednicy, chociaż mają racje. Twoje prawo jazdy było nieważne, tak wiec odpowiadasz jak osoba, która prawa jazdy nie posiadała. Sąd orzeka w ramach prawa, potraktował cię najłagodniej jak mógł i ukarał cię najmniejszą dozwoloną przez prawo karą. Rozumiem frustracje, rozumiem że czujesz się też poszkodowany, bo sytuacja absolutnie beznadziejna i głupia. Ciesz się tylko, że nie spowodowałeś wypadku, bo w takim przypadku wszystko co wypłaciłby ubezpieczyciel musiałbyś zwrócić.
Dzięki za normalną odpowiedź, doceniam.

Chciałbym tylko doprecyzować jedną rzecz, bo sprawdzałem to u adwokata – w moim przypadku miałem uprawnienia, tylko dokument stracił ważność, więc to nie jest do końca traktowane tak samo, jak jazda osoby, która nigdy prawa jazdy nie miała.

Dlatego właśnie przy art. 94 zakaz nie jest obowiązkowy i sąd może orzec tylko wyższą grzywnę, szczególnie gdy ktoś nie był wcześniej karany i od razu uzupełnił badania, tak jak ja.

Nie uciekam od odpowiedzialności, wiem że to moje zaniedbanie, tylko chciałem się dowiedzieć, jakie mam opcje i co mogę zrobić dalej.

Ale dzięki za podejście i normalny ton - przynajmniej da się z Tobą pogadać.
 
Abrakadabra3210 napisał:
Ja kolego nie rozumiem, czy możesz przytoczyć ten przepis? Bo mam wrażenie, że albo ja mam halucynacje, albo Ty, bo takiego przepisu nie odnajduję.
Art 94 KW.

§ 1. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny nie niższej niż 1500 złotych.
§ 1a. Kto na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu prowadzi pojazd inny niż mechaniczny, nie mając do tego uprawnienia, podlega karze nagany albo karze grzywny do 1500 złotych.
§ 2. Tej samej karze podlega, kto prowadzi na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu pojazd pomimo braku dopuszczenia pojazdu do ruchu.
§ 3. W razie popełnienia wykroczenia, o którym mowa w § 1, orzeka się zakaz prowadzenia pojazdów.
Oraz art 26 KW
§ 1. Zakaz prowadzenia pojazdów wymierza się w miesiącach lub latach, na okres od 6 miesięcy do 3 lat.
§ 2. Orzekając zakaz prowadzenia pojazdów określa się rodzaj pojazdu, którego zakaz dotyczy.
§ 3. Zakaz, o którym mowa w § 1, obowiązuje od uprawomocnienia się orzeczenia.
§ 4. Na poczet zakazu prowadzenia pojazdów zalicza się okres zatrzymania prawa jazdy lub innego dokumentu uprawniającego do prowadzenia pojazdu.

Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:
 
qwertu70 napisał:
napiszę ci "kolego" dosadniej, bo dalej nie kojarzysz i nie przyjmujesz dobrej rady i informacji, Da dalej brniesz w swoje wymysły.
Mylisz się. Podpowiadam tobie w prosty bezpośredni sposób !. W d**pie mam już twoją sytuację, bo piszę tutaj z dobrej woli gdyż mam pewną wiedzę itd. i nikt mi za to nie płaci, a ty się obrażasz za bezpośrednie słowa idące do ciebie, bo każdorazowo nie rozumiesz prostych słów i dalej wymyślasz głupoty, bo zaniechałeś swojego obowiązku !!! i teraz szukasz nijako winnych tam gdzie nie trzeba !!.
Nie odpisałeś mi, kto jest wł. pojazdu.
Doczytaj sobie czym jest KONSTRUKTYWNA KRYTYKA, WYPOWIEDŹ itd etc. !!, bo znowu wymyślasz jakieś swoje farmazony.

takie teksty, to nie do mnie. Bo jak masz prawnika, to na uja tutaj włazisz i szukasz szczęścia ?. To musi być chyba lichy i ciulowy prawnik skoro nie potrafi podpowiedzieć konkretnie swojemu klientowi, hahaah. Ile kosztowała taka porada ?
Jesteś gościu męczący. Ile masz lat, 20 parę, że nie kumasz prostych słów ?.
Nie kumasz np. że dostałeś minimalną grzywnę i ten okres zakazu który jest OBLIGIEM. Chyba nawet tego słowa OBLIG nie kumasz i z czego to się wzięło !
Żegnam. Skończyłem. I nie odpisuj mi ponownie. Nie widzę powodu aby tutaj więcej zaglądać. Ale odpiszesz, bo musisz mieć ostatnie zdanie i wymyśliłeś sobie że ciebie ubodły moje proste i konkretne słowa, których za Chiny nie rozumiesz i nie masz bladego pojęcia o czym do ciebie pisałem w dobrej woli, a ty brniesz dalej w jakieś swoje wymysły !!.
Spokojnie. Widzę, że bardzo się denerwujesz, ale nie ma o co.

Ja po prostu sprawdziłem informacje u adwokata, dlatego wiem, że przy art. 94 zakaz nie jest obligatoryjny - można go orzec, ale nie trzeba. Takie sprawy często kończą się samą grzywną.

Nie mam też potrzeby z Tobą rywalizować ani ciągnąć tej dyskusji, bo w tej formie nie ma ona już sensu. Zapytałem o opinię, dostałem swoje odpowiedzi i mam już komplet wyjaśnień od prawnika.

Życzę powodzenia i więcej spokoju w kolejnych rozmowach.
 
Przykro mi, ale zgodnie z prawem jak dokument straci ważnośc, to nie masz też uprawnień.
 
Pawel_00 napisał:
Ja po prostu sprawdziłem informacje u adwokata, dlatego wiem, że przy art. 94 zakaz nie jest obligatoryjny
Jednak jest, więc mimo tonu, kolega ma rację, dostałeś najniższy wymiar.
 
Pawel_00 napisał:
Spokojnie. Widzę, że bardzo się denerwujesz, ale nie ma o co.

Ja po prostu sprawdziłem informacje u adwokata, dlatego wiem, że przy art. 94 zakaz nie jest obligatoryjny - można go orzec, ale nie trzeba. Takie sprawy często kończą się samą grzywną.
Zmień adwokata. Przeczytaj spokojnie wskazany przepis. Gdyby nie trzeba było orzekać obligatoryjnie zakazu byłoby słowo "można".
 
jeszcze się zastanawiam czy ograłbyś coś i z jakim skutkiem za pomocą nadzwyczajnego złagodzenia kary. Wykroczenie miało tylko przyczynę formalna. Nie istniały przesłanki do nieprzedłużenia prawa jazdy. Szkodliwość społeczna żadna, a kara dotkliwa, ale tu przydałby się adwokat
 
Powrót
Góra