Jestem dziennikarzem i mam problemy prawne

  • Autor wątku Autor wątku generali
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

generali

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2007
Odpowiedzi
5
Dzień dobry,
Jestem dziennikarzem pewnej gazety powiatowej, miesięcznik. Posiadamy swój numer ISSN. Postanowiłem do gazety napisać list pod pseudonimem z uwagi na wagę sytuacji. Problem dotyczy policji wszystko przedstawiam poniżej w pliku JPG prosiłbym o kliknięcie i otworzy się artykuł. Poruszyłem ważne sprawy w policji. Po opublikowaniu numeru gazety dowiedziałem się, ze wśród policjantów mówi się, ze będe miał postępowanie za "pomówienie". Ale czy na pewno artykuł kogoś pomawia?Postanowiłem go napisać ponieważ wśród mieszkańców mojej miejscowości panuje właśnie taka opinia jaką przedstawia mój artykuł teraz mogę mieć poważne problemy. W związku z tym mam pytanie czy według Państwa doszło do pomówienia? czy artykuł kogoś obraził? I najważniejsze jaka mam przyjąć linię obrony? Kiedy zostanę wezwany na przesłuchanie czy mam odmówić składania wyjaśnień ze względu na tajemnicę dziennikarską? Może mam po prostu zaprzeczyć, ze to ja napisałem artykuł bo w końcu nie mam tam podpisu. Byłbym bardzo zadowolony gdybyście pomogli mi Państwo przyjąć najlepszą obronę tak abym uniknął odpowiedzialności tym bardziej, ze nie czuję się winny!

 
zarzuciłeś policjantom po pierwsze popełnianie( i to jak sam zaznaczyłeś bardzo częste) różnych wykroczeń ,po drugie nieprzestrzeganie dyscypliny sluzbowej i róznego rodzaju zarzadzeń przełozonych począwszy od Komendanta Głównego Policji.... Skoro zrobiłeś to publicznie (publikując artykuł) to zostało wszczęte zapewne jakieś postępowanie wyjaśniające przez jednostkę nadrzędną.
Skoro publicznie zarzucasz komuś (osób jeżdzących radiowozami -posiadających stosowne uprawnienia) nie jest w tej jednostce tak wielu...) wielokrotne popełnianie wykroczeń, w tym wykorzystanie pojazdu słuzbowego oznakowanego w celu prywatnym to jak rozumiem jesteś w stanie poprzeć to stosownymi dowodami.

Zgodnie z Ustawą Prawo Prasowe Art. 12 1. Dziennikarz jest obowiązany; 1)zachować szczególną staranność i rzetelność przy zbieraniu i wykorzystaniu materiałów prasowych, zwłaszcza sprawdzić zgodność z prawdą uzyskanych wiadomości lub podać ich źródło

Nie można bezkarnie pomawiać innej osoby a szczegolnie funkcjonariusza publicznego (jakim jest policjant) o takie postepowanie które moga go narazić na utratę zaufania potrzebnego dla zawodu ktory wykonuje.... skoro zdecydowałeś się na to musisz udowodniż że to co napisaleś faktycznie miało miejsce... -Poczytaj art. 212 §1 i 2 KK i art. 213 §1 i 2 KK
 
Jeśli powołałbym świadków, mieszkańców miasta zebrałbym podpisy pod właśnie tym apelem jest szansa, że obejdzie się bez konsekwencjami prawnymi?Przecież nie chodziło mi o zniesławienie czy pomówienie tylko o poprawę bezpieczeństwa. Dodatkowo mogę napisać sprostowanie w następnym numerze coś w rodzaju przeprosin.
 
skoro zostanie (ło) wszczęte postepowanie przygotowawcze to zapewne będzie prowadziła je Prokuratura inna niż ta na terenie której zostal popełniony czyn ,żeby zachować bezstronność - przecież policjanci z racji wykonywanej pracy znają się z prokuratorami... Tak więc w ramach postępowania zapewne zostaniesz przesłuchany i będziesz mógl podawać świadków którzy mogliby potwierdzić przytoczone przez ciebie fakty... I ci podani przez ciebie świadkowie zapewne rownież zostaną przesłuchani...
 
Postępowanie nie zostało jeszcze wszczęte ale nie wykluczone, że do takiego może dojść ponoć takie są "pogłosy" wśród funkcjonariuszy. Nasza gazeta jest po to aby przedstawiać (opisywać) problemy mieszkańców, zadawać na jej łamach pytania m.in do osób pełniących publiczną funkcję. Napisałem Apel i jest to głos mieszkańca tego regionu, każdy ma prawo wyrazić swoją opinię a nam chodziło oto aby poznać głos policji i jej zdanie na temat bezpieczeństwa. Skłoniło mnie to, ze własnie wśród mieszkańców mojego powiatu krążyły słuchy, że po zmianie komendanta powiatowego (nie mówimy o komendancie głównym) poczucie bezpieczeństwa spadło ponieważ zniknęły patrole policji (prewencji) z miejsc szczególnie niebezpiecznych a poprzedni komendant dbał właśnie o wizerunek miasta m.in kładąc "nacisk" jeśli wolno tak powiedzieć na policje z sekcji prewencji. Artykuł jest także moim odczuciem i moimi spostrzeżeniami: właśnie po to jest nasza gazeta. Nie ukrywam artykuł jest krytyczny ale ma na celu wyjaśnienie pewnego problemu i nie bez powodu słowo "cwaniactwo" napisane zostało w cudzysłowie, dlatego aby wywrzeć na czytelniku pewne emocje. Dlatego właśnie nie poczuwam się do winy a koledzy z redakcji stoją za mną murem. Gdybym wiedział, ze popełniłem błąd i napisałbym obraźliwe rzeczy (a takich nie mogę się dopatrzyć) na funkcjonariuszy policji z mojego powiatu tak byłbym winny i z tej winy zdawałbym sobie sprawę. Mimo tego złamałem prawo?
 
a czytałeś treść art. 212 &1 i 2 KK ? - przeczytaj... tam nie ma nic o obraźliwych rzeczach...
 
Powrót
Góra