Jestem osobą fizyczną czy przyjąć zwrot?

  • Autor wątku Autor wątku gdzie_jest_buka
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Wracam po raz kolejny.

Dostałem od klientki e-mail (napisany jako nowe pytanie o przedmiot allegro - pewnie dlatego żeby nie było historii poprzedniej konwersacji):
"Widzę że przesyłka już do Pana dotarła
Dane przesyłki...
Zatem bardzo proszę o zwrot pieniędzy.
Kwotę 400 zł proszę przelać na moje konto, oto dane do przelewu:..."

Odpisałem klientce tak jak mi tu podpowiedziano - że z przesyłką jest wszystko ok i proszę o środki na odesłanie przesyłki.
Pani oczywiście nie odpowiedziała, ale po kilku dniach dostałem wiadomość od Allegro o rozpoczęciu sporu.
W opis sporu wkleiła wiadomości z poczty elektronicznej (pomieszane że nie wiadomo co kiedy było napisane - trzeba po datach szukać) + dopisała:
"Sprzedający od razu była nastawiony negatywnie na zwrot towaru. W związku z niezgodnością towaru z opisem aukcji ( włosy nie są grube, pasemka nie są grube a przede wszystkim włosy są bardzo zniszczone oraz w ocenie całościowe są w złej kondycji) odesłałam włosy sprzedającemu na adres z Allegro. Sprzedający odebrał przesyłkę i nie chce zwrócić mi moich pieniędzy. Poniżej korespondencja do wglądu:"
...znów wklejone jakieś e-maile i dalej:
"Wnoszę o zwrot moich pieniędzy Kwotę 400 zł proszę przelać na moje konto, oto dane do przelewu:..."

Po pierwsze odesłała przedmiot bez mojego potwierdzenia adresu wysyłki, a po drugie chce rozwiązać sytuację nie odpisując na e-maile. Czyżby telepatia?

Jeszcze raz proszę o pomoc
Pozdrawiam:)
 
Odpisujesz, że umożliwiłeś kupującej zareklamowanie towaru i przesyłkę przyjąłeś. Opierając się na przepisach kodeksu cywilnego o rękojmi, stwierdzasz, że kupująca nie ma podstaw do odstąpienia od umowy, ponieważ sprzedana rzecz nie posiada wad i jest w pełni zgodna z opisem na aukcji. W związku z powyższym czekasz na środki potrzebne do odesłania jej owej rzeczy.
 
Jest to moja pierwsza sprzedaż gdyż konto założyłem w miarę niedawno.
Czy ma to znaczenie?
 
Tak, bo jeśli można byłoby Cię uznać za przedsiębiorcę, kupująca miałaby uprawnienia konsumenckie, o których sama pisze, w tym możliwość odstąpienia od umowy bez podania przyczyny. Przy umowach pomiędzy osobami fizycznymi taka możliwość nie istnieje.
 
Dosyć długo to trwało ale Pani nadal swoje:

"Pan wcale nie umożliwił mi reklamowanie towaru.
Od razu jak mailowo zgłosiłam chęć reklamacji i niezgodność towaru z opisem z aukcji otrzymałam maila od Pana z wiadomością że Pan zwrotu nie dopuszcza i od razu był negatywnie nastawiony do zwrotu mi moich pieniędzy za towar niezgodny z opisem.
W dalszym ciągu nie otrzymałam zwrotu pieniędzy za towar, który odesłałam i jest w Pana posiadaniu.
PONOWNIE WNOSZĘ O ZWROT PIENIĘDZY ZA TOWAR W WYSOKOŚCI 400 ZŁ

(dane do zwrotu pieniędzy)

Informuję, że jeśli nie zakończymy sprawy w sposób polubowny sprawę zgłaszam do odpowiednich organów.
Proszę jeszcze się zastanowić czy chcemy tracić swój cenny czas i nerwy?
Z poważaniem ***** ********* "

Co zrobić dalej?
Przepraszam że tak pytam ale nie chcę zrobić/napisać czegoś nie tak :)

Dziękuję i pozdrawiam
 
Posty 22, 23 i 25 nie wyjaśniają sprawy?
Niech zgłasza do "odpowiednich organów". Na początek pewnie do rzecznika konsumentów. Wyjasnisz mu to, co napisali powyżej koledzy, i powinno wystarczyć.
PS. Tak z ciekawości - co to za włosy? Własne?
 
@gdzie_jest_buka

Co się dzieje z tymi włosami w tym momencie? Jak rozumiem masz je u siebie?
 
uzasadnienie napisał:
PS. Tak z ciekawości - co to za włosy? Własne?

Są to włosy które zostały mi w szafie po mojej byłej - nie zabrała ich bo JA sam jej je kupowałem.


FreeG Włosy kupująca mi odesłała. Są u mnie w chwili obecnej. Napisałem jej tak jak mi radziliście, że czekam na środki na odesłanie jej przedmiotu, ale Pani nadal swoje.
 
Swoje napisałeś. Możesz odpowiedzieć, że wszystko wyjaśniłeś w poprzedniej wiadomości tj. umożliwiłeś zareklamowanie towaru i przesyłkę przyjąłeś, nie stwierdziłeś wady i czekasz na środki potrzebne do odesłania włosów. Nie ma co brnąć w bzdury.
 
A do jakich organów kupująca może to zgłosić?
Rzecznik praw konsumentów? Sąd? Policja?

Wg mnie ta wiadomość od kupującej jest dziwna:
-"Od razu jak mailowo zgłosiłam chęć reklamacji i niezgodność towaru z opisem z aukcji" - nie było żadnej prośby/chęci reklamacji tylko od razu napisała "Chcę zwrócić włosy."
-"otrzymałam maila od Pana z wiadomością że Pan zwrotu nie dopuszcza i od razu był negatywnie nastawiony do zwrotu mi moich pieniędzy" - nigdy nie napisałem, że nie dopuszczam zwrotu
-"Informuję, że jeśli nie zakończymy sprawy w sposób polubowny sprawę zgłaszam do odpowiednich organów" - polubownie tylko w Pani stronę, bo ja poniosę koszty związane z "niezdecydowaniem" klientki.

Podoba mi się sposób w jaki Pani interpretuje wiadomości :D
 
Może sobie zgłosić nawet do ABW.

To jest sprawa cywilna, z Twojej strony zakończona. Przyjąłeś towar, o swoim stosunku poinformowałeś, a jeśli Pani się z Tobą nie zgadza, droga otwarta, może iść do sądu.
 
FreeG napisał:
może iść do sądu.

Wątpię że pójdzie, ale jeżeli tak by się stało to ja muszę się stawić na rozprawę w jej miejscu zamieszkania? Kupująca jest z pod Warszawy, ja z pod Poznania.
Czy to się w ogóle nadaje do sądu?
 
Sąd w miejscu zamieszkania pozwanego. Najprawdopodobniej nic z tego nie będzie. Jest to wyłącznie sprawa cywilna, na pewno nie ma tu nic do roboty policja, bo nie jest to sprawa karna, ani (z uwagi na status stron) rzecznik konsumenta.
 
FreeG napisał:
ani (z uwagi na status stron) rzecznik konsumenta.
Ale może jakiś rzecznik konsumenta - jeśli się do niego zgłosi na skargę - uświadomi tej pani, że nie ma szans na wygraną.
 
Znów wracam :) spór Allegro zakończony 23.02.2015 jako nierozstrzygnięty.
Dziś otrzymałem od Kupującej wiadomość

"Witam,


Przypominam o nierozstrzygniętym sporze.
Nie rozliczył się Pan ze mną.
Jeśli do wtorku do końca dnia czyli do dnia 3.03.2015 roku nie otrzymam zwrotu środków na moje konto w wysokości 400 PLN wystawiam komentarz negatywny oraz zgłaszam sprawę do odpowiednich organów i kontynuuję wyegzekwowanie swoich środków.

Dla Pana wiadomości nie machnę ręką na moje 400 zł.
Próbowałam się wielokrotnie do Pana dodzwonić lecz albo telefon nieczynny lub Pan nie odbiera telefonu.
Po raz ostatni piszę do Pana z propozycją polubownego załatwienia sprawy.
Proszę mi wierzyć, że otrzymam zwrot tych środków.
Tylko pytanie: Czy chce Pan abym angażowała w to Allegro i Policję?
Ja proponuję po raz ostatni bezpośredni zwrot od Pana na moje konto kwoty 400 zł za przedmiot który Panu odesłałam z wspominanych wielokrotnie już w sprawie powodów.
Ja dostanę zwrot tych pieniędzy jeśli Pan mi ich nie zwróci.
Tylko czy chcemy tracić wzajemnie czas i nerwy ?
Nowicjuszem na Allegro nie jestem :)

Dane do przelewu:
***************"

Z tego co wyczytałem to kupująca może skorzystać z POK (Programu Ochrony Kupujących) i otrzyma środki z tego właśnie programu, a ode mnie te pieniądze wyegzekwuje Allegro.
cyt. "Ponadto po wypłacie środków rozpoczynamy działania windykacyjne wobec sprzedającego. Równolegle prowadzone jest postępowanie przez organy ścigania."
Poznaj Allegro – więcej niż aukcje. Najlepsze oferty na największej platformie handlowej.

Wychodzi na to że kupująca tak czy siak postawi na swoim.
To są jej prawa czy to tylko punkty regulaminu bez pokrycia prawnego?

Dziękuję i pozdrawiam :)
 
Wszystkie wiadomości już otrzymałeś, ale podsumuję:

1. Umożliwiłeś reklamowanie i rzecz odebrałeś, o swojej decyzji poinformowałeś, stwierdziłeś że nie ma PODSTAW do odstąpienia od umowy, bo rzecz nie posiada wady.

2. Nie ma tu sprawy dla policji, nie doszło tu ani do przestępstwa, ani wykroczenia, nie ma podstaw do jakiegokolwiek zawiadomienia, to sprawa WYŁĄCZNIE cywilna.

3. Fakt, że Pani wyśle jeszcze 5, 10, a może 15 wiadomości NIC w tej sprawie nie zmienia.



To była reklamacja, a reklamacja ma to do siebie, że może być zasadna lub nie. Decyduje o tym sprzedający. Jeśli kupujący jest innego zdania, może iść do sądu. Zrozum to w końcu, proszę...


____________________________



EDIT: Masz dwie możliwości - zignorować wiadomość lub się w to bawić. Jeśli wybierzesz drugie, to poinformuj Panią, o tym co napisałem w punkcie 2., w związku z czym złożone przez nią zawiadomienie o oszustwie będzie przestępstwem z art. 234 kodeksu karnego tj. fałszywe oskarżenie innej osoby o popełnienie przestępstwa przed organem powołanym do ścigania, natomiast jeśli opublikuje szkalujący Cię komentarz insynuujący dopuszczenie się przez Ciebie oszustwa, złożysz prywatny akt oskarżenia z art. 212 § 2 kodeksu karnego z uwagi na przestępstwo pomówienia za pomocą środków masowego komunikowania.
 
Ostatnia edycja:
Ok, jeżeli to wystarczy to super. Poinformuje jeszcze raz kupującą o moim stanowisku.

FreeG, a wiesz może jak działa POK (Programu Ochrony Kupujących), chodzi mi o to czy tak od razu zwracają pieniądze?
 
Warunkiem skorzystania z POK jest "dostarczenie pisemnego postanowienia o wszczęciu dochodzenia/śledztwa", a do tego nie ma podstaw - jw.
 
Co prawda nie było to pytanie dotyczące tego działu :), ale serdecznie bardzo dziękuje za odpowiedź i pomoc w mojej sprawie.

Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru


Ps. Wybiorę chyba tą pierwszą możliwość żeby Pani nie denerwować, choć ta druga jest bardzo kusząca :D
 
Powrót
Góra