Jestem pełnoletnia nauczyciel ingeruje w moją rodzinę

  • Autor wątku Autor wątku faramir87
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

faramir87

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
3
Witam. Nie wiem pod jaką grupę to podpiąć więc postanowiłam napisać na ogólnym.
Mam 19 lat i uczęszczam do technikum. Od kilku miesięcy nie mieszkam z matką, gdyż nie dbała o mnie i zabierała mi pieniądze, które należały mi się po ojcu (renta po śmierci na czas nauki), w momencie gdy odebrałam swoją połową zaczęły się problemy, na wskutek czego wyprowadziłam się od niej. Oczywiście moja matka postanowiła o tym fakcie pochwalić się telefonicznie wychowawczyni, która to następnie na forum klasy zapytała co się ze mną dzieje (opinia już wyrobiona). Ostatnio zauważyłam że w dzienniku klasowym przy moim nazwisku jest zapis - trudna sytuacja rodzinna - no tak znów zaczęły się komentarze. Dodam że matka dzwoni do mnie tylko jak chce pieniądze. A do nauczycielki po to by mnie oczernić. Moje pytanie - co powinnam zrobić? jakie mam prawa? i czy nauczyciel nie przekracza swoich uprawnień?
 
Zachowuje się co najmniej niestosownie. Opisz całą sprawę i zanieś pismo do dyrektora szkoły. Na kopii tego pisma zażądaj potwierdzenia wpływu. Jak nie poskutkuje to napiszę ci co dalej.
 
faramir87 napisał:
(..) która to następnie na forum klasy zapytała co się ze mną dzieje (opinia już wyrobiona).

Nauczyciel miał prawo zadać to pytanie na forum klasy. Ty mogłaś poprosić w tym momencie o rozmowę w "cztery oczy"

faramir87 napisał:
). Ostatnio zauważyłam że w dzienniku klasowym przy moim nazwisku jest zapis - trudna sytuacja rodzinna - no tak znów zaczęły się komentarze.

Nie widzę niczego niestosownego w tym zapisie. informuje on jedynie o trudnej Twojej sytuacji rodzinnej. Tu na forum Sama ją opisujesz, a nauczyciel jedynie zapisał "trudna sytuacja rodzinna" ,o co tak właściwie masz pretensję do nauczyciela? przecie nie podał tam żadnego innego opisu?

faramir87 napisał:
. Moje pytanie - co powinnam zrobić? jakie mam prawa? i czy nauczyciel nie przekracza swoich uprawnień?

1. porozmawiać o tym z nauczycielem dobrą okazją ku temu było jego pytanie "co się z Tobą dzieje"
2. Jakie niby uprawnienia przekroczył nauczyciel?
3. Otrzymałaś poradę aby złożyć pismo do dyrektora. ok. Tylko co w nim napiszesz i o co właściwie chcesz oskarżyć nauczyciela?
 
Czy forum klasy jest odpowiednie aby poruszać kwestie osobistego życia dorosłej osoby? U ciebie w pracy szef też porusza je przy innych pracownikach? A może wcale nie porusza? Życie prywatne jest dobrem osobistym każdej osoby, szczególnie dorosłej. Szkole, a tym bardziej jakiejś babie nic do tego. Rawla chyba jesteś wścibskim nauczycielem.
 
pistollo napisał:
Czy forum klasy jest odpowiednie aby poruszać kwestie osobistego życia dorosłej osoby? U ciebie w pracy szef też porusza je przy innych pracownikach? A może wcale nie porusza? Życie prywatne jest dobrem osobistym każdej osoby, szczególnie dorosłej. Szkole, a tym bardziej jakiejś babie nic do tego. Rawla chyba jesteś wścibskim nauczycielem.

ble, ble ble...
Jeżeli mój szef na forum zapyta, co sie ze mną dzieje, a ja chcę mu odpowiedzieć szczerze na to pytanie, prosze Go po takim pytaniu o rozmowę w cztery oczy, Nie znam takiego szefa, który po takiej prośbie dalej będzie kontynuować temat przed innymi. W stosunku do całej reszty podtrzymuję to, co powiedziałem wcześniej. Jeżeli uważasz inaczej masz do tego prawo. ale udziel pytającemu tu sensownej porady, która rzeczywiście pomoże rozwiązać problem, a nie porady w stylu napisz pismo do dyrektora. Dobrze napisz tylko pytam raz jeszcze, o co ma ona oskarżyć nauczyciela, jakie ma mu postawić zarzuty? odnosząc się do Twoje oceny mnie jako nauczyciela, cóż nie znasz mnie , wskaż proszę chociaż jeden wyraz w mojej poprzedniej wypowiedzi, gdzie krytyczne oceniam Ciebie.
To tyle w tym temacie.
 
Ostatnia edycja:
rawla napisał:
Nauczyciel miał prawo zadać to pytanie na forum klasy. Ty mogłaś poprosić w tym momencie o rozmowę w "cztery oczy"
rawla napisał:
Nie widzę niczego niestosownego w tym zapisie. informuje on jedynie o trudnej Twojej sytuacji rodzinnej. Tu na forum Sama ją opisujesz, a nauczyciel jedynie zapisał "trudna sytuacja rodzinna" ,o co tak właściwie masz pretensję do nauczyciela? przecie nie podał tam żadnego innego opisu?
zachowanie tego nauczyciela jest wysoce niestosowne, przykre, że nie widzisz niczego nieetycznego w takim postępowaniu.
 
a.kosa napisał:
zachowanie tego nauczyciela jest wysoce niestosowne, przykre, że nie widzisz niczego nieetycznego w takim postępowaniu.

nie, nie widzę., wskaż mi proszę tę niestosowność, nieetyczność w zachowaniu nauczyciela
 
Ostatnia edycja:
rawla napisał:
wskaż mi proszę tę niestosowność, nieetyczność w zachowaniu nauczyciela
Już wskazuję:
faramir87 napisał:
następnie na forum klasy zapytała co się ze mną dzieje
faramir87 napisał:
Ostatnio zauważyłam że w dzienniku klasowym przy moim nazwisku jest zapis - trudna sytuacja rodzinna - no tak znów zaczęły się komentarze.

Nie wiem czy zdajesz sobie sprawę z faktu, że młodzi ludzie przez nacisk rówieśników i naśmiewanie się odbierają sobie życie.
Klasowe, ogólne forum to nie miejsce na pytania co się dzieje z uczennicą. Od tego jest właśnie rozmowa w cztery oczy. Również zapis w dzienniku jest niestosowny i nie powinien się tam znaleźć. Też powinna odbyć się rozmowa w cztery oczy. Przecież z całej klasy pewnie tylko ta osoba ma "trudna sytuację rodzinną" i z pewnością nauczycielka powinna ten fakt zapamiętać.

rawla napisał:
ble, ble ble...
Jeżeli nie odpowiada Ci kulturalna dyskusja - nie udzielaj się.
rawla napisał:
ale udziel pytającemu tu sensownej porady, która rzeczywiście pomoże rozwiązać problem
Udzielił stosownej rady. Pismo do Dyrektora jest póki co wystarczające.
rawla napisał:
o co ma ona oskarżyć nauczyciela, jakie ma mu postawić zarzuty?
Nauczyciel nie ma prawa ingerować w życie prywatne ucznia. Dorosłego ucznia.

O co oskarżyć?
pistollo napisał:
Życie prywatne jest dobrem osobistym każdej osoby, szczególnie dorosłej.

Będziesz się cieszył jeżeli ktoś w liście obecności w pracy dopisze "astmatyk"? Pewnie nie. Takie rzeczy zostają u lekarza, ewentualnie do wiadomości pracodawcy, a nie całej reszty pracowników. Podobnie tutaj - te informacje nauczycielka powinna zachować do siebie, a nie pytać na ogólnym forum klasy, do którego dostęp ma zapewne wiele osób.

Jeszcze jedno - zapomniałem.
rawla napisał:
Tu na forum Sama ją opisujesz, a nauczyciel jedynie zapisał "trudna sytuacja rodzinna"
Tu na Forum nie znasz nazwiska osoby pytającej. Na forum klasowym czy w dzienniku nazwisko jest znane. Nie widzisz różnicy?!
 
Niestety nie przekonałeś mnie. Jeżeli uważasz, że masz rację podaj nauczyciela do sądu. Zastanawiam się jedynie o co go oskarżysz, bo argumenty, których użyłeś to żadne argumenty nawet dla komisji dyscyplinarnej. Robicie jedynie wodę z mózgu młodemu człowiekowi, a tego kto ma inne zdanie niż wy nazywacie "wścibskim nauczycielem" - gratuluję merytorycznej rozmowy.
Niestety, życie uczy, że gdy młody człowiek zrobi jakąś głupotę, to tak gadające głowy jak wasze, zaraz pytają- dlaczego nauczyciel nie podał informacji o trudnej sytuacji ucznia?
Rada dla pytającego. Porozmawiaj w cztery oczy z nauczycielem, a jeżeli nie posłucha, wtedy dopiero będzie powód do zaskarżenia go z art. 6.2 KN, za co jest komisja dyscyplinarna.
 
Ostatnia edycja:
rawla napisał:
Jeżeli uważasz, że masz rację podaj nauczyciela do sądu. Zastanawiam się jedynie o co go oskarżysz
wyraźnie zostało napisane, że "Pismo do Dyrektora jest póki co wystarczające." nie wmawiaj, że chcą go podać do sądu, bo jesteś bodajże jedyną osobą, która mówi tu o oskarżaniu.
rawla napisał:
Robicie jedynie wodę z mózgu młodemu człowiekowi
chyba ty.
rawla napisał:
Niestety, życie uczy, że gdy młody człowiek zrobi jakąś głupotę, to tak gadające głowy jak wasze, zaraz pytają- dlaczego nauczyciel nie podał informacji o trudnej sytuacji ucznia?
i gdzie miałby je podać? może wywiesić na korytarzu w szkole? takie tematy załatwia psycholog szkolny, który jest do tego odpowiednio przygotowany, jak nauczyciel tego nie wie, niech idzie i się sam skonsultuje.
faramir87 napisał:
Moje pytanie - co powinnam zrobić?
moim zdaniem twarda rozmowa w cztery oczy z nauczycielem, jak nic nie wskórasz wówczas dalsze kroki.
 
Proponuję zakład.
Niech założyciel tematu napisze pismo do dyrektora z zażaleniem na dyrektora. Założę się, że nic nie wskóra tym pismem.
 
To wtedy zgłosi się do mnie i otrzyma wskazówki jak babę ustawić do pionu.
 
rawla napisał:
wy nazywacie "wścibskim nauczycielem" - gratuluję merytorycznej rozmowy.
Jacy WY? Merytoryczna rozmowa? Więc wytłumacz proszę swoje zdanie:
rawla napisał:
ble, ble ble...
pistollo napisał:
Niech założyciel tematu napisze pismo do dyrektora z zażaleniem na dyrektora.
Już na prawdę poprzewracało Ci się w głowie od "myślenia". Pismo do dyrektora z zażaleniem na DYREKTORA? Chyba mówimy o nauczycielu...
rawla napisał:
Proponuję zakład.
Od zawierania zakładów są inne miejsca.
 
Powrót
Góra