K
krasiva
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2009
- Odpowiedzi
- 7
Mam 23 lata, od ponad roku pracuje jako prostytutka by móc kontynuować studia. Pochodze z biednej rodziny, rodzice nie moga mi pomóc.
Przez kilka miesięcy pracowałam na drodze wraz z innymi dziewczynami.
Wszyscy wiedza, pracuje sie dla kogoś...
Jedna z dziewczyn zaszła w ciążę z naszym "szefem". Teraz żada od niego bardzo wysokich alimentów bądź grozi sprawa sądową o zmuszanie do prostytucji, czerpanie z niej korzyści, namawianie do brania narkotyków i nie wiem co jeszcze wymyśli...
NIKT NAS DO NICZEGO NIE ZMUSZAŁ. WSZYSTKIE PRACOWAŁYŚMY, BO CHCIAŁYŚMY. Podobnie było z narkotykami.
Ona też, a że sie zakochała i chciala złapać go na dziecko ale jej sie nie udało to teraz...
Ogólnie temat jest zawily...
Nie chce zeznawac w tej sprawie, czy to jest możliwe?
Wiem, że gdy policja będzie chciala mnie przesłuchac mogę odmówić składania zeznań, a co, gdy zostanę wezwana na swiadka w sądzie? Też mogę nie odpowiadac na pytania?
Boję sie, że gdy sprawa trafi do sądu wyjdą na wierzch wszystkie brudy, nie chce by ktokolwiek wiedzial czym sie zajmuje.
Prosze... niech mi ktoś pomoże... Co mam zrobić by uniknąc wmieszania w tą sprawę... czy to może jest nieuniknione? Nie chce stracić rodziny, przyjaciół... Jak temu zapobiec, czy sie da...?
Zameldowana jestem w domu rodzinnym, jakieś wezwanie na pewno tam zostanie wysłane. Czy da sie temu zapobiec?
Masakra, czemu to życie ciągle stawia na mojej drodze takie wielkie kłody...
Przez kilka miesięcy pracowałam na drodze wraz z innymi dziewczynami.
Wszyscy wiedza, pracuje sie dla kogoś...
Jedna z dziewczyn zaszła w ciążę z naszym "szefem". Teraz żada od niego bardzo wysokich alimentów bądź grozi sprawa sądową o zmuszanie do prostytucji, czerpanie z niej korzyści, namawianie do brania narkotyków i nie wiem co jeszcze wymyśli...
NIKT NAS DO NICZEGO NIE ZMUSZAŁ. WSZYSTKIE PRACOWAŁYŚMY, BO CHCIAŁYŚMY. Podobnie było z narkotykami.
Ona też, a że sie zakochała i chciala złapać go na dziecko ale jej sie nie udało to teraz...
Ogólnie temat jest zawily...
Nie chce zeznawac w tej sprawie, czy to jest możliwe?
Wiem, że gdy policja będzie chciala mnie przesłuchac mogę odmówić składania zeznań, a co, gdy zostanę wezwana na swiadka w sądzie? Też mogę nie odpowiadac na pytania?
Boję sie, że gdy sprawa trafi do sądu wyjdą na wierzch wszystkie brudy, nie chce by ktokolwiek wiedzial czym sie zajmuje.
Prosze... niech mi ktoś pomoże... Co mam zrobić by uniknąc wmieszania w tą sprawę... czy to może jest nieuniknione? Nie chce stracić rodziny, przyjaciół... Jak temu zapobiec, czy sie da...?
Zameldowana jestem w domu rodzinnym, jakieś wezwanie na pewno tam zostanie wysłane. Czy da sie temu zapobiec?
Masakra, czemu to życie ciągle stawia na mojej drodze takie wielkie kłody...