P
padre marco
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 6
ZUS po cichu niszczy kolejne grupy płatników składek/przedsiębiorców.
Witam wszystkich!
Do marca 2009r istniała możliwość zawierania umów o pracę nakładczą wg warunków określonych w Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą Dz.U. 1976 nr 3 poz. 19.Równocześnie istniał przepis zezwalający osobom posiadającym więcej niż jeden tytuł objęty ubezpieczeniem społecznym do wyboru jednego z nich - np. umowy o pracę nakładczą.Nikt nigdzie nie określał minimalnej kwoty jaką trzeba zarobić pracując chałupniczo (nakładczo) aby był to tytuł do ubezpieczenia ZUS.Mogło to być nawet zarobione 1,00zł i od tej kwoty były naliczane składki.W wielu pismach ZUS wyraźnie się wypowiadał, że taka możliwość istnieje.Wiele osób prowadzących działalność gospodarczą skorzystało z tej możliwości i odprowadzało składki ZUS od umowy o pracę nakładczą. Były to kwoty niższe niż składki z tytułu działalności.Ponieważ wszystko było zgodne z prawem i przepisami nie było się do czego przyczepić.Szacuje się , że nawet 200tys osób pracowało w tych latach nakładczo.
W końcu , jak już napisałem, od dn. 1.03.2009r nie można już było zawierać umów o pracę nakładczą.
I co się zaczęło? ZUS obligatoryjnie wysyła wszystkim, którzy pracowali chałupniczo zawiadomienia o wszczęciu postępowania z urzędu.Wszyscy w dobrej wierze odpowiadają na te pisma i składają wymagane przez ZUS dokumenty oraz wyjaśnienia.Niezależnie od tego jakie papiery się przedstawia i jakie się składa wyjaśnienia ZUS przysyła decyzję o wyłączeniu z okresu składkowego czasu pracy nakładczej czyli nie zaliczają tego tytułu i żądają uzupełnienia za te okresy składek do wysokości (w tamtym czasie) ok. 820,00zł.O odsetkach nie wspomnę.Wielu ludzi taka decyzja stawia w obliczu bankructwa a ich dalsze działania gospodarcze pod wielkim znakiem zapytania.Oczywiście następuje odwołanie od decyzji ZUS i sprawa trafia do sądu administracyjnego. I tu się zaczyna dalsza szopka. Sąd administracyjny w swojej mądrości nie kwestionuje prawidłowości odprowadzania składek i wyboru umowy o pracę nakładczą jako tytułu do ich naliczania ALE orzeka, że praca była zawarta FIKCYJNIE!!!.Oszustwo ZUS-u polegało na tym,że w wielu pismach potwierdzał tą możliwość i nigdy nie kwestionował prawdziwości tego typu rozwiązań, a dziś w obliczu bankructwa sięga do naszych kieszeni robiąc z "gęby cholewę".
I teraz następują moje pytania:
1. Jakiego rodzaju (pod względem prawnym) umową była umowa o pracę nakładczą?
2.Który kodeks ma zastosowanie do rozstrzygania sporów wynikłych z tego typu umowy?
3.Jeśli jest to umowa cywilno-prawna to kto ma prawo do kwestionowania jej warunków,prawidłowości itp, czy tylko jej strony czy także osoby trzecie?
4.Czy ZUS ma prawo żądać odpowiedzi na pytania typu : "czy był pan kiedykolwiek w siedzibie płatnika?","Kto dostarczył umowę o pracę i gdzie nastąpiło podpisanie umowy (jeżeli do podpisania umowy doszło w siedzibie płatnika składek należy określić szczegóły związane z adresem,miejscem,pomieszczeniem itp?"
5.Czy, wreszcie, Sąd Administracyjny jest sądem właściwym do rozstrzygania czy umowa miała charakter fikcyjny czy nie, czy raczej prokuratura bądź inny sąd?
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie odpowiedzi dotyczące tego problemu a w szczególności prawników i te poparte konkretnymi artykułami kodeksów, ustaw i innych wykładników naszego prawa.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Więcej na ten temat:
[xxxxxxxxxxxxxxx - moderacja]
Witam wszystkich!
Do marca 2009r istniała możliwość zawierania umów o pracę nakładczą wg warunków określonych w Rozporządzenie Rady Ministrów z dnia 31 grudnia 1975 r. w sprawie uprawnień pracowniczych osób wykonujących pracę nakładczą Dz.U. 1976 nr 3 poz. 19.Równocześnie istniał przepis zezwalający osobom posiadającym więcej niż jeden tytuł objęty ubezpieczeniem społecznym do wyboru jednego z nich - np. umowy o pracę nakładczą.Nikt nigdzie nie określał minimalnej kwoty jaką trzeba zarobić pracując chałupniczo (nakładczo) aby był to tytuł do ubezpieczenia ZUS.Mogło to być nawet zarobione 1,00zł i od tej kwoty były naliczane składki.W wielu pismach ZUS wyraźnie się wypowiadał, że taka możliwość istnieje.Wiele osób prowadzących działalność gospodarczą skorzystało z tej możliwości i odprowadzało składki ZUS od umowy o pracę nakładczą. Były to kwoty niższe niż składki z tytułu działalności.Ponieważ wszystko było zgodne z prawem i przepisami nie było się do czego przyczepić.Szacuje się , że nawet 200tys osób pracowało w tych latach nakładczo.
W końcu , jak już napisałem, od dn. 1.03.2009r nie można już było zawierać umów o pracę nakładczą.
I co się zaczęło? ZUS obligatoryjnie wysyła wszystkim, którzy pracowali chałupniczo zawiadomienia o wszczęciu postępowania z urzędu.Wszyscy w dobrej wierze odpowiadają na te pisma i składają wymagane przez ZUS dokumenty oraz wyjaśnienia.Niezależnie od tego jakie papiery się przedstawia i jakie się składa wyjaśnienia ZUS przysyła decyzję o wyłączeniu z okresu składkowego czasu pracy nakładczej czyli nie zaliczają tego tytułu i żądają uzupełnienia za te okresy składek do wysokości (w tamtym czasie) ok. 820,00zł.O odsetkach nie wspomnę.Wielu ludzi taka decyzja stawia w obliczu bankructwa a ich dalsze działania gospodarcze pod wielkim znakiem zapytania.Oczywiście następuje odwołanie od decyzji ZUS i sprawa trafia do sądu administracyjnego. I tu się zaczyna dalsza szopka. Sąd administracyjny w swojej mądrości nie kwestionuje prawidłowości odprowadzania składek i wyboru umowy o pracę nakładczą jako tytułu do ich naliczania ALE orzeka, że praca była zawarta FIKCYJNIE!!!.Oszustwo ZUS-u polegało na tym,że w wielu pismach potwierdzał tą możliwość i nigdy nie kwestionował prawdziwości tego typu rozwiązań, a dziś w obliczu bankructwa sięga do naszych kieszeni robiąc z "gęby cholewę".
I teraz następują moje pytania:
1. Jakiego rodzaju (pod względem prawnym) umową była umowa o pracę nakładczą?
2.Który kodeks ma zastosowanie do rozstrzygania sporów wynikłych z tego typu umowy?
3.Jeśli jest to umowa cywilno-prawna to kto ma prawo do kwestionowania jej warunków,prawidłowości itp, czy tylko jej strony czy także osoby trzecie?
4.Czy ZUS ma prawo żądać odpowiedzi na pytania typu : "czy był pan kiedykolwiek w siedzibie płatnika?","Kto dostarczył umowę o pracę i gdzie nastąpiło podpisanie umowy (jeżeli do podpisania umowy doszło w siedzibie płatnika składek należy określić szczegóły związane z adresem,miejscem,pomieszczeniem itp?"
5.Czy, wreszcie, Sąd Administracyjny jest sądem właściwym do rozstrzygania czy umowa miała charakter fikcyjny czy nie, czy raczej prokuratura bądź inny sąd?
Będę bardzo wdzięczny za wszelkie odpowiedzi dotyczące tego problemu a w szczególności prawników i te poparte konkretnymi artykułami kodeksów, ustaw i innych wykładników naszego prawa.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedzi.
Więcej na ten temat:
[xxxxxxxxxxxxxxx - moderacja]
Ostatnią edycję dokonał moderator: