kanalizacja i sąsiedzi

  • Autor wątku Autor wątku gepardzik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gepardzik

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
3
witam, mam bardzo duży problem i chciałbym dostać jakiekolwiek porady bo już brak mi sił i pomysłów na to co się dzieje. Otóż, mieszkam na wsi w czterorodzinnym domku. Są wodociągi, ale nie ma kanalizacji i mamy zbiornik na nieczystości za domem (szambo). sprawa jest taka że pan A (sąsiad z góry) nie ma pracy co za tym idzie to pieniędzy też, prąd mu odcieli ale wodę jeszcze ma. nie chce płacić za wywóz nieczystości. pan B nie mieszka jeszcze w tym budynku także z nim nie ma problemów. pan C sąsiad zza ściany wynajmuje mieszkanie i... też nie chce się dokładać na wywóz nieczystości. oczywiście rury się pozapychały a u mnie w mieszkaniu pod wanną jest zrobiona kratka i wszystkie ścieki zalewają mi mieszkanie. niestety nie mam dojścia do niej gdyż wanna jest zabudowana i mam tylko zrobiony mały otwór na sprawdzanie sytuacji jaka panuje pod nią. pan A mieszka u góry i ma wszystko w d**** bo mu nie zalewa i oczywiście korzysta z toalety itp. pan c jak już wspomniałem też korzysta z wc i z wody i ostatnio coś grzebał przy rurach i mam podejrzenie że zapchał mi moje własne bo u niego w łazience są wszystkie rury. teraz się głupio śmieje w oczy. pan C utrudnia we wszystkim a pan A jest po stronie pana C ponieważ to jego kolega "od flaszki". błagam was o pomoc. nie mogę korzystać z toalety już od 10 kwietnia nawet nie mam jak się umyć, pozmywać naczyń... nie mam już sił na to wszystko... łazienkę zawsze rano mam zalaną a w dzień wynoszę kilka wiaderek spod wanny ale to syzyfowa praca. przecież nie będę płacił 300zł za wywóz ścieków z całego budynku. nie mam pieniędzy na zrobienie własnego szamba. POMÓŻCIE MI!!
 
Ostatnia edycja:
Czyja to własność? A może współwłasność?
Za utrzymanie nieruchomości płaci właściciel lub współwłaściciele. Jeśli sytuacja tego wymaga możesz dokonać jakiejś czynności na własny koszt a potem żądać zwrotu odpowiedniej części nakładów od właściciela-współwłaścicieli.
 
to są mieszkania prywatne. prywatny dom. tylko pan C wynajmuje u pewnej tez "dziwnej" właścicielki mieszkania. słyszałem coś o sanepidzie. że można zgłosić bo to jest przecież zagrożone epidemią. to są ścieki... policja pewnie nie pomoże. no nie mam pojęcia co robić
 
Sanepid i policja raczej nie będą "przepychać" kanalizacji na prywatnej posesji. :)
Za utrzymanie porządku na posesji odpowiadają współwłaściciele i powinni zostać ukarani mandatem o ile stwarzają zagrożenie epidemiologiczne.
 
jeżeli ani sanepid ani policja to kto może ich ukarać? czy jest takie prawo o karaniu za tego typu sprawy?
 
Nie "ich", tylko "Was", czyli wszystkich współwłaścicieli, Pana także.
 
Powrót
Góra