Kanibalizm

  • Autor wątku Autor wątku Damiaho
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Ripper napisał:
I o to właśnie chodzi, że tutaj dyskutujemy o kwestii prawnej, a nie etyczno-filozoficznej.

Przepraszam może to trochę źle ująłem. Prawo i moralność chcąc, nie chcąc wiążą się ze sobą. Miałem na myśli to, że człowiek który zmienia te przecznice w dylemacie wagonika robi to odruchowo, bo wie że uratuje więcej ludzi, jeżeli jednak zna prawo to zastanowi się przez chwile ponieważ z punktu widzenia ustaw dopuścił się współudziału w zabójstwie tej jednej osoby. (o to chodziło mi gdy pisałem że problemem jest prawo).
Kasus Fullera, dylemat wagonika, przytoczony przykład chirurga czy niewspomniany przykład załogi z jachtu Mignonette (który nawiązując do przedostatniej wypowiedzi jest prawdziwy) to najlepsze przykłady na to, że prawo pozytywne i naturalne muszą ze sobą współgrać, i nie istnieje jakaś wielka przepaść między nimi. Właśnie przez ten brak przepaści przytoczone przykłady stają sie czymś w rodzaju zagadki.
 
Ostatnia edycja:
Damiaho napisał:
Myśląc nawet moralnie każde życie jest warte tyle samo więc w przypadku tego dylematu wagonika przesunięcie zwrotnicy z 5 przyszłych trupów na jednego wydaje się oczywista decyzja. Zarówno pod względem moralnym jak i czysto matematycznym w końcu uratowanie 5 to więcej dobra niż uratowanie 1. Jedyny problem tkwi w prawie które obarczylo by wina tego kto zdecydował przełączyć ta zwrotnice i stał się współwinnym zabójstwa.

tutaj się nie zgodzę. uratowanie 5 to więcej dobra niż uratowanie 1? a co, jeśli tych 5ciu to terroryści, a ta jedna to matka pięciorga dzieci, które zostaną osierocone w przypadku jej śmierci? zwłaszcza że śmierć tych 5ciu nastąpi bez Twojej ingerencji, a przełączenie zwrotnicy to już Twoja decyzja.
ale pomijając aspekty etyczne i moralne (bo to jest forum prawne, a takie rozważania można przenieść na inne forum), to zgadzam się, że zabicie kogoś, żeby uchronić siebie i kilka innych osób nie jest stanem wyższej konieczności.
 
Ala.Kami napisał:
ale pomijając aspekty etyczne i moralne (bo to jest forum prawne, a takie rozważania można przenieść na inne forum), to zgadzam się, że zabicie kogoś, żeby uchronić siebie i kilka innych osób nie jest stanem wyższej konieczności.

Czyli rozumiem że mając do wyboru ocalenie 4 lub nieocalenie nikogo wybierzesz nieocalenie nikogo?
 
Damiaho napisał:
Czyli rozumiem że mając do wyboru ocalenie 4 lub nieocalenie nikogo wybierzesz nieocalenie nikogo?
Dokładnie.
Rzucenie się na granat w celu ocalenia reszty drużyny, to oznaka bohaterstwa. Rzucenie w tym samym celu na granat swojego kolegi, to oznaka osobowości dyssocjalnej.
 
Nawet jeżeli osoba będąca ofiarą, została na nią wybrana na skutek głosowania na które zgodzili się wszyscy?
 
Powrót
Góra